M
Maba
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam wszystkich Formowiczów.
W marcu zainteresowałem się Multimo. Akurat wygasła mi umowa z Netią. Udało mi się w końcu skontaktować z infolinią Multimo (nie było to łatwe - albo zaraz zrywało połączenie, albo można było czekać w nieskończoność). Po konsultacji przesłano do mnie stosowne dokumenty, które następnie podpisane odesłałem. Niedługo później okazało się (co wynikało z rozmowy z konsultantem, który do mnie zadzwonił), że usługa nie może być uruchomiona na liniach T.P. S.A. Multimo winą za to obarczało Netię (która mogła nie zwolnić jeszcze zasobów) lub Telekomunikację (która to mogła "nie zauważyć" stosownego pisma z Netii).
Samodzielnie podjąłem pewne działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy, będąc swego rodzaju "mediatorem" pomiedzy TPSA A Netią, a uzyskane i pomocne w tej kwestii dokumenty przesłałem do Multimo. Od tamtej pory sprawa ucichła, nikt ze mną się nie kontaktował, NIKT TEŻ NIE POINFORMOWAŁ MNIE o tym, czy usługa w ogóle może być uruchomiona i jak sprawy potoczyły się dalej!!!
Upłynęło sporo czasu. Próbowałem się kilkakrotnie skontaktować z infolinią, niestety bez rezultatu! Tam zwyczajnie nie dało się dodzwonić... Mając dość oczekiwania zainteresowałem się ofertami innych operatorów. W lipcu znalazłem operatora oferującego połączenia radiowe w technologii 5GHz, który zaczął działać w mojej okolicy. Początkowo podpisałem umowę na okres próbny (1 miesiąc), a od sierpnia mam podpisaną umowę roczną.
Jakież było moje zaskoczenie, kiedy dziś znalazłem w skrzynce pocztowej fakturę za usługi (aktywacja i 3 miesiące opłat za abonament!!!) od Multimo. Wynika z tego, że już od czerwca jestem ("tajnym"?) klientem Multimo. To po prostu kpiny. Wynika z tego, że rzekomo mam od 3 miesięcy internet z Multimo, a do sieci nie zalogowałem się nigdy! Po prostu jakaś paranoja! Oczywiście dodzwonić się do nich tez nie ma możliwości, choćbym nie wiem jak długo wisiał na telefonie... Na razie napisałem maila. Zawierałem juz umowy z TP SA, Netią i zawsze po sprawdzeniu warunków technicznych byłem informowany, że usługa może być uruchomiona i o terminie jej uruchomienia. W przypadku Multimo - zupełna cisza, po czym rachunek za 3 miesiące.
Czy tego typu umowa jest ważna?
Przychodzi mi do głowy jedno porównanie: zamawiam wycieczkę w biurze podróży, wybieram termin, zostaje poinformowany, że nie ma miejsc na ten wybrany termin, a po 3 miesiącach ciszy dostaję rachunek za wycieczkę, na której nie byłem...
Pozdrawiam
Marcin
W marcu zainteresowałem się Multimo. Akurat wygasła mi umowa z Netią. Udało mi się w końcu skontaktować z infolinią Multimo (nie było to łatwe - albo zaraz zrywało połączenie, albo można było czekać w nieskończoność). Po konsultacji przesłano do mnie stosowne dokumenty, które następnie podpisane odesłałem. Niedługo później okazało się (co wynikało z rozmowy z konsultantem, który do mnie zadzwonił), że usługa nie może być uruchomiona na liniach T.P. S.A. Multimo winą za to obarczało Netię (która mogła nie zwolnić jeszcze zasobów) lub Telekomunikację (która to mogła "nie zauważyć" stosownego pisma z Netii).
Samodzielnie podjąłem pewne działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy, będąc swego rodzaju "mediatorem" pomiedzy TPSA A Netią, a uzyskane i pomocne w tej kwestii dokumenty przesłałem do Multimo. Od tamtej pory sprawa ucichła, nikt ze mną się nie kontaktował, NIKT TEŻ NIE POINFORMOWAŁ MNIE o tym, czy usługa w ogóle może być uruchomiona i jak sprawy potoczyły się dalej!!!
Upłynęło sporo czasu. Próbowałem się kilkakrotnie skontaktować z infolinią, niestety bez rezultatu! Tam zwyczajnie nie dało się dodzwonić... Mając dość oczekiwania zainteresowałem się ofertami innych operatorów. W lipcu znalazłem operatora oferującego połączenia radiowe w technologii 5GHz, który zaczął działać w mojej okolicy. Początkowo podpisałem umowę na okres próbny (1 miesiąc), a od sierpnia mam podpisaną umowę roczną.
Jakież było moje zaskoczenie, kiedy dziś znalazłem w skrzynce pocztowej fakturę za usługi (aktywacja i 3 miesiące opłat za abonament!!!) od Multimo. Wynika z tego, że już od czerwca jestem ("tajnym"?) klientem Multimo. To po prostu kpiny. Wynika z tego, że rzekomo mam od 3 miesięcy internet z Multimo, a do sieci nie zalogowałem się nigdy! Po prostu jakaś paranoja! Oczywiście dodzwonić się do nich tez nie ma możliwości, choćbym nie wiem jak długo wisiał na telefonie... Na razie napisałem maila. Zawierałem juz umowy z TP SA, Netią i zawsze po sprawdzeniu warunków technicznych byłem informowany, że usługa może być uruchomiona i o terminie jej uruchomienia. W przypadku Multimo - zupełna cisza, po czym rachunek za 3 miesiące.
Czy tego typu umowa jest ważna?
Przychodzi mi do głowy jedno porównanie: zamawiam wycieczkę w biurze podróży, wybieram termin, zostaje poinformowany, że nie ma miejsc na ten wybrany termin, a po 3 miesiącach ciszy dostaję rachunek za wycieczkę, na której nie byłem...
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnia edycja: