uprawnienia ochrony

  • Autor wątku Autor wątku leddi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

leddi

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
4
Witam,
Nurtuje mnie od pewnego czasu pewna kwestia, a mianowicie czy ochrona(sklep, hipermarket etc) ma prawo przeszukać moje rzeczy (reklamówka, plecak, teczka). Ogolnie przyjęte jest, ze się nie wpuszcza klientów z reklamówkami do hiperparketów, ale czy to nie jest bezprawne? Kobiety z torebkami wchodzą wszędzie bez problemu.. No i wracając do tematu czy odmawiając przeszukania ów wyżej wymienionej reklamówki mamy obowiązek czekać na policje ? czy to nie jest chwile ograniczenie mojej wolności ze strony ochroniarza?

Z góry dziękuje za odpowiedz, prosiłbym ew. powołanie się na konkretne paragrafy z konkretnego kodeksu.

Pozdrawiam,
 
Przy wejściu do sklepu oczywiście nie, przy wyjściu tak, mogą poprosić. Nie pokażesz dobrowolnie, mogą cię przytrzymać do czasu przyjazdu Policji jeśli:
KPK
Art. 243. § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.
 
no tak, ale ten paragraf nijak się ma do sytuacji bo zakłada, że popełniono przestępstwo, a wejście z reklamówką do sklepu nim nie jest. Proszę mnie poprawić jeżeli źle to zrozumiałem.
 
dziękuje za link, sytuacja niemalże taka sama jaką przedstawiłem tak wiec. bardzo pomocny :-) W takim razie proszę mi powiedzieć jakie paragrafy i przepisy narusza osoba nieuprawniona przeszukując moje rzeczy osobiste/mnie i ostatecznie zatrzymując wbrew mojej woli? Oczywiście sam fakt, iż posiadam bagaż podręczny nie może być traktowany jako uzasadnienie zatrzymania mnie, a jeżeli już dojdzie do zatrzymania i przetrzymania mnie w celu oczekiwania na policje ochrona będzie musiała podać powód zatrzymania obywatelskiego i również nie będzie mogła się tłumaczyć 'bo on miał reklamówkę'
Reasumując

1. co grozi za bezpodstawne(przyjmuje, iż sam fakt posiadania reklamówki nią
nie jest) 'zatrzymanie obywatelskie'
2. Jakie paragrafy narusza osoba nieuprawniona przeszukując mnie
3. Jakie parafrafmy narusza osoba nieuprawniona przetrzymując mnie wbrew
mojej woli
 
Odświeżam, ponieważ nadal nie udzielono mi odpowiedzi :rolleyes:
 
destructor podany przez ciebie art243. ma się ni jak do opisanej sytuacji przez autora tematu.
to,że ktoś w chodzi z torbą czy plecakiem na teren marketu-sklepu nie oznacza ,że jest złodziejem,coś ukradł.a ochrona nie może zatrzymać czy dokonać przeszukania bo ma podejrzenia.(a to nawet nie podejrzenia,bo niby jakie).
poddanie się kontroli bagażu przez ochronę jest dobrowolne a nie obligatoryjne.
 
Ochroniarz dopuszcza się "ujęcia obywatelskiego" jeżeli nie posiada licencji, w innym wypadku podczas ochrony osób lub mienia ma prawo daną osobę zatrzymać i podobnie jak w przypadku "ujęcia obywatelskiego" powiadomić Policję.

Ochrona nie ma prawa przeszukiwać nikogo w żaden sposób, nie ma prawa zmusić się do odwiedzenia pokoju w którym będzie się "przyjemniej rozmawiać", etc. ... mogą co najwyżej zatrzymać Cię i z resztą czynności czekać na Policję - chyba, że się zgadzasz ale to już zrozumiałe, mam nadzieję.

Lektura:
+ USTAWA z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia.
+ ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 18 listopada 1998 r. w sprawie szczegółowego trybu działań pracowników ochrony, podejmowanych wobec osób znajdujących się w granicach chronionych obiektów i obszarów.
(szczególnie § 8. 1.)

Pozdrawiam :cool:
 
Art. 243. § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
A jak jest interpretowany ten przepis w przypadku opisywanego hipermarketu lub innego sklepu? Słowa "na gorącym uczynku" oraz "w pościgu bezpośrednio po" nijak mają się do zatrzymania np. kiedy przeszliśmy już przez kasy.
Bo przecież nie można nazwać ujęciem na gorącym uczynku po kilku minutach, które czasem trzeba wystać się przy kasie, oraz nie można tym bardziej nazwać pościgiem sytuacji, w której ochroniarz (bez licencji, bo taką opcję rozpatruję) czeka na nas za kasą, a my nigdzie nie uciekamy... więc moim zdaniem, w wielu przypadkach owo zatrzymanie obywatelskie nie ma zastosowania. Ale to moje zdanie... jak to interpretują np. sądy? Pytam z czystej ciekawości, bo jeśli nie będę musiał (czyli jak ochrona będzie spokojna i miła w stosunku do mnie) to nie mam zamiaru nikomu robić problemów.

Lektura:
+ USTAWA z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia.
+ ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 18 listopada 1998 r. w sprawie szczegółowego trybu działań pracowników ochrony, podejmowanych wobec osób znajdujących się w granicach chronionych obiektów i obszarów.
Pozwolę sobie dodać linki do powyższych:
http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19971140740&type=3
http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU19981440933&type=2
 
Ostatnia edycja:
Przejście przez linie kasy bez płacenia jest gorącym uczynkiem.
Nie napisałem że jak ktoś wchodzi z plecakiem jest złodziejem, wręcz odwrotnie.
Ustawa o ochronie osób i mienia nie ma się nijak do hipermarketów. Jest tam mowa o innych obiektach.
 
Przejście przez linie kasy bez płacenia jest gorącym uczynkiem.
Z tym można dyskutować, ponieważ w przypadku sklepów samoobsługowych, klient przyjmuje ofertę sklepu w momencie zdjęcia towaru z półki (kwestie zapłaty i odstąpienia od umowy są zupełnie oddzielnymi czynnościami), więc jeśli zdejmuje towar i go chowa np. w kieszeń, to już w tym momencie można domniemywać, że doszło do kradzieży, zatem to jest moment gorącego uczynku i w tym momencie powinno nastąpić ujęcie lub rozpoczęcie pościgu :) Moje rozumowanie może być błędne, ale proszę o wskazanie tego błędu.
Dodam, że o przyjęciu oferty sklepu już w momencie podjęcia towaru dowiedziałem się od wykładowców prawa u mnie na uczelni (kierunek niezwiązany z prawem, ale zajęcia były między innymi z Panią asesor z łódzkiego sądu)
 
Kradzież to nic innego jak samowolne wejście w posiadanie cudzej rzeczy ruchomej celem jej przywłaszczenia (Art. 278. § 1. KK), więc tak jak napisałeś do kradzieży dochodzi w momencie zabrania towaru z półki (nie ma tu nic do rzeczy oferta sklepu samoobsługowego / przyjęcie oferty / zawarcie umowy / etc. ;) ) i schowania towaru do kieszeni. Trudno jest jednak taką kradzież udowodnić, można jedynie domniemywać, że osoba która towar schowała do kieszeni, nie miała zamiaru za niego płacić - mogła przecież schować towar do kieszeni, podejść do kasy, wyjąć towar i zapłacić.

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
więc jeśli zdejmuje towar i go chowa np. w kieszeń, to już w tym momencie można domniemywać, że doszło do kradzieży, zatem to jest moment gorącego uczynku i w tym momencie powinno nastąpić ujęcie lub rozpoczęcie pościgu
Jest błędne, gdyż towar wciąż znajduje się w sklepie.
 
Jest błędne, gdyż towar wciąż znajduje się w sklepie.
Czyli idąc za Twoim rozumowaniem, towar który zakupiłem np. w sklepie wysyłkowym, przestaje być własnością sklepu dopiero w momencie opuszczenia lokalu, magazynu bądź innego pomieszczenia należącego do sklepu, a nie w momencie, w którym skorzystałem z opcji kupna... idąc dalej tym tropem, towar staje się mój, dopiero w momencie odbioru. A czyj jest w trakcie przesyłki?
Znowu pomijam opcje płatności, które nie mają nic wspólnego z własnością, a są także jej różne typy (z góry, przy odbiorze, a czasem po odbiorze).
 
Towar który zakupiłeś w sklepie wysyłkowym jest twoją własnością gdyż za niego zapłaciłeś. Natomiast biorąc towar z półki nie jest on twoją własnością gdyż za niego jeszcze nie zapłaciłeś. Możesz go odstawić na półkę, zostawić przy kasach, postawić na inną półkę, cokolwiek (byle nie niszczyć). Towar ten cały czas jest w sklepie, osoba nie próbuje sklepu opuszczać więc nie czytamy w jego myślach jakie ma plany pomimo iż schował go do kieszeni. Równie dobrze może robić prowokację. Próba opuszczenia sklepu z towarem za który się nie zapłaciło będzie dopiero kradzieżą.
Wkładania do kieszeni można podciągnąć pod usiłowanie ale powodzenia w udowadnianiu że gość chciał ukraść towar.
 
destructor napisał:
Próba opuszczenia sklepu z towarem za który się nie zapłaciło będzie dopiero kradzieżą.
I tu się nie zgodzę, ponieważ do kradzieży dochodzi w momencie wejścia w posiadanie rzeczy ruchomej z celem jej przywłaszczenia, tak więc w momencie schowania towaru do kieszeni, jeżeli zamiarem jest wyniesienie go ze sklepu bez płacenia.

Jednak tak jak piszesz trudno udowodnić taki zamiar kiedy dana osoba chodzi jeszcze z towarem w kieszeni po sklepie, można to zrobić gdy wyjdzie nie płacąc za niego.

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
Towar który zakupiłeś w sklepie wysyłkowym jest twoją własnością gdyż za niego zapłaciłeś.
Jednak widzę, że trzeba się jednak podpierać sposobem płatności...
Zakup w sklepie internetowym, nie oznacza wcale, że wysyłka nastąpi dopiero po opłaceniu. Może być wysłana np. za pobraniem, może być wysłana razem z fakturą do opłacenia w ciągu dwóch tygodni. Płatność z góry, jest tylko jedną z wielu opcji (chociaż przyznaję, że najczęściej stosowaną). To kiedy zapłacę za zakupiony towar jest odrębną kwestią umowną.
Nie można wiązać zobowiązania w formie zapłaty z własnością towaru.

powodzenia w udowadnianiu że gość chciał ukraść towar.
I właśnie o to chodzi. Z powodu trudności w udowodnieniu stosuje się dziwne interpretacje prawne. Chodzi mi o potwierdzenie takich interpretacji w formie chociażby wyroku sądu, bo nie wykluczam, że mogą takie istnieć.

ps. Jak już pisałem, kieruję się czystą ciekawością. Nigdy nie byłem w sytuacji, w której odmówiłem ochronie pokazania, że nic nie ukradłem, bo nigdy nie mam i nie będę miał nic do ukrycia.
 
Jednak widzę, że trzeba się jednak podpierać sposobem płatności..
Może źle się wyraziłem a ty nie wiem czy udajesz że nie rozumiesz. Towar jest twoją własnością w momencie kliknięcia "Kup" czy innym sposobem, podczas którego zawierasz umowę ze sprzedającym. Biorąc towar z półki do kieszeni żadnej umowy nie zawierasz. A może lubisz nosić towar w kieszeni, gdzie jest przymus zabierania koszyka czy wózka.
 
gdzie jest przymus zabierania koszyka czy wózka.
Takiego przymusu oczywiście nie ma (zawsze śmiałem się jak ktoś z pracowników sklepu mówił coś o potrzebie chodzenia z koszykiem), ale w omawianym przypadku, jest to zwyczajowe załatwienie sprawy. Chyba Art. 56 KC ma tutaj zastosowanie?

Biorąc towar z półki do kieszeni żadnej umowy nie zawierasz
No i zgodnie z tym, co wyżej przytoczyłem (czyli art. 56 KC), pracownik ochrony, powinien reagować już w tym momencie, bo klient nie przestrzega "zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów". O ile jeszcze można zrozumieć bieganie z towarem w ręku (częsta praktyka, sam tak robię jak mam kupić 1-2 rzeczy), to wkładanie towaru z półki do kieszeni, swojego plecaka, torby itp. już nie jest normalne.

ps. Taki mały tekst o zawieraniu umów, między innymi wspomniane o hipermarketach: Zawarcie umowy sprzedaży przez przyjęcie oferty - Umowa kupno-sprzedaż - Umowy - Wieszjak.pl
I mam nadzieję, że kwestie ważności zawarcia umowy przez zabranie towaru z półki mamy już załatwioną.
 
Nie mieszajmy KC z KK czy KW bo do niczego to nie prowadzi. I pamiętać należy o domniemaniu niewinności. Pracownik ochrony nie wie jakie myśli ma osoba wkładająca towar do kieszeni czyli cel jest nieznany a pamiętać należy właśnie o celu: Kto zabiera w celu przywłaszczenia. Cel ten znany będzie za linią kas.
 
Powrót
Góra