upadłość firmy i syndyk.

  • Autor wątku Autor wątku niceania
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

niceania

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
19
Witam wszytskich. Proszę poweidzcie mi czy po upadłości firmy syndyk jest ograniczony jakimś czasem, aby wypłacić zaległe pensje i odprawy, bo mija już półtora roku jak zwodzi kilku pracowników. Z góry dziękuję.
 
A przedsiębiorstwo ma środki na wypłatę?

Bo z pustego to i Salomon nie naleje...
 
Niby nie mają środków, ale wiem,że sobie wypłacają prowizje świąteczne w kwotach 20.000, czyli moim zdaniem zwyczajnie upychają kasę żeby nie wypłacić pracownikom. A na jakich zasadach funkcjonuje FGŚP? Czy pracownicy sami muszą złożyć wnioski, bo jakoś się nie orientuję?
 
A jakby złożyć pozew zbiorowy do sądu pracy?? Co o tym myślicie??
 
NIe ma żadnego okresu czasu na to aby wypłacić wynagrodzenie. Sąd pracy jak toczy się postepowanie upadłościowe nie będzie prowadził sprawy.

Pozdrawiam,
Małgorzata Woźniak
 
Dodajmy, że jeśli mamy sytuacje gdzie wkracza syndyk, to mamy likwidację a nie upadłość.
To raz, dwa, że w takim wypadku, cały majątek obejmuje syndyk i sporządza spis inwentarza..
 
Nie wyraziłem się precyzyjnie.. Upadły pozbawiony jest zarządu swoim majątkiem. Nie ma też mowy o zawarciu układu. Syndyk ma za zadanie likwidację majątku w celu spłacenia wierzycieli. Skrótem chciałem wyrazić to, że jeśli wkroczył syndyk (został ustanowiony), to upadły nie ma prawa działania etc.

Dodatkowo dochodzi tutaj odpowiedzialność osób "wyprowadzających" majątek ze spółki po ogłoszeniu upadłości.. - zgodnie z tym co piszesz o przyznawanych premiach etc.
 
Z tego co rozumiem to mamy czekać?? Ale jest jeszcze taka sytuacja, że w siedzibie tej firmy jakiś kuzyn założył nową spółkę i korzysta z całego majątku, a z tego co mi wiadomo syndykowi nie pali się do jego wyprzedaży sprzętu i bazy, bo cała historia trwa już 1,5 roku. A żeby upchać pieniądze, całe szefostwo powypłacało sobie duże pramie świąteczne, my natomiast otrzymaliśmy tylko listy, że wypłacą nam jak sprzedadzą bazę, co w konsekwencji nie nastąpi, skoro ten korzysta i zarabia na nich wszytskich pieniądze.
 
Oczywiście, a koleżanka koleżance mówiła, że kolega jej szwagra widział jak syndyk razem z tym kuzynem w sobotę wieczorem wynosili na plecach szafę pancerną pełną gotówki, a potem pod GSem ją rozpiłowali i podzielili się po połowie.
 
Nie rozumiem takiego głupiego komentarza skoro ja nic takiego nie napisałam. Po co te wstawki i zaśmiecanie posta bzdurami. Wydaje mi się, że to forum jest po to, aby pomagać ludziom, a nie ich wyśmiewać!!!!!!!!!!:mad:
 
Głupi komentarz był do głupiego postu.

A teraz poważniej. Syndyk zapewne wydzierżawił komuś przedsiębiorstwo, bo bardziej opłaca się żeby ktoś je dzierżawił, utrzymywał w ruchu i za nie płacił, niż zeby stało puste i po roku zostało rozkradzione. Jeśli wydzierżawił to czyjemuś kuzynowi, to prawdopodobnie dlatego, że kuzyn najwięcej zaoferował, albo był jedynym chętnym. Bajki o tym, że szefostwo sobie powypłacało premie można schować w kieszeń, bo skoro jest syndyk to szefostwa raczej już nie ma.

Jeśli natomiast po półtorej roku nie dostaliście swojego wynagrodzenia, to szanse na to że je dostaniecie są bardzo niskie. Niestety, nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
 
rewt, na tym świecie nie tylko nie ma sprawiedliwości, ale także dzieją się rzeczy takie jak wyprowadzanie i ukrywanie majątku z bankrutującej firmy..

a co z tworem pokroju zgromadzenie wierzycieli/rada wierzycieli? co na to sędzia komisarz?
 
Powrót
Góra