Ultimo

  • Autor wątku Autor wątku ewella1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewella1

Użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
31
Witam.Mój brat otrzymał pożyczkę od Providenta jakoś po połowie stycznia 2011 roku,początkowo raty spłacał systematycznie później mniejsze kwoty.Ostatnią pomniejszoną ratę wpłacił w czerwcu 2012 roku.Od tamtej pory nie spłacał.Kilka dni temu dostał wezwanie do sądu celem złożenia wyjaśnień w tej sprawie z powództwa Ultimo.Czy zasadny będzie zarzut przedawnienia?
 
Na jak długo była pożyczka? Ważne jest kiedy miała być spłacona. Jeżeli 60 tyg to zarzut przedawnienia można podnieść
 
Już dowiedziałam się dokładnie.Pożyczka była brana 23 stycznia 2011r. na 55 tygodni.
 
No to w odpowiedzi na pozew trzeba napisac ze roszczenie ultimo jest przedawnione, oni i tak pewnie wycofaja pozew bez zrzeczenia sie roszczenia
 
Up.
Nie wiadomo czy pożyczka przedawniła się. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Nie wiemy kiedy provident wypowiedział umowę pożyczki, oraz jaki termin wyznaczył na spłatę zobowiązania.
 
krzpal1051 napisał:
Up.
Nie wiadomo czy pożyczka przedawniła się. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Nie wiemy kiedy provident wypowiedział umowę pożyczki, oraz jaki termin wyznaczył na spłatę zobowiązania.

No tak ale Ultimo zazwyczaj nie ma takich dokumentów jak wypowiedzenie umowy przez Provi
 
Z tego co wiem,nie było takiego dokumentu o wypowiedzeniu natomiast w listopadzie ubiegłego roku była propozycja ugody od Ultimo ale brat nie odpowiedział.Myślę,żę wypowiedzenie gdyby faktycznie istniało to dołączone by było do pozwu jako dowód.
 
Mąż również dostał takie pismo od Ultimo,ale on pożyczkę miał dużo wcześniej w Providencie (jakoś w 2001 roku). Jak dostał pismo z sądu że Ultimo domaga się spłaty tej pożyczki,bo "odkupili dług od Providenta" to byliśmy w szoku,znajoma poradziła nam by napisać odpowiedź że dług jest przedawniony i złożyć w sądzie. Oni swoje pismo przysłali na takim specjalnym formularzu i na takim samym trzeba było im odpowiedzieć. Zrobiliśmy jak radziła znajoma i po jakimś czasie przyszło pismo z sądu w którym było napisane że Ultimo odstępuje od roszczeń i sprawa została umorzona. Podobno to taka firma która skupuje przedawnione długi i żeruje na niewiedzy i strachu ludzi,bo pewnie większość ludzi jak dostaje pismo o wszczęciu postępowania to pokornie płaci nie wiedząc że dług się przedawnił i nie muszą.
 
Tak nie do końca z tym wypowiedzeniem, bo tutaj jest określony termin zapłaty. Zatem roszczenie stało się wymagalne w całości z dniem płatności ostatniej raty. Chociaż niektóre sądy liczą każdą ratę z osobna. Nieźle by to wyglądało jakby teraz nagle po kilku latach banki "przypominały" sobie o wypowiadaniu kredytów.
 
Podnieść w sądzie bezzasadnośc roszczenia, jeśli nie ma wypowiedzenia umowy...
 
digiton napisał:
Tak nie do końca z tym wypowiedzeniem, bo tutaj jest określony termin zapłaty. Zatem roszczenie stało się wymagalne w całości z dniem płatności ostatniej raty. Chociaż niektóre sądy liczą każdą ratę z osobna. Nieźle by to wyglądało jakby teraz nagle po kilku latach banki "przypominały" sobie o wypowiadaniu kredytów.
Pan chyba nigdy nie przeczytał art. 120 KC
 
Jest jeszcze jedna nieprawidłowość w sprzedaży długu , w moim przypadku nie Provident sprzedał dług firmie Ultimo tylko jakiś IPF .
 
krzpal1051 napisał:
Up.
Nie wiadomo czy pożyczka przedawniła się. Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Nie wiemy kiedy provident wypowiedział umowę pożyczki, oraz jaki termin wyznaczył na spłatę zobowiązania.
Przedawniło się. Oczywiście przy założeniu że pozew wniesiono w 2015 roku lub później. Jest pan kolejnym, który nie zauważył istnienia art. 120 KC
damian xxx napisał:
Jest jeszcze jedna nieprawidłowość w sprzedaży długu , w moim przypadku nie Provident sprzedał dług firmie Ultimo tylko jakiś IPF .
Święta racja, nie tylko w twoim przypadku lecz w każdym.
 
marian.pazdzioch napisał:
Przedawniło się. Oczywiście przy założeniu że pozew wniesiono w 2015 roku lub później. Jest pan kolejnym, który nie zauważył istnienia art. 120 KC

Oczywiście że w czytałem art. 120 Kodeksu Cywilnego i znany jest mi pojęcie Hipotetyczny termin wymagalności wskazany w przytoczonym przez Pana artykule. Jednakże pragnę się odnieść do zarzutu braku znajomości tego przepisu.
W cytowanej wypowiedzi, chciałem nawiązać to postów przytoczonych przez innych użytkowników. A mianowicie rozpoczęcie biegu przedawnienia, liczonego od dnia w którym pożyczka miała być spłacona (płatność ostatniej raty zgodnie z umową) i terminie 60 tyg. Uważam że, określenie początku biegu przedawnienia w ten sposób jest błędne. Według mojej wiedzy w przypadku kiedy raty nie są spłacane, umowa pożyczki zostaje wypowiedziana i wymaga się jej spłaty w określonym terminie (dajmy na to 30 dni). Jeżeli roszczenie nie zostanie spełnione w określonym terminie,bieg przedawnienia rozpoczyna się z pierwszym dniem po wyznaczonym terminie. Może być tak że, pożyczka jest nie spłacana, i nikt jej nie wypowiada. W tedy Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Czyli hipotetyczny termin wypowiedzenia. Który może sprecyzować na podstawie art. 723 Kodeksu Cywilnego. Czynności uprawnionego, o których mówi art. 120 § 1 zd. 2 KC, to przede wszystkim: wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia i wypowiedzenie umowy. A więc oczywistym jest że, ze względu na czas jaki upłynął od zawarcia umowy pożyczki, roszczenie przedawniło się. Jednak nie którzy użytkownicy, błędnie określali jego początek.

No chyba że źle rozumie instytucję przedawnienia, proszę o komentarz, w tedy wracam szybko do nauki ;)
 
Widziałem kilka pozwów o zapłatę od Ultimo(pierwotny wierzyciel Provident) , w dokumentacji nie ma wypowiedzenia umowy pożyczki . Więc przy najmniej korzystnym wariancie przedawnienie liczymy od wymagalności ostatniej raty pożyczki , a biorąc pod uwagę dyspozycje zawarte w art. 120 kc w świetle i w zw. z pkt 29 umowy ramowej Providenta- roszczenie przedawniło się jeszcze wcześniej.
 
krzpal1051 napisał:
Uważam że, określenie początku biegu przedawnienia w ten sposób jest błędne.
Poniżej masz wyjaśnienie tej zagadki
damian xxx napisał:
a biorąc pod uwagę dyspozycje zawarte w art. 120 kc w świetle i w zw. z pkt 29 umowy ramowej Providenta- roszczenie przedawniło się jeszcze wcześniej.
Pkt 29 mówi o wypowiedzeniu umowy w przypadku zalegania z 2 ratami
 
marian.pazdzioch napisał:
Pkt 29 mówi o wypowiedzeniu umowy w przypadku zalegania z 2 ratami

Dokładnie tak .
W ubiegłym tygodniu , znajomy wygrał sprawę z Ultimo (przedawnienie roszczenia)
i brak tzw. (łańcuszka sprzedaży długu ) czyli , Ultimo kupiła dług od IPF a brak jest dowodu sprzedaży Providenta na rzecz IPF. Wyrok : powództwo oddalić w całości , kosztami obciążyć powoda.
 
Ostatnia edycja:
Znany jest mi art. 120 kc. Trudno jednak mówić moim zdaniem o wymagalności skoro umowa nie została wypowiedziana. Ona może zostać wypowiedziana przy zaległości 2 rat, ale nie musi. To jest przywilej Providenta. Cieszyłbym się bardzo aby ktoś mi łopatologicznie wyjaśnił że się mylę. Najlepiej poparte jakimś orzeczeniem. Tyko bardzo proszę o nie pisanie "czytaj ze zrozumieniem" bo nie tędy droga w sporach i rozwiewaniu wątpliwości...Świta mi jedynie wyjaśnienie że skoro mógł skorzystać z postawienia w stan wymagalności a nie zrobił tego to jego problem...
 
digiton napisał:
Znany jest mi art. 120 kc. Trudno jednak mówić moim zdaniem o wymagalności skoro umowa nie została wypowiedziana. Ona może zostać wypowiedziana przy zaległości 2 rat, ale nie musi.

Ale nie musi po dwóch nie zapłaconych ratach , masz rację , więc liczymy trzy lata od wymagalności ostatniej raty.
Druga sprawa , wypowiedzenie umowy pożyczki , jak myślisz gdyby Provident wypowiedział umowę np. cztery lata po wymagalności ostatniej raty (nagle sobie przypomnieli), to od kiedy należałoby liczyć przedawnienie roszczenia ?
 
W przypadku nie wypowiedzenia liczyłbym w najgorszym wypadku od dnia wymagalności osobnej raty. Ale...
Skoro poszczególne raty kredytu mają ściśle określoną datę spłaty, więc każda z rat przedawnia się po trzech latach począwszy od dnia, w którym powinna zostać spłacona zgodnie z zawartą umową. Przedawnienie każdej raty biegnie co do zasady osobno od momentu jej terminu płatności.

Tak mi właśnie przyszło do głowy... z tym 120 kc Ten brak działania pomimo takiej możliwości pozwany by musiał jakoś udowodnić.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra