unikanie uprawomocnienia przysądzenia poprzez wielokrotne składanie zażaleń,

  • Autor wątku Autor wątku tomashov
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam, Sąd niestety nie uwzględnił mojej wpłaty, wezwał zlicytowanego do przedłożenia oświadczenia majątkowego, zlicytowany złożył oświadczenie i sąd je oddalił, wysłał do zlicytowanego i zgadnę , że odbierze je w ostatni możliwy dzień i zażali się ponownie na oddalenie bez podpisu i ponownej wpłaty......Dlaczego sąd nie uwzględnił mojej wpłaty i co mogę zrobić w mojej sprawie? Bardzo proszę o pomoc. Nie wiem już co mam robić, zlicytowany śmieje mi się w twarz a ja nie mogę nic zrobić.
 
Witam, czy mozna sie dowiedziec jak zakonczyla sie sprawa ,poniewaz mam podobna rzecz, co prawda moje pismo o przysadzeniu wlasnosci trafilo do innego sadu w drodze nominacji?? , nie wiem co to jest?? ale jak widac skutecznie przedluza sprawe.
Czy ktos powinien poinformowac mnie jako strone ,ze zostalo zlozone zazalenie jako ,ze ludzie zajmujacy sie moja sprawa w sadze nic o tym nie wspominaja tlumaczac j/w .
 
Dzień dobry,
Jestem w podobnej sytuacji. Czytając wasze opinie postanowiłem z nich skorzystać i obiecałem sobie, że jeżeli poskutkują to opisze moją sytuację żeby pomóc ewentualnie innym.
Wylicytowałem nieruchomość i właściciel postanowił złożyć zażalenie. Bez jego wiedzy i przy zdumieniu Pań w sekretariacie sądu wpłaciłem 30 za zażalenie. Powiedziały, że w zasadzie nie mają prawa nie przyjąć pieniędzy. W poleceniu zapłaty podałem swoje dane. Brakowało jeszcze kilku odpisów zażalenia do każdej ze stron. w grę wchodzi kilka podmiotów włącznie ze mną. wymyśliłem sobie, by złożyć oświadczenie w sądzie, że nie potrzebuje takiego odpisu ponieważ znam treść zażalenia. Wymyśliłem sobie również aby skontaktować się z innymi stronami tak aby one również zechciały takie oświadczenie złożyć. w międzyczasie kontaktowałem się z adwokatem który odradził mi zarówno wpłatę pieniędzy jak i składanie takich oświadczeń. nie jestem prawnikiem i mój tok myślenia jest trochę bardziej prymitywny ale liczy się skutek. idąc za radą prawnika nie złożyłem takich oświadczeń ale pieniądze wpłaciłem zanim uzyskałem jego poradę.
reasumując: wszystko zależy od decyzji sądu. jego natchnienia, oceny sytuacji. ponieważ jestem człowiekiem wierzącym modliłem się do Pana Boga o pomoc. ( wiem, wiem - widzę wasze miny, ale obiecałem sobie, że opiszę wszystko to co się wydarzyło).
kilka dni później sąd przyjął tę opłatę i ktoś w sądzie sam z siebie wykonał na zwykłym ksero takie kopie, którą ja sam również dostałem. obecnie cała dokumentacja wylądowała w wyższej instancji a ja czekam na rozpatrzenie zażalenia. całe to zażalenie w moim przypadku leżało w sądzie może cztery dni. mam nadzieję, że to co napisałem się komuś przyda.życzę szczęścia i wytrwałości w walce z oszustami. pozdrawiam
 
jarzaj napisał:
wytrwałości w walce z oszustami.
Dłużnik nie jest tożsamy z oszustem. Są tacy co popadają w długi bez swojej winy wiec proszę nie generalizować.
 
Witam kiedyś pewien Pan profesor przedstawił całkowicie legalną procedurę, w jaki sposób nie doprowadzić do skutecznej licytacji ruchomości, nieruchomości dłużnika. Właśnie bardzo podobnie jak wyżej. Wiem, ze ludzie to stosuja i może to trwac bardzo długo. Napisał jak ustrzec sie utraty nieruchomości, ruchomości, a już nawet po licytacji co robić, żeby przedłużać jak najdłużej.
 
Krasnopióry napisał:
Napisał jak ustrzec sie utraty nieruchomości, ruchomości,
A napisał też, że stosujący jego złote porady w końcu kończy pod mostem z niespłaconymi długami? Nie ma żadnej innej metody żeby się ustrzec utraty własności nieruchomości lub ruchomości jak spłata zadłużenia. Można tylko przedłużać agonię.
Przecież dla każdej trzeźwo myślącej osoby jest jasne, iż przedłużanie egzekucji dla samego przedłużania to idiotyzm, sto razy lepiej jest się dogadać z nabywcą nieruchomości i wówczas obie strony są zadowolone.
 
Ponawiam prośbę o cytat lub link. Pospiesz się Kolego zanim jeszcze nie zablokowano Ci możliwości pisania na FP.
 
Witam,

Witam, podbijam temat niekompletnych zazalen jako proby opoznienia uprawomocnienia wyroku...

Nabylam dom na licytacji komorniczej w maju, 25 lipca nastapilo przysadzenie wlasnosci.
W dniu 9 sierpnia sąd wysłał doręczenie do dłużniczki, mnie i komornika, natomiast dotarło ono do nas w dniach póżniejszych.
W dniu 9 sierpnia dłużniczka złożyła "apelację" do sądu Okręgowego zaskarżając wyrok sądu pierwszej instancji (Rejonowego), jednak nie ddostarczyła apelacji w 5 kopiach i nie uiscila oplaty sadowej.
Obawiam sie, ze dluzniczka slada zazalenie celem opoznienia uprawomocnienia przysadzenia zmuszajacego ja do opuszczenia domu.
Bylam na rozmowie u sedziego i zasugerowal mi dowiedziec sie od radcy prawnego/adwokata "co moge zrobic, by zostaly uzupelnione braki formalne" --> oczywiscie sam nie chcial powiedziec 😞
Pytania do Was:
1. Czy "apelacja" dluzniczki, ("Zaskarżam wyrok Sądu pierwszej instancji w całości i proszę o ponowne rozpatrzenie mojej sprawy" ), gdzie brakuje numeru sprawy dotyczacej licytacji, nie ma wzmianki odn tego, ze zazalane dotyczy przysadzenia wlasnosci, poruszane sa sprawy sprzed uprawomocnienia przybicia powinna wstrzymac uprawomocnienie?
2. co moge zrobic, by zostaly uzupelnione braki formalne ?
- poprosilam w czytelni o wykonanie 5 kopii i zloze na biurze podawczym dolaczajac do sprawy
- zlozywlam wniosek w biurze podawczym o zwolnienie dluzniczki z oplaty sadowej
3. czy sama moge dokonac oplaty sadowej za dluzniczke? (pisaliscie gdzies powyzej, ze tak)
4. Czy moge sie powolac na:

Art. 394. § 1. Zażalenie do sądu drugiej instancji przysługuje na postanowienia sądu pierwszej instancji kończące postępowanie w sprawie, a ponadto na postanowienia sądu pierwszej instancji i zarządzenia przewodniczącego, których przedmiotem jest: 42) stwierdzenie prawomocności orzeczenia,
§ 2. Termin do wniesienia zażalenia jest tygodniowy i liczy się od doręczenia postanowienia, a gdy strona nie zażądała w terminie przepisanym doręczenia postanowienia zapadłego na rozprawie - od ogłoszenia postanowienia.
§ 3. Zażalenie powinno czynić zadość wymaganiom przepisanym dla pisma procesowego oraz zawierać wskazanie zaskarżonego postanowienia i wniosek o jego zmianę lub uchylenie, jak również zwięzłe uzasadnienie zażalenia ze wskazaniem w miarę potrzeby nowych faktów i dowodów.
Art. 998 § 2 podstawą zażalenia nie mogą być uchybienia sprzed uprawomocnienia się przybicia.

proszac o uprawomocnienie przysadzenia, gdyz dluzniczka nie zlozyla zazalenia na przysadzenie, a wniosla apelacje na sprawy sprzed uprawomocnienia przybicia (stronniczo nastawiony sedzia upokarzajacy dluzniczke podczas licytacji, zle oceniona wartosc nieruchomosci) ?

Z gory Wam bardzo serdecznie dziekuje za informacje i odpowiedzi & Pozdrawiam serdecznie :)
 
theSaint napisał:
1. Czy "apelacja" dluzniczki, ("Zaskarżam wyrok Sądu pierwszej instancji w całości i proszę o ponowne rozpatrzenie mojej sprawy" ), gdzie brakuje numeru sprawy dotyczacej licytacji, nie ma wzmianki odn tego, ze zazalane dotyczy przysadzenia wlasnosci, poruszane sa sprawy sprzed uprawomocnienia przybicia powinna wstrzymac uprawomocnienie?

Co masz na myśli pisząc "wstrzymać uprawomocnienie"? Co do zasady orzeczenie staje się prawomocne (formalnie), kiedy nie przysługuje od niego środek odwoławczy - czyli zostanie osądzony w II instancji lub minie termin do jego złożenia.

theSaint napisał:
2. co moge zrobic, by zostaly uzupelnione braki formalne ?
- poprosilam w czytelni o wykonanie 5 kopii i zloze na biurze podawczym dolaczajac do sprawy
- zlozywlam wniosek w biurze podawczym o zwolnienie dluzniczki z oplaty sadowej

Nie możesz dokonywać czynności procesowych "za stronę", nie mając do tego umocowania. Jak strona nie uzupełni braków formalnych to zażalenie zostanie jej zwrócone i nie wywoła żadnych skutków procesowych - ot co.
 
Dziekuje za szybą odpowiedź.

"wstrzymac uprawomocnienie" - miałam na myśli zastopowanie czasu biegnacego do uprawomocnienia, czyli przysadzenie wydano 25 lipca, wyslano 9 sierpnia, dluzniczka nie odbierze go wcale, minie 7 dni od ostatniej awizacji (powiedzmy bedzie to 31/08 ) i przysadzenie by sie uprawomocnilo.

Jednak zlozenie "apelacji" bylo przez sad potraktowane jak zazalenie, tylko to zazalenie wplynelo przed doreczeniem jej tego zazalenia. Zazalenie nazwala apelacja i dotyczylo ono spraw sprzed uprawomocnienia przybicia.

W zwiazku z tym - czy taką apelacje sad powinien potraktowac jako zazalenie?


Dziekuje za odp.
 
theSaint napisał:
Dziekuje za szybą odpowiedź.

"wstrzymac uprawomocnienie" - miałam na myśli zastopowanie czasu biegnacego do uprawomocnienia, czyli przysadzenie wydano 25 lipca, wyslano 9 sierpnia, dluzniczka nie odbierze go wcale, minie 7 dni od ostatniej awizacji (powiedzmy bedzie to 31/08 ) i przysadzenie by sie uprawomocnilo.


Tak jak wcześniej wspominałem, orzeczenie sądu staje się prawomocne wtedy, gdy nie przysługuje od niego (zwyczajny) środek odwoławczy - czyli albo minie termin do jego złożenia albo orzeczenie zostanie osądzone w II instancji.


theSaint napisał:
Jednak zlozenie "apelacji" bylo przez sad potraktowane jak zazalenie, tylko to zazalenie wplynelo przed doreczeniem jej tego zazalenia. Zazalenie nazwala apelacja i dotyczylo ono spraw sprzed uprawomocnienia przybicia.

W zwiazku z tym - czy taką apelacje sad powinien potraktowac jako zazalenie?

Dziekuje za odp.

tak - Art. 998 § 2 k.p.c.
 
„ orzeczenie sądu staje się prawomocne wtedy, gdy nie przysługuje od niego (zwyczajny) środek odwoławczy - czyli albo minie termin do jego złożenia albo orzeczenie zostanie osądzone w II instancji.”

Art 998 par 2 kpc mówi, ze zażalenie nie powinno dotyczyć spraw sprzed uprawomocnienia się przybicia, natomiast to dotyczy spraw sprzed licytacji i z przebiegu licytacji.
Nie powinno być odrzucone na mocy art 370 kpc ?

Dziekuje
 
theSaint napisał:
Art 998 par 2 kpc mówi, ze zażalenie nie powinno dotyczyć spraw sprzed uprawomocnienia się przybicia, natomiast to dotyczy spraw sprzed licytacji i z przebiegu licytacji.

Art 998 par 2 kpc nic takiego nie mówi... Przysądzenie własności zapada w formie postanowienia a od postanowień przysługuje zażalenie, nie apelacja - to chyba oczywiste.

theSaint napisał:
Nie powinno być odrzucone na mocy art 370 kpc ?

Samo omyłkowe nazwanie zażalenia apelacją nie powoduje jego odrzucenia... Nie może powodować, gdyż byłoby to bardzo poważane ograniczenie konstytucyjnego prawa do sądu.
 
Wytłumaczyłbys proszę mi zatem jak powinnam rozumieć ten paragraf:
§ 2. Na postanowienie co do przysądzenia własności przysługuje zażalenie. Podstawą zażalenia nie mogą być uchybienia sprzed uprawomocnienia się przybicia.

Zażalenie na stronniczego sędziego , który był niemiły podczas licytacji bądź na wycenę nieruchomości to nie będą zażalenia na uchybienia sprzed uprawomocnienia się przybicia?
Dodam, ze dłużniczka wielokrotnie składała wniosek na wyłączenie sędziego i był on odrzucany.

Przepraszam, ze tak draże temat, ale obawiam się faktu, ze dłużniczka (która od 10 lat nie płaciła czynszu) pisze te zażalenia by dalej mieszkać i nie płacić, a przez jej skargi mogę otrzymać uprawomocnienie z data wsteczna tj. w grudniu uprawomocnią mi z data np 5 września.

Dziekuje
 
Ostatnia edycja:
theSaint napisał:
Wytłumaczyłbys proszę mi zatem jak powinnam rozumieć ten paragraf:
§ 2. Na postanowienie co do przysądzenia własności przysługuje zażalenie. Podstawą zażalenia nie mogą być uchybienia sprzed uprawomocnienia się przybicia.

Przepis mówi, czego sąd nie uwzględni rozpoznając zażalenie a nie to, na co zażalenia nie można składać...

Co to znaczy słowo "uchybienie" chyba nie muszę wyjaśniać (czy muszę?). Uchybieniem jest np. dopuszczenie do udziału w licytacji osoby, która nie może w niej uczestniczyć...


theSaint napisał:
Przepraszam, ze tak draże temat, ale obawiam się faktu, ze dłużniczka (która od 10 lat nie płaciła czynszu) pisze te zażalenia by dalej mieszkać i nie płacić, a przez jej skargi mogę otrzymać uprawomocnienie z data wsteczna tj. w grudniu uprawomocnią mi z data np 5 września.
Dziekuje

To już zarzut natury moralnej... Jeżeli zdecydowałaś się na nieruchomość z licytacji po "okazyjnej" cenie, to - niestety - zgodziłaś się również na znoszenie różnych niedogodności z tym związanych. Postępowanie cywilne nie ma odpowiednika art. 5 k.c.
 
Jeszcze raz serdecznie dziekuje za wyjasnienia.

Dodatkowe pytanie: czy jestes w stanie wytlumaczyc w jakich przypadkach uprawomocnienie dostaje sie z data "wsteczna" tzn 30 grudnia dowiaduje sie, ze przysadzenie bylo juz prawomocne od 5 wrzesnia. natomiast jak pytalam w sadzie 10.09, 20.10, 30.11 to mowili ze wyrok nie jest prawomocny, a tu nagle okazuje sie 30 grudnia , ze prawomonce bylo od 5 wrzesnia?

W jakich przypadkach moze tak sie wydarzyc?
- czy gdy zazalenie jest niekompletne i nigdy nie wyjdzie poza sad okregowy?

Dziekuje
 
Prawomocność stwierdza się na dzień, w którym formalnie stało się ono prawomocne. Stwierdzenie prawomocności w sensie materialnym jest czynnością faktyczną sędziego polegającą na przybiciu pieczątki, adnotacji i podpisie. Przeważnie odbywa się ona w terminie późniejszym (nie jest tak, że orzeczenia stają się prawomocne automatycznie, sędzia musi wziąć w rękę akta i dokonać tych czynności). Dlatego jeśli np. termin do wniesienia środka zaskarżenia upłynął 5 września, to orzeczenie jest prawomocne od 6 września, nawet jeśli prawomocność zostaje stwierdzona (czyt. sędzia bierze akta do ręki) 30 grudnia.
 
Powrót
Góra