Są tematy przyklejone o FW i trudno pisać uniwersalne pisma.
Uniwersalne może być tylko to.
Wzywam FW (nazwa) do okazania kseropkopii poświadczonej za zgodność z orginałem dokumentów żródłowych zobowiązania (umowy, faktur, umowy, wykazu i sosobu obliczenia należności bankowej, sposobu zarachowania dotychczasowych wpłat).
W braku przedłożenia niniejszych dokumentów uchylam się od spełnienia nieistniejącego zobowiązania, gdyż wyciąg z ksiąg funduszu, czy umowa cesji wierzytelności nie jest sama w sobie dowodem wystarczającym na zasądzenie przez sąd żądanej przez Was kwoty.
W związku z powyższym każdorazowe pismo, czy telefon będę traktował jako nękanie, a sprawę kierował do właściwych organów zajmujących się ściganiem przestępstwo oraz nieuczciwych wierzycieli (polcja, prokuratura, UOKiK). W przyadku gdy Wasza praktyka będzie się nasilać wystąpię do sądu o ochronę dóbr osobistych w tym o zaprzestanie dalszego nękania, zadośćuczynienie oraz nakazanie przeproszenia w sposób adekwatny do naruszenia (wpis do bik, czy umieszczenie w giełdzie wierzytelności).
Jeśli jest zobowiązanie przedawnione, to wskazujemy.
Dodatkowo podnoszę, iż nieniejsze zobowiązanie, nawet jeśli istnieje (a to kwestionuję), to i tak jest przedawnione. W przypadku dalszych naruszeń wystąpię do sądu o ustalenie, że dochodzone przez Was zobowiązanie uległo przedawnieniu.
Czy to skutkuje??
Z mojej praktyki wynika, że w wielu przypadkach skutki występują.
Najczęściej kończą się telefony i pisma, czasem przychodzą dokumenty źródłowe itp.
FW nie są kompletnymi idiotami...