Umowa o zamieszczenie reklamy- firma Eniro Polska Sp.z o. o.

  • Autor wątku Autor wątku Zurek91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam

mam problem z tą firmą. Mój mąż prowadzi warsztat samochodowy. W piątek dzwonił do niego Pan z firmy: panoramafirm. Przedstawił ofertę a mój mąż zauroczony obietnicami super reklamy wyraził zgodę przez telefon. Po namyśle, jednak stwierdził że zbyt pochopnie powiedział Tak. W pt próbował dodzwonić się do tej firmy, ale udało mu się dopiero skontaktować wczoraj (pon). Przekazał, że nie chce korzystać z ich usługi i rezygnuje z oferty. Pan początkowo próbował przekonywać że opinie w internecie na temat panoramafirm to bzdury, ale jak mąż obstawał przy swoim zmienił ton i od razu groził, że i tak musi zapłacić 120 zł za rezygnację, a jak nie zrobi tego w ciągu tygodnia to będzie musiał zapłacić 600zł. Nie podpisywał umowy, nie dostał też żadnej informacji o danych do przelewu czy wiadomości na maila od tej firmy.

Moje pytanie czy mają prawo do takiego postępowania? Rozumiem, że umowa ustna mogła zostać zawarta ale odstąpienie jest możliwe w każdej sytuacji, szczególnie że tu nastąpiło praktycznie odrazu. Czy mają prawo żądać tych 120zł odstępnego? I czy wystarczy rezygnacja telefoniczna czy musi być pisemna?Nie wiem jak traktować tę sytuację, i obawiam się że ta firmą będzie teraz przeciągać tak długo sprawę, żeby jednak trzeba było płacić
 
Rozmowy z nimi są prawdopodobnie nagrywane, przynajmniej tak informują. Ja bym czekał. Zresztą już czekam na wyrok sądu. Póki co, to go nie ma. A jak będzie, to odwołanie i dalsze czynności. Nie wolno gnojom odpuścić.
 
No właśnie problem z tymi nagraniami jest w sytuacjach sporny każdy wie jaki...może okazać się że nie ma takiego nagrania

Ja wolałabym w ogóle im nie płacić Ale z mniejszego zła wolałabym zapłacić 120zł, a nie płacić im później 600zł, bo się okaże że takie są warunki regulaminu itd a mąż przecież został tak zakręcony, że się tak czy inaczej zgodził się na te warunki....
niestety są to naciągacze, a jak trafią na naiwnego przedsiębiorce, który tylko walczy żeby przetrwać na rynku to już mają łatwy zysk ;-///
 
nat86 napisał:
...może okazać się że nie ma takiego nagrania
Ja wolałabym w ogóle im nie płacić Ale z mniejszego zła wolałabym zapłacić 120zł, a nie płacić im później ... niestety są to naciągacze...;-///
Na tym ten interes polega! Jak się nie obrócisz zawsze d..a z tyłu :-(
Nie dosyć, że i tak ściągną kasę bo taka umowa, to jeszcze zarobią na Twoich danych kontaktowych, sprzedając bazę danych a ty będziesz przez lata odbierać dziwne telefony, maile i t p. Tak więc dwa razy w d..pę bity:-x
 
witam!

mój problem również dotyczy zawarcia umowy ustnej natomiast u mnie sprawa wygląda tak:

pewnego dnia zadzwonił Pan z firmy Eniro- zawarłam z nimi umowę, po czym po kilku dniach dostałam telefon (jak się okazało od innej firmy i kolejnej) z tym samym pytaniem co Eniro- reklama itp. na pytanie czy dzwonią państwo z Eniro dostałam odpowiedź, że tak w obu i że ta rozmowa ma sfinalizować nasze zawarcie umowy i musimy powtórzyć całą procedurę. po czym otrzymuję trzy faktury- pierwsza od Eniro na zgodną kwotę, którą uiszczę bo zawarłam umowę, a od drugiej i trzeciej firmy: Panorama Przedsiębiorstw i Katalog Firm 2000 kolejne na kwotę ok 900zł każda.

Do czego zmierzam: druga i trzecia firma zwyczajnie podała się za firmę Eniro, wprowadziła mnie w błąd i nastąpiło kolejne zawarcie umów. W żadnej rozmowie nie zostałam poinformowana na temat czasu, w którym mogę zrezygnować, zostałam tylko odesłana do regulaminu znajdującego się na stronie internetowej. Żadna firma nie przysłała mi dokumentów w postaci umowy papierowej ani elektronicznej, żadna firma nie zaprezentowała mi tego czego rzekomo dla mnie wykonała.

zaczęły się telefony, że jestem dłużnikiem nie tylko do mnie, ale do mojego taty, który prowadzi firmę, wujka itp. Nieustępliwie tłumaczą, że umowa jest wiążąca i że nie mogę się już z tego wycofać. Ciągle bronią się rejestrem rozmów, który jest wycięty tak, że słychać na nim tylko akt zawarcia umowy, ale tego jak kłamią i nie informują o istotnych sprawach już nie ma.


moje pytanie: czy tak owe umowy można zerwać bez ponoszenia konsekwencji finansowych? jak ma się prawnie taka sytuacja kiedy zwyczajnie wprowadzają potencjalnego klienta w tak ogromny błąd? w kodeksie cywilnym wyczytałam, że klienta broni szereg praw, ale chcę zasięgnąć fachowej opinii.

proszę o pomoc
 
Witam!
Ja niestety też dałam się "skusić" na podpisanie umowy na reklamę mojej firmy z firmą Eniro. Podpisałam ją mw. w lutym ubiegłego roku. W maju zamknęłam firmę. Pierwsza faktura została wystawiona dopiero w czerwcu. W maju zawiadomiłam ich, że firmę zamknęłam i rezygnuję z umowy. Powiedziano mi, że ewentualnie mogą mi zmniejszyć zapłatę o 50 %. Nie zapłaciłam. Nie dostawałam żadnych monitów wzywających do zapłaty. A po roku otrzymałam mail z portalu długi.info z informacją, że mój dług został wystawiony na sprzedaż. Czy jest to działanie zgodne z prawem? Czy mogę coś zrobić w takiej sytuacji? A reklama jest rzeczywiście nieskuteczna.
Pozdrawiam.
 
Mam również problem z firmą Eniro, ktoś obcy nie mający mojego upoważnienia wziął reklamę na moją firmę w necie a teraz firma Eniro straszy mnie komornikiem i ode mnie żąda spłaty zaległości. Czy ma do tego prawo?? Ja nigdy niczego nie podpisywalam ani też nie zgadzam się na reklamę wiedząc że to nie ma sensu.
 
Powrót
Góra