C
cwy97
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2019
- Odpowiedzi
- 299
- Autor Autor
- #41
Reset321 napisał:Nie ma czegoś takiego jak wartość dodana. Żaden przepis prawa o tym nie mówi, więc i sąd nie będzie się tym zajmował. A już na pewno nie będzie liczył ilości godzin w tygodniu/miesiącu, ustalał ceny za godzinę itd. Idąc Twoją drogą myślenia, to skoro jest wartość dodana, to powinna być i wartość ujmowana.
> Tak jest ujemna wartość dodana. To wtedy jak by np dziecko po podstawówce napisało dobry test osmoklasosty a słaba mature. Patrząc centylami oczywiście.
Możesz dziecko uczyć godzinami a i tak wyniki są zerowe. Czy to wina rodzica, że dziecko nie ma zdolności do przyswajania wiedzy i dlatego też dla tego rodzica wysokość alimentów powinna być większa? Nie. Na rynku pracy są potrzebne również osoby do pracy fizycznej z łopatą w ręku. Sąd o tym wie.
> Wówczas uczenie dziecka nie ma dla niego większej wartości. Lepiej je zabrać do kina. A w związku z tym sąd nie powinien w trosce o jego dobro brać pod uwage chęci rodzica do jego nauki a co za tym idzie obnizać mu w ten sposób alimentow
>Jest edukacyjna wartość dodana.
https://waszaedukacja.pl/artykuly/co-to-jest-ewd-edukacyjna-wartosc-dodana
Rozumiem.jednak że sądu nie będzie obchodzić czy mam jakieś wyniki czy nie, ważne że coś z dzieckiem robie. Tak? A to że są dobre tylko w tej matmie nad którą z nimi pracuje a już np w fizyce nie bo są lenie to sądu nie będzie obchodzić?
Nie. Ale wycena tego, spowoduje śmiech na sali albo rozczarowanie sądu Twoją osobą.
>Bardzo dziękuję za te uwagi. Czyli wywalić nawet link do kosztów prywatnych szkół i korepetycji?
Będzie. Jednak ze względu na przewlekłość postępowania, powinieneś wykazać wszystko od razu. To także w Twoim interesie.
> Czyli jest sens pokazywać skuteczność?
Nie umiem się obchodzić z tymi cytatami. Przepraszam. Swoje wypowiedzi poprzedzane ">"