P
posw580
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 55
Mam problem ponieważ rok temu zamówiłem nowe okna z pewnej Firmy FENETRA na kwotę 4850 zł wraz z montażem. ( dostałem rabat 100zł za wadliwy pogięty parapet zewnętrzny) czyli 4750zł
okazało się po zamontowaniu , że są wady montażowe tych okien i oznajmiłem, że zapłacę kwotę 4000 tys zł za okna natomiast te 750 zł zostawiam jako kaucja gwarancyjna i zaraz po usunięciu wad tą kwotę zapłacę. Niestety serwis był raz i okazało się , że okna nadal nie da się wyregulować itp..., parapet został zamontowany mniejszy (mimo, że firma sama robiła pomiary) zostały zdewastowane mi płytki w dużej ilości ponad normę itp... więc nadal protokołu, że wszystko jest O.K. nie podpisałem i żądałem dalszej naprawy. Po około trzech tygodniach przyjechał rzeczoznawca powołany przez firmę FENETRA jeżeli dobrze pamiętam z Poznania i okazało się, że do wymiany są uszczelki w oknach wcześniej sama firma twierdziła, że to już tak jest i tyle.- z racji braku tych uszczelek naprawę przełożono na inny termin po dostarczeniu wspomnianych uszczelek. pewnego dnia bez umówienia zadzwonił pracownik firmy, że przyjechał na wymianę uszczelek jednak nikogo nie było w domu i powiedziałem, że najpierw trzeba się umówić, bo nikt cały czas w domu nie czeka na Państwa firmę. Od tego momentu nikt się nie pojawił oraz nie dzwonił w celu umówienia się. po około 2 miesiącach przyszło wezwanie z kancelarii radcy prawnego o wezwanie do zapłaty. Odpowiedziałem na to pismo, że zapłaty nie będzie dopóty nie zostaną naprawione usterki. Do dnia dzisiejszego nikt się nie kontaktował z Kancelarii ani z firmy dostarczającej i montującej okna. Dzisiaj jednak przyszło wezwanie z sądu o zapłatę neleżnej kwoty 750 zł. ponadto w pozwie są kłamstwa, że firma próbowała się kontaktować w celu naprawy usterek itp.... Proszę o pomoc w tej sprawie,
okazało się po zamontowaniu , że są wady montażowe tych okien i oznajmiłem, że zapłacę kwotę 4000 tys zł za okna natomiast te 750 zł zostawiam jako kaucja gwarancyjna i zaraz po usunięciu wad tą kwotę zapłacę. Niestety serwis był raz i okazało się , że okna nadal nie da się wyregulować itp..., parapet został zamontowany mniejszy (mimo, że firma sama robiła pomiary) zostały zdewastowane mi płytki w dużej ilości ponad normę itp... więc nadal protokołu, że wszystko jest O.K. nie podpisałem i żądałem dalszej naprawy. Po około trzech tygodniach przyjechał rzeczoznawca powołany przez firmę FENETRA jeżeli dobrze pamiętam z Poznania i okazało się, że do wymiany są uszczelki w oknach wcześniej sama firma twierdziła, że to już tak jest i tyle.- z racji braku tych uszczelek naprawę przełożono na inny termin po dostarczeniu wspomnianych uszczelek. pewnego dnia bez umówienia zadzwonił pracownik firmy, że przyjechał na wymianę uszczelek jednak nikogo nie było w domu i powiedziałem, że najpierw trzeba się umówić, bo nikt cały czas w domu nie czeka na Państwa firmę. Od tego momentu nikt się nie pojawił oraz nie dzwonił w celu umówienia się. po około 2 miesiącach przyszło wezwanie z kancelarii radcy prawnego o wezwanie do zapłaty. Odpowiedziałem na to pismo, że zapłaty nie będzie dopóty nie zostaną naprawione usterki. Do dnia dzisiejszego nikt się nie kontaktował z Kancelarii ani z firmy dostarczającej i montującej okna. Dzisiaj jednak przyszło wezwanie z sądu o zapłatę neleżnej kwoty 750 zł. ponadto w pozwie są kłamstwa, że firma próbowała się kontaktować w celu naprawy usterek itp.... Proszę o pomoc w tej sprawie,