Urząd Pracy wypowiada umowę o dotację

  • Autor wątku Autor wątku rakoczana
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
R

rakoczana

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
5
urząd pracy wypowiedział mi umowę powołując się na niedotrzymanie jednego z warunków umowy. mianowicie: miałam dostarczyć do Urzędu pracy zgodę sanepidu na prowadzenie działalności gospodarczej. Sanepid dopuścił lokal do prowadzenia w nim działalności gospodarczej i ja tę zgodę dostarczyłam do urzędu. Problem polega na tym, że wniosek składała moja córka, a nie ja. W powiatowej stacji sanepid na etapie gromadzenia dokumentów uzyskałam informację, że sanepid wydaje zgodę na prowadzenie działalności gospodarczej dla lokalu, nie dla osoby czy firmy. Taką samą informację uzyskałam od rzeczoznawców przygotowujących projekty (m.in. projekt przystosowania pomieszczeń). nie zgadzam się z tym wypowiedzeniem, uważam, że umowa została wypowiedziana mi niesłusznie. Nie zostałam pouczona o żadnym przysługującym mi środku odwoławczym i nie wiem jak dochodzić swojej racji.
Do Pań z UP nie docierają żadne argumenty.
co mam zrobić?
czy mam traktować wypowiedzenie umowy jako decyzję administracyjną i składać odwołanie, czy przysługuje mi jakakolwiek inna możliwość weryfikacji tego wypowiedzenia.
proszę o pomoc.
 
rakoczana napisał:
czy mam traktować wypowiedzenie umowy jako decyzję administracyjną i składać odwołanie, czy przysługuje mi jakakolwiek inna możliwość weryfikacji tego wypowiedzenia.
Generalnie ma pani rację.
Ale decyzja administracyjna, to jedno a umowa cywilna, to drugie.
Pytanie, jak była skonstruowana umowa, jakie były jej "warunki"...?
Może pani zacytować to wypowiedzenie ?
 
oto fragment wypowiedzenia: "w związku z nie doręczeniem w wyznaczonym terminie, określonym w par.3 pkt.4 ww umowy, decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego o zatwierdzeniu lokalu jako spełniającego odpowiednie wymagania do prowadzenia przez Panią działalności gospodarczej, działając stosownie do treści jej par. 4 wypowiadam Pani ww umowę."

i punkt 4 paragrafu 3 umowy: "otrzymujący środki zobowiązuje się do: dostarczenia do dnia data decyzji Państwowego Inspektora Sanitarnego o zatwierdzeniu lokalu jako spełniającego odpowiednie wymagania do prowadzenia działalności gospodarczej".
 
rakoczana napisał:
otrzymujący środki zobowiązuje się do: dostarczenia do dnia data decyzji
A kiedy pani dostarczyła decyzję o zatwierdzeniu lokalu i czy ma pani potwierdzenie wpływu dokumentu do PUP?
 
decyzję dostarczyłam właśnie w tym dniu wskazanym w umowie. Panie w urzędzie pracy nie wydały mi żadnego potwierdzenia wpływu twierdząc, że nie wiedzą czy pani dyrektor wyrazi zgodę na przyjęcie dokumentu. niemniej jednak dokument został w urzędzie pracy
 
rakoczana napisał:
wniosek składała moja córka, a nie ja.(...) nie zgadzam się z tym wypowiedzeniem, uważam, że umowa została wypowiedziana mi niesłusznie. Nie zostałam pouczona o żadnym przysługującym mi środku odwoławczym i nie wiem jak dochodzić swojej racji.
Swojej racji? Pani nie ma prawa się z czymkolwiek nie zgadzać, bo nie jest Pani stroną umowy. Tylko córka może podejmować kroki prawne w tej sprawie.
A jeśli chciała Pani (bądź córka) otrzymać potwierdzenie od Pań z PUP, że dokument wpłynął, to należało wykonać kopię dokumentu i zawnioskować o potwierdzenie na kopii przyjęcia jego oryginału.
Zgoda sanepidu na prowadzenie działalności gospodarczej dotyczy kogo? Pani czy córki czy może innej osoby? Skąd PUP ma wiedzieć, że to właśnie Pani córka tę działalność ma prowadzić jeśli zgoda nie jest wydana "na nią"?
 
Ostatnia edycja:
rakoczana napisał:
twierdząc, że nie wiedzą czy pani dyrektor wyrazi zgodę na przyjęcie dokumentu
A czym te panie swoje stanowisko uzasadniły...?

Kosssz napisał:
Tylko córka może podejmować kroki prawne w tej sprawie.
A to dlaczego?

Kosssz napisał:
Zgoda sanepidu na prowadzenie działalności gospodarczej dotyczy kogo?
Nie kogo, tylko czego. Jakiego konkretnie obiektu/lokalu. I panie z PUP tego nie rozumieją. Decyzja PPIS to nie uprawnienie przypisane do wnioskodawcy. PPIS wypowiada się na temat konkretnego stanu faktycznego pod konkretnym adresem. A kto (z imienia i nazwiska) jest wnioskodawcą, to inna sprawa. Umowa np. najmu może być tak skonstruowana, że to np. właściciel lokalu bierze na siebie "zalegalizowanie" pomieszczeń.
 
Kosssz napisał:
Tylko córka może podejmować kroki prawne w tej sprawie.
Sachalin napisał:
rakoczana napisał:
polega na tym, że wniosek składała moja córka, a nie ja.
O jakim wniosku teraz mówimy...bo być może źle zrozumiałam. Tym do PUP odnośnie środków na podjęcie działalności czy tym do PPIS odnośnie zatwierdzenia lokalu jako spełniającego odpowiednie wymagania do prowadzenia działalności gospodarczej?
Córka jest właścicielem lokalu, a pytająca ma tam tylko prowadzić działalność, tak? Rozumiem, że pytająca przedłożyła w PUP dokument, z którego wynikało kto jest właścicielem lokalu, a kto będzie go użytkował (np. umowa najmu)?
 
dostałam odpowiedź od Wojewódzkiej Stacji Sanepid (potwierdzającą moje stanowisko), w której jednoznacznie stwierdzona, że zgoda na prowadzenie działalności jest wydawana dla zakładu, a nie dla osoby, firmy czy innego podmiotu.

Ale nadal nie wiem co robić. Uważam, że UP nie miał podstaw do wypowiedzenia umowy.

ja jestem właścicielka lokalu
 
rakoczana napisał:
Ale nadal nie wiem co robić.
Proszę przedstawić swoje stanowisko, załączyć pismo z PPIS i zapytać o podstawę rozwiązania umowy. Równolegle może pani wnieść do WUP wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego zaistniałej sytuacji.
 
rakoczana napisał:
dostałam odpowiedź od Wojewódzkiej Stacji Sanepid (potwierdzającą moje stanowisko), w której jednoznacznie stwierdzona, że zgoda na prowadzenie działalności jest wydawana dla zakładu, a nie dla osoby, firmy czy innego podmiotu.
Pani dostała odpowiedź czy córka?
rakoczana napisał:
Problem polega na tym, że wniosek składała moja córka, a nie ja.
rakoczana napisał:
Uważam, że UP nie miał podstaw do wypowiedzenia umowy. ja jestem właścicielka lokalu
Skoro Pani jest właścicielką lokalu to czemu z wnioskiem (domyślam się już, że chodzi o wniosek do PPIS) wystąpiła córka? Czemu nie Pani? Córka jest współwłaścicielem lokalu?

Konieczna jest odpowiedź na powyższe pytania, aby móc ocenić zasadność stanowiska PUP oraz ocenić fakt prowadzenia przez Panią działalności gospodarczej...
Jak na razie cały czas wspomina Pani o udziale córki w całej procedurze, ale nie bardzo mogę dostrzec jej rolę.
 
Ostatnia edycja:
ale ja nie chcę, żeby Pan/Pani oceniała zasadność stanowiska PUP, potrzebuję tylko odpowiedzi na moje pytanie, co mam zrobić jeśli nie zgadzam się z ich stanowiskiem.


Sachalin- dzięki za odpowiedź.
 
rakoczana napisał:
ale ja nie chcę, żeby Pan/Pani oceniała zasadność stanowiska PUP, potrzebuję tylko odpowiedzi na moje pytanie, co mam zrobić jeśli nie zgadzam się z ich stanowiskiem.
Sądziłam, że prosząc o pomoc w pierwszym poście chce Pani zasięgnąć opinii czy PUP miał prawo wypowiedzieć umowę czy też nie... no cóż jest Pani przekonana do swoich racji, a ja źle Panią w takim razie zrozumiałam.
Zatem powinna Pani spróbować jeszcze ponegocjować z PUP (pisemnie) ws. przyjęcia do rozliczenia umowy dokumentu z sanepidu z uwagi na... (i tutaj proszę przytoczyć swoją argumentację). Nie przysługuje Pani odwołanie, bo to nie jest decyzja administracyjna.
Jeśli PUP nie przychyli się do Pani argumentacji, to zawsze może Pani złożyć pozew do sądu i dowodzić racji na drodze sądowej. Tego rodzaju spory rozstrzygają sądy cywilne.
 
Kosssz napisał:
zawsze może Pani złożyć pozew do sądu i dowodzić racji na drodze sądowej
O co miałby być ten pozew na drodze cywilnej? O zapłatę odszkodowania?
 
O bezzasadne wypowiedzenie umowy cywilnoprawnej oraz bezpodstawne żądanie zwrotu środków. O ile... jest bezpodstawne, bo tego autorka postu nie chce poddać pod ocenę.

W przeciwnym razie, w przypadku braku wpłaty należności od strony umowy bądź poręczycieli (jeśli taka była forma zabezpieczenia środków) zrobi to PUP.
 
Ostatnia edycja:
i jeszcze tak na marginesie dodam, że faktycznie decyzja zatwierdzająca dotyczy lokalu, ale jest wydawana na stronę postępowania... zatem pewnie tu jest problem...
 
arabeska1125 napisał:
decyzja zatwierdzająca dotyczy lokalu, ale jest wydawana na stronę postępowania
To nie ma znaczenia w świetle zapisów umowy:

rakoczana napisał:
"otrzymujący środki zobowiązuje się do: dostarczenia do dnia data decyzji Państwowego Inspektora Sanitarnego o zatwierdzeniu lokalu jako spełniającego odpowiednie wymagania do prowadzenia działalności gospodarczej"

Zatem problem ma przede wszystkim PUP. Nie rozumie tego, albo - "zdaniem tut. urzędu" - i nie chce zrozumieć...
 
Sachalin napisał:
Zatem problem ma przede wszystkim PUP. Nie rozumie tego, albo - "zdaniem tut. urzędu" - i nie chce zrozumieć...
Ponieważ nie jest to takie oczywiste... natomiast wskazuje na próbę wykorzystania środków publicznych przez osoby nieuprawnione.
Lokal nie jest stroną postępowania... lokal sam nie wystąpił do PPIS o wydanie mu zgody na prowadzenie w nim działalności i... lokal nie jest podmiotem, który otrzymał decyzję :rolleyes:

Tutaj problem polega na tym, że z wnioskiem do PPIS wystąpiła osoba, która nie wiadomo czy posiada uprawnienia, a jeśli ma, to najwidoczniej w PUP nie zostało to odpowiednio udokumentowane. Jak twierdzi autorka tematu to ona jest właścicielem lokalu, natomiast wniosek do PPIS złożyła jej córka i decyzja PPIS też została wydana "na córkę", tylko nie wiadomo na jakiej podstawie? Sam fakt pokrewieństwa nie oznacza przecież uprawnień w tym zakresie.

PUP poddaje pod wątpliwość nie to czy lokal spełnia wymogi czy też nie, ale to czy decyzja PPIS ma faktycznie moc prawną z uwagi na wydanie jej innej osobie niż właściciel lokalu.
Nie dowiemy się jak jest naprawdę, bo autorka tematu nie chce ujawniać tak istotnych szczegółów.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
natomiast wskazuje na próbę wykorzystania środków publicznych przez osoby nieuprawnione.
A gdzież ta próba...?

Kosssz napisał:
atomiast wniosek do PPIS złożyła jej córka i decyzja PPIS też została wydana "na córkę", tylko nie wiadomo na jakiej podstawie?
Na podstawie wniosku złożonego przez córkę.

Kosssz napisał:
PUP poddaje pod wątpliwość nie to czy lokal spełnia wymogi czy też nie, ale to czy decyzja PPIS ma faktycznie moc prawną z uwagi na wydanie jej innej osobie niż właściciel lokalu.
Pani nie uzasadnia bezpodstawnego mnożenia czynności dowodowych przez organ, bo
przytoczony fragment umowy brzmi jednoznacznie.

A PUP? Jak w tym dowcipie, gdzie mąż próbuje tłumaczyć się żonie z zarzutu niewierności "nawet jakbyś na mnie nie znalazła żadnych "obcych" włosów, to za chwilę powiesz, że spotykam się z łysą". Czy jakoś tak...
 
Kosssz napisał:
natomiast wskazuje na próbę wykorzystania środków publicznych przez osoby nieuprawnione.
Sachalin napisał:
A gdzież ta próba...?
Kosssz napisał:
natomiast wniosek do PPIS złożyła jej córka i decyzja PPIS też została wydana "na córkę", tylko nie wiadomo na jakiej podstawie?
Sachalin napisał:
Na podstawie wniosku złożonego przez córkę.
A córka złożyła ten wniosek jako kto?
Nie wiem czy się do końca rozumiemy, ale w tej całej sprawie wątpliwość budzi legalność wydanej decyzji, ponieważ zgodnie z art. 64 Ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia "Podmioty działające na rynku spożywczym lub na rynku materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością składają wniosek o wpis do rejestru zakładów (...)". Czy córka pytającej jest podmiotem działającym na rynku spożywczym lub na rynku materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością? Bo obawiam się, że nie...

Poza tym skoro to mama otrzymała środki na działalność gospodarczą, to na pewno została zobowiązana została do prowadzenia jej samodzielnie i na własny rachunek... a nie czynnie angażować (nawet choćby poprzez uzyskanie wymaganych zezwoleń itp.) osobę trzecią.

Podsumowując, pytająca powinna spróbować negocjować z PUP-em odnośnie wypowiedzenia umowy (moim zdaniem PUP powinien najpierw przeprowadzić postępowanie wyjaśniające dlaczego do "Sanepidu" wystąpiła córka i dopiero po wyjaśnieniu sprawy ewentualnie wypowiedzieć umowę). Jeśli stanowisko PUP nadal będzie nieugięte to zawsze można złożyć pozew do sądu. To on rozstrzygnie... bo jak widać na forum każdy ma swoje racje, a pytająca podała zbyt mało szczegółów, aby podjąć się jednoznacznej oceny.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra