w jaki sposób ORGAN może ponaglić inny organ?

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sachalin

Sachalin

Stały bywalec
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1 979
W związku z otrzymanym uzasadnieniem trwającej od 2 grudnia 2013r. bezczynności organu o treści "nasz egzemplarz wysłany do Wojewody celem nadania klauzuli ostateczności nie wrócił z klauzulą ostateczności" zastanawiam się, w jaki sposób ORGAN, jako strona postępowania, może ponaglić INNY ORGAN? Czy przysługuje mu skarga do WSA? Jeśli tak, chętni w odpowiedzi wyślę link do poradnika, jak to sprawnie, krok po kroku zrobić... :-)
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
To ja poproszę, bo na taki poradnik (jeśli w ogóle są w tym zagadnieniu jakiekolwiek możliwe ruchy do wykonania), cichcem liczę :-)
 
voyteg napisał:
inna technika w stylu administracyjnego AIKIDO
Żaden trzeźwy organ nie pogoni do pracy innego organu. Wszak to raczej administracyjne HARAKIRI. Wcześniej lub później :-)
 
A ja mam jedną metodę - telefony :) i interesowanie się sprawą. Skuteczna metoda.
 
znanystasiek napisał:
Skuteczna metoda
Tak też może być. W naszym kręgu kulturowym brak zainteresowania swoim tzw. interesem oznacza domyślnie zgodę interesanta na jego "wyślizganie" (vide ostatni wymóg złożenia deklaracji - "zainteresowania się" - w sprawie OFE i inne).
 
Sachalin napisał:
domyślnie zgodę interesanta na jego "wyślizganie" .
Coś w tym jest :), ale skutkuje też przy współpracy między urzędami, i innymi instytucjami.

Znam desperatów, którzy poszliby drogą oficjalną, ale wydziały prawne boją się takiej drogi....
 
to znaczy, że urzędnicy ponaglili by inne urzędy drogą oficjalną, ale prawnicy którzy zatwierdzają pisma obawiają się takiej drogi lub uważają, że to nie etyczne.
 
Powrót
Góra