Ultimo -wezwanie do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Izka2025
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Izka2025

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
8
Witam.

Otrzymałam z FW Ultimo wezwanie do zapłaty wierzytelności z 2002r. Kapitał 1075,36 + odsetki 1840,88. 23.12.2016r. Ultimo nabyło tę wierzytelność od Intrum. Przez 15 lat nikt nie kontaktował się ze mną w tej sprawie.Czy można tę wierzytelność uznać za przedawnioną?
 
Jeśli po drodze nie było nakazu zapłaty oraz egzekucji komorniczej , to raczej tak.
Za mało danych.
Ps. nie zmieniałaś adresu zamieszkania ?
 
Raczej jest przedawniona nawet, jeśli w 2002 uzyskano nakaz zapłaty, ale potem nic z tym nie robiono (lub prowadzono egzekucję komorniczą umorzoną przed 2007 i potem nic) - w takim układzie przedawnienie byłoby 10 lat, a nie 3, ale i tak by upłynęło. Całkiem bezpiecznie moim zdaniem można to uznać za przedawnione, ale lepiej dowiedzieć się, jakie ruchy wykonywali wierzyciele.
 
damian xxx napisał:
Jeśli po drodze nie było nakazu zapłaty oraz egzekucji komorniczej , to raczej tak.
Za mało danych.
Ps. nie zmieniałaś adresu zamieszkania ?

Adres zamieszkania zmieniałam ale z tytułu innej wierzytelności komornik już dawno mnie znalazł - pracuję normalnie na umowę o pracę więc nie jest to takie trudne.Nakaz zapłaty do mnie nie dotarł.A o egzekucji komorniczej z tego tytułu nic mi nie wiadomo.
 
Syphar napisał:
Raczej jest przedawniona nawet, jeśli w 2002 uzyskano nakaz zapłaty, ale potem nic z tym nie robiono (lub prowadzono egzekucję komorniczą umorzoną przed 2007 i potem nic) - w takim układzie przedawnienie byłoby 10 lat, a nie 3, ale i tak by upłynęło. Całkiem bezpiecznie moim zdaniem można to uznać za przedawnione, ale lepiej dowiedzieć się, jakie ruchy wykonywali wierzyciele.

Jak sprawdzić jakie ruchy wykonywali wierzyciele?
 
Na początek załóż konto na EPU
 
Nic nie trzeba wpisywać
Logujesz się
"klikasz moje sprawy"
i patrzysz - nie ma nic, ok
potem wybierasz
"tylko sprawy zakreślone" > "filtruj"
i patrzysz
Coś jest:
żółta teczka > akta sprawy > pobierz pdf
Nie ma nic
To... nie ma nic
 
A pewnie nic nie będzie, a jeśli nie będzie - to przedawnione. Ale warto się upewnić.
 
Sprawdziłam w EPU - tej wierzytelności tam nie ma.Co mam dalej zrobić? Jakieś pismo pisać do Ultimo?
 
Dziś dostałam sms z Ultimo "Informujemy,że termin spłaty minął. W celu uniknięcia konsekwecji dokonaj wpłaty jeszcze dziś".
 
I co w związku? Dług przedawniony nadal istnieje. Po prostu nie musisz go płacić, ale on jest, a oni mają prawo sobie takie SMS pisać.
 
A o jakich ewentualnych konsekwencjach oni piszą?
 
Dziękuję Wam bardzo za cenne rady :)
 
karaczoch napisał:
Takich jak próba wyłudzenia od ciebie zapewne przedawnionego długu.
Byłbym ostrożny ze słowem "wyłudzenia". To że dług się przedawnił nie oznacza ze przestał istnieć i wierzyciel nie może wzywać do jego zapłaty.

Co do głównego watku:
Niemniej - na wszelki wypadek, do czasu jakiegoś nakazu sądowego (który raczej nie przyjdzie), nie podejmuj z nimi kontaktu, broń Boże nic nie podpisuj czy nie deklaruj.

Jak przyszedł by nakaz - wysyłasz sprzeciw w związku z przedawnieniem.
 
Witam,

W 2007 rozwiazalem umowe z firma telekomunikacyjna, a przed rozwiazaniem splacilem wszystkie rachunki (raczej nie pozwoliliby mi rozwiazac umowy bez tego).

Pare lat temu (3?) przyszedl jeden list od firmy windykacyjnej (nie pamietam nazwy) - zadzwonilem do tej firmy, wyjasnilem, ze nie ma dlugu ani wierzytelnosci, onie nie mogli powiedziec za co to i sprawa ucichla.

Jakis czas temu list od Ultimo - zwykla poczta. W srodku standardowa tresc o wierzytelnosci - 50 zlotych, w tym odsetki. Oprocz kwoty - zadnych konkretow - ani dat, ani nr. faktury - nic, tylko nazwa firmy z ktora, jak wspomnialem, nie mialem do czynienia od 10 lat.


Pytanie:
Wiekszosc z Was, forumowiczow, doradza zeby czekac, ale to powoduje, ze ta sprawa wisi i moze niepotrzebnie narobic klopotow. Czy nie warto odpisac, ze nie ma dlugu (czy tez ze ja tego roszczenia nie akceptuje)?
Czy taka odpowiedz nie spowoduje zaostrzenia natrecw ze strony firmy U?

Czy istnieje mozliwosc zamkniecia tej sprawy?
Czy trzeba sie pogodzic z tym, ze te firmy beda meczyc, czekac cierpliwie naliczajac wydumane odsetki az beda mogli zajac caly majatek a nie tylko pare kapci?


Dodam, ze jestem pewien w 100% ze wszelkie zobowiazania splacilem.

Prosze o porade.

(Swoja droga - jak to sie dzieje ze te firmy maja dostep do takich danych? Jesli dlug jest fikcyjny, to ktos, gdzies udestepnil informacje albo je zdobyl - bez zgody i prawdopodobnie - bezprawnie?)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra