N
numenius
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2005
- Odpowiedzi
- 87
Dzień dobry.
Pozostający w związku małżeńskim z matką obu synów ojciec za życia udzielił pełnomocnictwa jednemu z 2-ch synów do konta bankowego. Żona nie była współwłaścicielem konta ani pełnomocniczką. Właściciel konta-ojciec, z powodu choroby nie korzystał w żaden sposób z konta. Posiadająca kartę matka robiła bieżące zakupy (kwota miesięczna tych wydatków jest znana). Na to konto przez lata wpływała dosyć wysoka emerytura.
Ojciec zmarł miesiąc temu. Syn-Pełnomocnik zamknął konto bankowe z saldem 0zł. Nie było wypłat/przelewów po śmieci.
Wg ostrożnych obliczeń drugiego z synów (rodzice żyli do końca we wspólnym gospodarstwie domowym, matka żyje) po dokonaniu wszelkich miesięcznych opłat (nie było długów) i odliczeniu kosztów zaspokojenia potrzeb życiowych na koncie bankowy ojca powinno comiesięcznie zostawać minimum 3000zł., za ostatnie 5 lat daje to kwotę około 180000zł.
Istnieje uzasadnione podejrzenie, że syn-Pełnomocnik regularnie co miesiąc przelewał na swoje konto jednorazowo lub kilkukrotnie kwotę łącznie około 3000zł, czym wzbogacił się o około 180000zł. Oczywiście nie odpowiada na pytania o pieniądze po ojcu. Był osobą godną zaufania i nikt z rodziny nie podejrzewał, że stać go na taki numer. Sprawa wyszła dopiero po pogrzebie. Odmawia też pobrania z banku historii tego zamkniętego rachunku, a Pełnomocnikowi bank by wydał (ta odmowa podnosi prawdopodobieństwo przywłaszczenia tych pieniędzy przez niego).
Poza tymi pieniędzmi, które powinny być na koncie ojca i stanowić część masy spadkowej, po ojcu pozostał jeszcze domek (własność małżonków - ojca i matki)
Co drugi syn i żona zmarłego mogą zrobić, od czego zacząć?
Pozostający w związku małżeńskim z matką obu synów ojciec za życia udzielił pełnomocnictwa jednemu z 2-ch synów do konta bankowego. Żona nie była współwłaścicielem konta ani pełnomocniczką. Właściciel konta-ojciec, z powodu choroby nie korzystał w żaden sposób z konta. Posiadająca kartę matka robiła bieżące zakupy (kwota miesięczna tych wydatków jest znana). Na to konto przez lata wpływała dosyć wysoka emerytura.
Ojciec zmarł miesiąc temu. Syn-Pełnomocnik zamknął konto bankowe z saldem 0zł. Nie było wypłat/przelewów po śmieci.
Wg ostrożnych obliczeń drugiego z synów (rodzice żyli do końca we wspólnym gospodarstwie domowym, matka żyje) po dokonaniu wszelkich miesięcznych opłat (nie było długów) i odliczeniu kosztów zaspokojenia potrzeb życiowych na koncie bankowy ojca powinno comiesięcznie zostawać minimum 3000zł., za ostatnie 5 lat daje to kwotę około 180000zł.
Istnieje uzasadnione podejrzenie, że syn-Pełnomocnik regularnie co miesiąc przelewał na swoje konto jednorazowo lub kilkukrotnie kwotę łącznie około 3000zł, czym wzbogacił się o około 180000zł. Oczywiście nie odpowiada na pytania o pieniądze po ojcu. Był osobą godną zaufania i nikt z rodziny nie podejrzewał, że stać go na taki numer. Sprawa wyszła dopiero po pogrzebie. Odmawia też pobrania z banku historii tego zamkniętego rachunku, a Pełnomocnikowi bank by wydał (ta odmowa podnosi prawdopodobieństwo przywłaszczenia tych pieniędzy przez niego).
Poza tymi pieniędzmi, które powinny być na koncie ojca i stanowić część masy spadkowej, po ojcu pozostał jeszcze domek (własność małżonków - ojca i matki)
Co drugi syn i żona zmarłego mogą zrobić, od czego zacząć?