M
Magdzia24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 2
Mam problem i nie wiem do kogo się z tym zwrócić. Pożyczyłam pewnej osobie pewną sumę pieniędzy, ok 2 tysięcy zabezpieczając się przy tym umową pożyczki. Umowa podpisana jest na każdej ze stron, zawiera dane z dowodów zarówno mojego jak i pożyczkobiorcy, więc myślałam, że będzie to jakieś zapewnienie, że pieniądze odzyskam. Termin spłaty upłynął w czerwcu, a osoba pożyczająca nie przyznaje się w ogóle do zaciągnięcia długu... Nie wiem, czy mogę się gdzieś z tym "dokumentem" zgłosić, czy mam w ogóle jakieś szanse na odzyskanie pieniędzy i czy takie działanie w ogóle ma jakiś sens, czy lepiej o sprawie zapomnieć? Wolałabym tego uniknąć, bo pieniądze dla mnie są duże, ale jeżeli koszty ich odzyskania mają przerosnąć wartość umowy, to nie wiem, czy jest sens... Bardzo proszę o pomoc.