F
fsrfocel
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 4
Witam wszystkich.
Mam pewien problem w kwestii umowy o dzieło. Mianowicie zatrudniłem się w pewnej firmie na podstawie tejże umowy. Okres trwania - miesiąc, podstawa wypłacenia wynagrodzenia - 1880zł brutto. Jednakże w trakcie trwania umowy zachorowałem. Pracodawca sam wysłał mnie do domu twierdząc, że jak się wykuruję, to mam wrócić do pracy. W tym terminie (pn-pt) przychodziłem trzykrotnie do pracy (pn,śr,pt) a pracodawca nadal twierdził że nie wyleczyłem się dostatecznie. Oczywiści przychodziłem bo uważałem że mogę już pracować. Zwolnienia lekarskiego nie miałem jak dostać, gdyż nie byłem ubezpieczony (początek 2009 roku) i nie mam "świstka" na to. Chociaż przy umowie o dzieło to raczej nie ma znaczenia chyba. Suma summarum dostałem wypłatę, umowa się rozwiązała. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że zostałem rozliczony z 1550zł brutto a nie kwoty umownej. Pracodawca twierdził, iż było to za 'nieobecności'.
I teraz pytanka: czy pracodawca miał prawo tak zrobić bez porozumienia ze mną i zmiany umowy na piśmie, oraz czy mogę w jakiś sposób odzyskać różnice wypłaty. Czy wytoczenie sprawy w sądzie pracy coś by dało, czy to tylko strata czasu ?
Pozdrawiam.
Mam pewien problem w kwestii umowy o dzieło. Mianowicie zatrudniłem się w pewnej firmie na podstawie tejże umowy. Okres trwania - miesiąc, podstawa wypłacenia wynagrodzenia - 1880zł brutto. Jednakże w trakcie trwania umowy zachorowałem. Pracodawca sam wysłał mnie do domu twierdząc, że jak się wykuruję, to mam wrócić do pracy. W tym terminie (pn-pt) przychodziłem trzykrotnie do pracy (pn,śr,pt) a pracodawca nadal twierdził że nie wyleczyłem się dostatecznie. Oczywiści przychodziłem bo uważałem że mogę już pracować. Zwolnienia lekarskiego nie miałem jak dostać, gdyż nie byłem ubezpieczony (początek 2009 roku) i nie mam "świstka" na to. Chociaż przy umowie o dzieło to raczej nie ma znaczenia chyba. Suma summarum dostałem wypłatę, umowa się rozwiązała. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że zostałem rozliczony z 1550zł brutto a nie kwoty umownej. Pracodawca twierdził, iż było to za 'nieobecności'.
I teraz pytanka: czy pracodawca miał prawo tak zrobić bez porozumienia ze mną i zmiany umowy na piśmie, oraz czy mogę w jakiś sposób odzyskać różnice wypłaty. Czy wytoczenie sprawy w sądzie pracy coś by dało, czy to tylko strata czasu ?
Pozdrawiam.