Cześć,
Przeczytałam wszystkie posty w tym wątku i jak wszyscy tutaj zaczynam "przygodę" z firmą windykacyjną, ściągającą długi od NN. Miesiąc temu dostałam pierwsze pismo z żądaniem zapłaty od firmy E.. Niestety sytuacja u mnie jest taka, iż do przedawnienia mam jeszcze bardzo dużo czasu - współpracę zakończyłam we wrześniu 2017. Na forum sporo było mowy o przypadkach, gdzie następowało przedawnienie. A ja mam pytanie do osób, u których, podobnie jak u mnie do przedawnienia jest jeszcze sporo czasu. Co radzicie robić? Do prawnika się wybieram oczywiście, ale chciałabym się dowiedzieć jak to się u was skończyło. Od dawna nie było też tutaj żadnych postów, więc ciekawi mnie jak na chwilę obecną wygląda sprawa - czy tak samo jak kilka lat temu tylko straszą, czy mają już inne procedury?