umowa zlecenie, brak pita

  • Autor wątku Autor wątku jolantaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jolantaa

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
310
1. Mąż na umowie-zleceniu zarabia 30zł netto/godzinę, ale nigdy nie dostaje rachunków z rzeczywistą kwotą, lecz zawyżoną, księgowy tłumaczy że nie da się tego tak dokładnie policzyć, bo są składki zdrowotne, podatki itp. Dziwi mnie to tłumaczenie. Np. za luty mąż otrzymał 300zł za 10 godzin pracy, a rachunek na 346zł. Może tak być? (Mąż oprócz tego jest zatrudniony u innego pracodawcy na etat na umowę o pracę)
2. w zeszłym roku w lutym albo marcu wykonałam pracę o dzieło o wartości ok.245zł (oprócz tego pracuję na etat na umowę o pracę), do tej pory nie dostałam żadnej umowy ani PIT-a, osoba zlecająca pracę już nie pracuje w tamtej firmie, dzwoniłam wielokrotnie do firmy, ciągle to "sprawdzają" i nic z tego nie wynika. Co jeszcze mogę zrobić? Nie mam żadnego dokumentu na potwierdzenie tej pracy i otrzymanych pieniędzy.
 
Podatki i składki ZUS od umów cywilnoprawnych to nie "działka" prawa pracy. Przenoszę.
 
Ooo, przepraszam. Mimo to mam nadzieję na odpowiedź ;)
 
1. Jeśli to Pani mężowi nie odpowiada, to powinien poprosić aby składkę ubezpieczenia zdrowotnego i zaliczkę na podatek obliczać od kwoty tych 300 zł. :)
Ja zawsze powtarzam, żeby w umowach nie podawać kwoty netto, potem są takie właśnie pretensje, że coś jest wypłacane nie tak.
2. Dopiero po roku się Pani przypomniało o umowie? Na dodatek nie pamięta Pani miesiąca?
 
1. To mnie nie odpowiada, bo boję się, że w przyszłym roku jak zrobimy rozliczenie PITa to wyjdą duże dopłaty. A może się mylę? No bo jeśli co miesiąc do ręki będzie otrzymywał 300zł a rachunek na 340zł.... Proszę o podpowiedź co tu zmienić
2. Tak, teraz mi się przypomniało, kiedy wzięłam się za rozliczenie PITa, to było tłumaczenie tekstu, nic wielkiego i wyleciało mi z głowy. Poza tym firmy przysyłają PITy w lutym, wcześniej nie miałam się po co upominać, prawda? Co z tym fantem teraz zrobić?
 
Z tego Pani tekstu widzę, że nic Pani nie rozumie.
Jeśli mąż ma otrzymywać netto 300 zł. to księgowość wszystko dobrze wylicza.
 
Janusz M. napisał:
Z tego Pani tekstu widzę, że nic Pani nie rozumie.
Jeśli mąż ma otrzymywać netto 300 zł. to księgowość wszystko dobrze wylicza.

...bo musi tę kwotę ubruttowić:)
 
Panie Januszu, ostatni raz się upewnię i nie poruszę więcej tematu:(, proszę się nie denerwować.
Kwota netto wypłacona do ręki: 300zł.
Rachunek(akurat mam pod ręką ze stycznia: (cytuję)
1. kwota na umowie: 624zł
2. koszt uzyskania 124,80zł
3. podstawa opodatkowania 499zł
4. kwota podatku: 89,82
5. składka na ubezp zdrowotne 48,36zł
6. zaliczka na podatek 41zł
7. netto 534zł
8.składka na ubezp zdrowotne 7,80zł
9. do wypłaty 526,84zł
Czy potwierdza Pan że księgowość wszystko dobrze wylicza?
 
Jak to? Mąż otrzymał 300 zł, a wystawił rachunek i pokwitował odbiór 526,84 zł ?
Dlaczego zgodził się na to?
Coś mi tu nie gra.
 
Panie Januszu, dziękuję za odpowiedź, Pana zdziwienie już mi wiele wyjaśnia...No właśnie! Ja tego rachunku za styczeń nie widziałam wcześniej, wczoraj zobaczyłam za luty (nie mam go pod ręką) i tam było do wypłaty 346zł (a mąż otrzymał 300zł ), księgowy tłumaczy że to się nie da tak dopasować. Od razu mi się to nie spodobało. Jutro mąż pójdzie do niego po wyjaśnienia. Rozumiem, że w rubryce "do wypłaty" ma być 300zł, a reszta to problem księgowego, tak?
 
Każdy księgowy powinien potrafić "ubruttowić" umówioną kwotę "do wypłaty".
Czasami nie da się idealnie tego zrobić, ale różnice będą "groszowe".
Mógłbym to zrobić, ale to ktoś tam za to bierze pieniądze :). Nie będę więc wyręczał, zresztą nie mam na to czasu.
 
Serdecznie dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam;)
 
Powrót
Góra