A
AnnaB9209
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2017
- Odpowiedzi
- 12
- Autor Autor
- #21
No ja już po chwili rozmowy się zorientowałam,że ci ludzie to mają tam tak sprane mózgi, aż mi ich żal...
Słuchajcie , ja to wszystko wiem, i bardzo jestem wam wdzięczna za to, że piszecie, bo w pierwszej chwili to mnie taka cholera wzięła, że się zaczyna wszystko od początku, telefony, straszenie, ale już się trochę uspokoiłam.
Czyli reasumując , kolejne raty tzn kolejne czyli po kolei,,,, wg was też tak?
Wk.... na jestem, bo nie umiem pisać takich pism i właściwie dlaczego ja mam się teraz stresować i czas tracić i pisać...jak mam nadpłacone.
Eh...najgorsze jest to, że się boję, że oni to jakoś tak przekręcą, że wyjdzie na ich korzyść. Dlatego chciałabym mieć jakieś prawne podstawy.
W momencie kiedy wypowiedziano mi umowę kredytu,też pisałam powołując się na ubezpieczenie od utraty pracy, ale jak przyszło co do czego to się okazało, że nie do końca tak jest z tym ubezpieczeniem jak miało być i ... już nie pamiętam, ale nie drążylam sprawy. Też mi sprali mózg telefonami, pismami, straszeniem komornikiem, już mi było wszystko jedno.
I teraz zaczyna się powtórka z rozrywki po dwóch latach regularnego nadpłacania.
Słuchajcie , ja to wszystko wiem, i bardzo jestem wam wdzięczna za to, że piszecie, bo w pierwszej chwili to mnie taka cholera wzięła, że się zaczyna wszystko od początku, telefony, straszenie, ale już się trochę uspokoiłam.
Czyli reasumując , kolejne raty tzn kolejne czyli po kolei,,,, wg was też tak?
Wk.... na jestem, bo nie umiem pisać takich pism i właściwie dlaczego ja mam się teraz stresować i czas tracić i pisać...jak mam nadpłacone.
Eh...najgorsze jest to, że się boję, że oni to jakoś tak przekręcą, że wyjdzie na ich korzyść. Dlatego chciałabym mieć jakieś prawne podstawy.
W momencie kiedy wypowiedziano mi umowę kredytu,też pisałam powołując się na ubezpieczenie od utraty pracy, ale jak przyszło co do czego to się okazało, że nie do końca tak jest z tym ubezpieczeniem jak miało być i ... już nie pamiętam, ale nie drążylam sprawy. Też mi sprali mózg telefonami, pismami, straszeniem komornikiem, już mi było wszystko jedno.
I teraz zaczyna się powtórka z rozrywki po dwóch latach regularnego nadpłacania.