Ustawa o windykacji

  • Autor wątku Autor wątku WrockMat
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
WrockMat napisał:
Dzień dobry,
dążę do założenia stowarzyszenia, którego celem będzie walka z windykacyjnymi praktykami.
Mają oni swoje dobre praktyki, ale każde przedsiębiorstwo ma je gdzieś. Cały biznes opiera się na elementach abstrakcyjnych, nieskonkretyzowanych, a przez to panuje wszystko i nic.

Chcemy napisać projekt ustawy, który będzie regulować działalność tego typu przedsiębiorstw. Stąd też moje pytanie, co Waszym zdaniem powinno być regulowane przez tę ustawę?

Oto niektóre założenia do ustawy:
1) Okoliczności wpływające na przerwanie biegu przedawnienia, do zaistnienia których doprowadził cedent, nie odnoszą skutku wobec cesjonariusza – pojawiają się już uchwały SN w tym zakresie, ale to powinno być wprost wyartykułowane
2) Kontakt w kwestii długów może być wykonywany wyłącznie w godzinach 7:00 – 21:00 – za naruszenie tego obostrzenia – grzywna od 15.000,00 zł do 100.000,00 zł na rzecz Skarbu Państwa
3) Wizyty u dłużników – wyłącznie w godzinach 9:00 – 18:00 – za naruszenie tego obostrzenia – grzywna jak w pkt 2
4) Przed potencjalnym przelewem wierzytelności, czy to wynikającej z czynności bankowej, czy np. z usług telekomunikacyjnym – cedent będzie musiał poinformować o tym dłużnika, w czasie co najmniej 2 miesięcy przed planowaną czynnością
5) Zawiadomienia o przelewie wierzytelności będą mogły być wysyłane wyłącznie listem poleconym, za zwrotnym potwierdzeniem odbioru – będzie obowiązek wskazać zwrotkę w postępowaniu sądowym – brak zwrotki – oddalenie powództwa

Jeśli mają Państwo inne sugestie, będę zobowiązany. W ciągu miesiąca zamieszczę projekt ustawy.

Wracając do tematu.

ad. 2 - A niech sobie dzwonią jeśli chcą z tym że należałoby wprowadzić coś o zakazie wydzwaniania do firmy w ktorej ( dłuznik - bo dłuznikiem to się staje po wyroku sądowym i udowodnieniu tego że ktos komus jest cos winien ) pracuje. Tak samo wydzwanianie po sąsiadach.
Przykład : Do znajomej któregos razu przyszedł wlasciciel pobliskiego sklepu z informacją że ktos do niego dzwonił podając się za jej rodzinę, że niby nie może się dodzwonić do niej i się martwi więc prosi aby ktos podszeł do niej z tego sklepu i przekazał numer telefonu. Znajoma sprawdziła sobie najpierw numer w necie bo rodziny w takim mieście jakie podawali nie ma. Okazało się że numer nalezy do jednej z FW. czy to nie jest za przeproszeniem skurw...... ?

ad. 3 - Windykator nie ma żadnych praw ,więc nie trzeba z nim rozmawiac a tym bardziej go wpuszczać więc nie ma tu co zmieniac.Zawsze mozna zadzwonić na Policję że ktos kogos nachodzi.

ad. 4 - tu nie ma co grzebac w nakazy wcześniejszych informacji o sprzedazy wierzytelności. Raczej należałoby doprowadzić do tego aby banki jednak były bardziej skłonne iśc na ugodę z klientem w kwesti zmniejszania rat. Już teraz przed sądem można walczyć o ugody, z drugiej strony bankom po prostu nie chce się czekac na kasę więc sprzedają całe pakiety wierzytelnosci i ladują sobie to w straty. Do tego wprowadzić bardziej czytelene umowy dla zwyklego Kowalskiego ktory w tej chwili i tak praktycznie nic nie rozumie z tych umów czy to bankowych czy firm pozyczkowych.

ad. 5 - jak już ktoś napisał to już problem powoda a by to udowodnić póxniej przed sądem.

Ja bym dodał zmianę w e-sądzie jak i samym kodeksie cywilnym.
A wiec mozliwośc wycofania pozwu bez zrzeczenie się roszczenia 2 razy. A nie że niektóre firmy skladają pozwy po kilkanaście razy i czekaja na przeoczenie pozwanego. Za 3 razem powód nie mógłby cofnąc już pozwu z e-sądu ani z sądu rejonowego ( po przekazniu sprawy z e-sadu ). Koniec tej gry w ciuciubabkę.

Za złożenie pozwu wraz z kłamstwami odpowiedzialność karna - traktowanie tego jako usiłowanie wyłudzenia. Wiadomo że często w pozwach bajki sa wypisywane a wypisane dowody ni jak mają się do prawdy.
 
karaczoch napisał:
Ja bym dodał zmianę w e-sądzie jak i samym kodeksie cywilnym.
A wiec mozliwośc wycofania pozwu bez zrzeczenie się roszczenia 2 razy. A nie że niektóre firmy skladają pozwy po kilkanaście razy i czekaja na przeoczenie pozwanego. Za 3 razem powód nie mógłby cofnąc już pozwu z e-sądu ani z sądu rejonowego ( po przekazniu sprawy z e-sadu ). Koniec tej gry w ciuciubabkę.
Dlaczego dwa razy? A nie pięć? Poza tym technicznie: kto miałby to weryfikować? Wycofanie powództwa wcale nie jest stosowane tylko przez FW.
A ponadto większość z tych proponowanych regulacji już jest. Wystarczy z nich umiejętnie skorzystać. A od nowej ustawy etyka działania FW się nie zmieni. Nie zapominajmy też, że znakomita część tych zobowiązań ma jednak swoje źródła. Więc z tą etyką też nie należy przesadzać.
 
..."Ja bym dodał zmianę w e-sądzie jak i samym kodeksie cywilnym.
A wiec mozliwośc wycofania pozwu bez zrzeczenie się roszczenia 2 razy. A nie że niektóre firmy skladają pozwy po kilkanaście razy i czekaja na przeoczenie pozwanego. Za 3 razem powód nie mógłby cofnąc już pozwu z e-sądu ani z sądu rejonowego ( po przekazniu sprawy z e-sadu ). Koniec tej gry w ciuciubabkę.
Za złożenie pozwu wraz z kłamstwami odpowiedzialność karna - traktowanie tego jako usiłowanie wyłudzenia."


Karaczoch - 100% dobry kierunek, podpisuję się, obowiązek weryfikowania ilości powinien należeć do windykacji (przy sprzedaży długu zapis, że pozew był w sądzie x razy), przekroczenie ilości powinno być obciążone karą nałożoną na windykatora "z urzędu". Odpowiednio wysoką.
 
Alladyn_A napisał:
Umowa mówi o tym, że płacę (pojawiają się jakiekolwiek grosze na fakturze) tylko wtedy, kiedy rozmawiam przez telefon. Karta była z pierwszym dniem rozliczeniowym poza telefonem, nawet gdybym nie dopełnił obowiązku spoczywającego na mnie jako stronie i nie wypowiedział skutecznie umowy – faktury powinny opiewać na 0 złotych. Ale tak się nie stało.

Wreszcie mamy podane warunki umowy , w tym przypadku należy szukać sprawiedliwości u operatora , co sprzedał skoro faktury powinny być zerowe.
Ja bym poczekał na ewentualny nakaz (jeśli jest tak jak piszesz) i walczył o swoje.
Wracając do tematu , walka z FW -mi , to walka z wiatrakami.
 
Fakt, oni nawet wyroki sądowe potrafią uważać za "opinię sądu" - w sumie przez to dorobili się takiej, a nie innej opinii, że praktycznie każdy prawnik radzi w ogóle nie rozmawiać. Bo i po co? Wyroki mają w nosie, dowody najczęściej mocno wątpliwe jeśli nie żadne...

Ale z tym to ja się nie zgodzę:
ad. 2 - A niech sobie dzwonią jeśli chcą z tym że należałoby wprowadzić coś o zakazie wydzwaniania do firmy w ktorej ( dłuznik - bo dłuznikiem to się staje po wyroku sądowym i udowodnieniu tego że ktos komus jest cos winien ) pracuje. Tak samo wydzwanianie po sąsiadach.
Przykład : Do znajomej któregos razu przyszedł wlasciciel pobliskiego sklepu z informacją że ktos do niego dzwonił podając się za jej rodzinę, że niby nie może się dodzwonić do niej i się martwi więc prosi aby ktos podszeł do niej z tego sklepu i przekazał numer telefonu. Znajoma sprawdziła sobie najpierw numer w necie bo rodziny w takim mieście jakie podawali nie ma. Okazało się że numer nalezy do jednej z FW. czy to nie jest za przeproszeniem skurw...... ?
Jakkolwiek to nazwiesz, jest to zachowanie legalne i musi pozostać legalne, w razie, gdyby rzeczywiście ktoś chciał się kontaktować w ważnej, życiowej sprawie.
 
Syphar napisał:
Fakt, oni nawet wyroki sądowe potrafią uważać za "opinię sądu" - w sumie przez to dorobili się takiej, a nie innej opinii, że praktycznie każdy prawnik radzi w ogóle nie rozmawiać. Bo i po co? Wyroki mają w nosie, dowody najczęściej mocno wątpliwe jeśli nie żadne...

Ale z tym to ja się nie zgodzę:

Jakkolwiek to nazwiesz, jest to zachowanie legalne i musi pozostać legalne, w razie, gdyby rzeczywiście ktoś chciał się kontaktować w ważnej, życiowej sprawie.

Ja tu podałem przykład zachowania FW, czy gdzieś napisalem że złe jest że ktos faktycznie z rodziny będzie probowął sie w tkai sposób skontaktowac ?

Dam Ci przykład masz jakiś problem z FW, nie odbierasz od nich telefonów. Oni wpadają na pomysł zadzwonienia do pobliskiego kiosku i wstawienie kobiecie kitu że sa twoją rodziną. Kobieta zamyka kiosk idzie do ciebie a ty mowisz że nie masz w takim mieście rodziny i że to jakaś pomyłka. Wkurzona kioskarka wykręca numer który do niej dzwonił a tam słyszy nazwę jakiejś FW. Co nastepuje potem ? Jedna taka kioskarka oleje temat i zapomni inna zaraz puści wieść na osiedle że masz długi . Jak będziesz się czuł jak Twoi sąsiedzi się dowiedzą o tym od tej kioskarki i będa cię uważac za jakiegoś zlodzieja ktory ma długi nie znajac tematu.

Własnie chodzi mi o takie sprawy bo to jest przegięcie i nadaje się do obicia mordy takim windykatorom
 
Mój ojciec jest wojownikiem i jest mądrym człowiekiem. W latach 79-80 był aktywnym działaczem podziemia antykomunistycznego. Wiedział, że zostanie przez ówczesną SB-cię zaatakowany. W torbie do pracy nosił duży pilnik, by zaatakowany mógł się bronić. Chodził po nocach w tych samych godzinach, tymi samymi drogami. Śmieszne z tym pilnikiem, prawa?
I stało się, co przewidywał, w środku nocy na drodze stanęło mu dwóch osiłków ubranych w małpie maski na twarzy i z kastetami na rękach. Był przygotowany, chwilę później obydwaj leżeli z zakrwawionymi maskami na twarzy (to byli osadzeni kryminaliści, których SB wypuszczała z więzienia „na jedną akcję” w zamian za lepsze traktowanie, „degeneraci na usługach systemu totalitarnego”). Ojciec był na to przygotowany.
Taki wstęp, dzisiaj nie ma już SB-cji, tzn. jest, ale w zarządach Banków. Przykład? A kto jest właścicielem Getin jak nie były współpracownik TW „Ernest”. Czasy się zmieniają. Tylko mój ojciec boleje, że komuniści, których tak zwalczał w przeciągu 20-tu lat (lata 45-65) odbudowali zniszczony wojną kraj, a Rządy Solidarnościowe sprawiły, że Polacy zamiast mieć silną ojczyznę mają kraj wyprzedany.
Ten wstęp jest potrzebny, bo dzisiaj rolę ciemiężców pełnią wszelkiej maści windykatorzy.
Często na forum ktoś zadaje pytanie, „jak mam się porozumieć z windykacją?” Prawda jest taka, że trzeba się układać i jednocześnie nie wierzyć, w ani jedno ich słowo. W tym momencie, w którym mówią, że dług zostanie rozłożony na raty wysyłają „papiery” do e-sądu. To jest wojna. Windykacja chce pieniędzy, windykacja nie potrzebuje traktować ludzi podmiotowo, bo to przeszkadza w osiągnięciu celu. W tej wojnie są ofiary, zawsze po stronie rzekomych dłużników.
Na koniec, mam prawdziwy granat, którym zetrę z buziek wesołe miny jednej z kancelarii (Ja w tej wojnie walczę). Wszedłem w posiadanie kilku tysięcy danych osobowych dłużników (Imię, Nazwisko, pesel, kwota długu, kwota, którą jako plan windykacja ma za zadanie odzyskać – każdy dłużnik jest skrojony indywidualnie). Inspektor Ochrony naszych danych osobowych może już parzyć kawę. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia.
 
A możesz mi wyjaśnić co zamierzasz z tym "granatem" zrobić? Jaki skutek chcesz osiągnąć?
 
Oczywiście, mam zamiar poprosić GIODO o przeprowadzenie w tej kancelarii kontroli, w celu wyjaśienia, czy prawidłowo przechowuje dane dłużników. Myślę, że trochę krwi im to popsuje.
Jeśli GIODO oleje mój wniosek, bardziej ambitnie można bezpośrednio zwrócić się do dłużników z listy w celu pozwania tej kancelarii. Póki co, poprzestanę na doniesieniu do GIODO. Dokumenty są bardzo mocne, bo chyba przez nieuwagę dostałem wykaz z Sądu na firmowym papierze kancelarii.
 
Ostatnia edycja:
Dam Ci przykład masz jakiś problem z FW, nie odbierasz od nich telefonów. Oni wpadają na pomysł zadzwonienia do pobliskiego kiosku i wstawienie kobiecie kitu że sa twoją rodziną. Kobieta zamyka kiosk idzie do ciebie a ty mowisz że nie masz w takim mieście rodziny i że to jakaś pomyłka. Wkurzona kioskarka wykręca numer który do niej dzwonił a tam słyszy nazwę jakiejś FW. Co nastepuje potem ? Jedna taka kioskarka oleje temat i zapomni inna zaraz puści wieść na osiedle że masz długi . Jak będziesz się czuł jak Twoi sąsiedzi się dowiedzą o tym od tej kioskarki i będa cię uważac za jakiegoś zlodzieja ktory ma długi nie znajac tematu.
Ja to rozumiem. Ale w obecnym stanie prawnym, jednym przepisem, jedną ustawą nie da się tego zakazać tylko FW. Trzeba byłoby to zakazać wszystkim, lub przyznać FW specjalny status. A przyznawanie im jakiegokolwiek specjalnego statusu to dobry pretekst, żeby posłowie w wyniku np. lobbingu przyznali im przy okazji przywileje. Stąd uważam, że akurat tego nie ma co ruszać.
 
Powrót
Góra