Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
witam mój facet ma wokande we wtorek i moje pytanie jest takie : jak dostanie wokande to wychodzi w ten sam dzien czy na nastepny dzien?
 
Karolinka152 napisał:
witam mój facet ma wokande we wtorek i moje pytanie jest takie : jak dostanie wokande to wychodzi w ten sam dzien czy na nastepny dzien?

Wtedy, kiedy administracja ZK dostanie odpis postanowienia o warunkowym zwolnieniu oraz nakaz zwolnienia, a dokładniej, zgodnie z datą zwolnienia na tym nakazie.
 
po jakim czasie warunkowe dla recydywy?3/4?
 
Jowita32 art. 77 i 78 kk

* Skazanego – recydywistę /określonego w art. 64 § 1 k.k./ można warunkowo zwolnić po odbyciu 2/3 (dwóch trzecich) kary.
* Skazanego – multirecydywistę /określonego w art. 64 § 2 k.k./ można warunkowo zwolnić po odbyciu ¾ (trzech czwartych) kary.
* Skazanego, określonego w art. 65 § 1 k.k. można warunkowo zwolnić po odbyciu ¾ (trzech czwartych) kary.
* Skazanego na karę 25 lat pozbawienia wolności można warunkowo zwolnić po odbyciu 15 lat kary.
* Skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności po odbyciu 25 lat kary.

W indywidualnych przypadkach sąd wydając wyrok skazujący może zaostrzyć powyższe wymagania czasowe.
 
Furia napisał:
Przeczytaj temat to się dowiesz...
Lepiej było by poradzić aby odniosła się do odpowiednich przepisów. Na forum nie zawsze jest napisana prawda.
 
Tym bardziej,iż średnio co trzecia strona tutaj zawiera informację popartą dokładnymi artykułami,tak jak podała jej Endo.
 
Witam :)
Nie mogę się w tym sama połapać, a żona faceta już zupełnie zielona, wyciągnęłam z niej tyle konkretów:

Otóż chłopak siedział w areszcie. Po roku doszło do tzw. ugody na 19 m-cy, areszt w czas kary wliczono.
Facet z wolności starał się o należne mu WPZ, ale oczywiście w tym czasie wisiało już nad nim zaproszenie do odbycia reszty kary.

Na pierwszej sprawie o WPZ zabrakło dokumentu z wywiadu środowiskowego. Co ciekawe, na drugiej, po 4 tygodniach również, mimo, że wywiad się odbył 20dni wcześniej.
Odroczono, bez podania terminu.

A 2 godziny później policja doprowadziła faceta do ZK celem odbycia reszty kary. Pech straszliwy.

A moje pytania:
1). Czy to, że sędzia nie wydał decyzji odmownej może świadczyć o tym, że reszta dokumentacji przemawiała na korzyść skazanego i brakowało im "do szczęścia" tylko tego zaplątanego gdzieś na biurku wywiadu? Czy może po prostu bez tego wywiadu sędzia nie był zobligowany do wyrokowania?

3). Czy jakąś dodatkową dokumentację, zaświadczenia z zewnątrz, muszą dozbierać teraz?
Rozumiem, że wewnętrznie sąd wystąpi jeszcze o opinię wychowawcy, ale czy ta z A.Ś. się będzie liczyła, czy tylko ta z Z.K w którym jest kilka dni?

2). Jak, kiedy i kto teraz występuje o wokandę? Bo przecież na wolnościową już się człowiek nie stawi...
 
Wyrwana opinia z AŚ liczy się,spędził tam przecież kawałek czasu i sąd będzie chciał wiedzieć co nieco na ten temat.
 
Wyrwana napisał:
Otóż chłopak siedział w areszcie. Po roku doszło do tzw. ugody na 19 m-cy, areszt w czas kary wliczono.
Facet z wolności starał się o należne mu WPZ, ale oczywiście w tym czasie wisiało już nad nim zaproszenie do odbycia reszty kary.

Nie ma czegoś takiego jak "należne wpz". Warunkowe zwolnienie nigdy się "nie należy", poza jednym wypadkiem określonym w art. 96 kk.

Wyrwana napisał:
1). Czy to, że sędzia nie wydał decyzji odmownej może świadczyć o tym, że reszta dokumentacji przemawiała na korzyść skazanego i brakowało im "do szczęścia" tylko tego zaplątanego gdzieś na biurku wywiadu? Czy może po prostu bez tego wywiadu sędzia nie był zobligowany do wyrokowania?

Sąd penitencjarny nie mógł wydać postanowienia o warunkowym przedterminowym zwolnieniu wobec osoby, która nie stawiła się do jednostki penitencjarnej celem obycia kary, ponieważ do tego czasu skazany nie pozostawał we właściwości rzeczowej sądu penitencjarnego. Gdyby to jakimś cudem zrobił - wydałby orzeczenie niezgodne z prawem które podlegałoby natychmiastowemu uchyleniu w trybie art 24 kkw.

Sądzę, że Sąd przeoczył ten fakt, że skazany nie zaczął jeszcze fizycznie odbywać kary, dlatego nie umorzył postępowania od razu, lub też zrobił to celowo, umożliwiając skazanemu samodzielne, niezwłocznie stawienie się do jednostki celem możliwości rozpoznania jego wniosku.

Wyrwana napisał:
3). Czy jakąś dodatkową dokumentację, zaświadczenia z zewnątrz, muszą dozbierać teraz?
Rozumiem, że wewnętrznie sąd wystąpi jeszcze o opinię wychowawcy, ale czy ta z A.Ś. się będzie liczyła, czy tylko ta z Z.K w którym jest kilka dni?

Będzie się liczyła ta opinia, którą dostanie Sąd. Jakkolwiek doprowadzenie przez Policję

Wyrwana napisał:
A 2 godziny później policja doprowadziła faceta do ZK celem odbycia reszty kary. Pech straszliwy.

...będzie miało negatywny wpływ na decyzję Sądu i jeśli nie znajdzie się w opinii, to z pewnością będzie podniesione na posiedzeniu przez administrację jednostki.

Wyrwana napisał:
2). Jak, kiedy i kto teraz występuje o wokandę? Bo przecież na wolnościową już się człowiek nie stawi...

Skoro Sąd odroczył postępowanie, to należy czekać na jego rozstrzygnięcie. Skazany może powiadomić Sąd pisemnie, że znajduje się na terenie danej jednostki penitencjarnej.
 
Ostatnia edycja:
1.
"Należne" czyli przysługujące w terminie. Zdaje się, że odpowiednia ustawa o tym brzdąka. Jeśli nie byłoby należne, to pies z kulawą nogą by mu wniosku nie przyjął.

2.
Przeoczyć się nie da, ponieważ w W-wie S.P. "wolnościowy" to inne miejsce i skład... I istnieje, działa, byłam raz nawet i na wokandzie mieli komplet, więc chyba czegoś nie rozumiem...

Sędzia rozmawiał z facetem dwakroć i pouczał go o konieczności umówienia się w miejscu zamieszkania z kuratorem, a także ustalał adres korespondencyjny...
Raczej zatem nie przegapił, że obywatel stawia się z wolności...

Gdyby zaistniały wątpliwości, zapewne wypłynęłyby w uzasadnieniu. Albo chociaż sędzia by coś mruknął do adwokata, nieprawdaż?
Brak decyzji i odroczenia były jednak jasno uzasadnione jedynie brakiem wywiadu.

Mniemam, że podleganie pod sąd penitencjarny "należało się" facetowi za wcześniejsze przebywanie w A. Ś. Skoro wcześniej siedział, to karę jednak w mojej banalnej interpretacji odbywać zaczął (rok, w karę wliczony).

Ba, właściwie jest to paradoks zaliczania czasu aresztu na poczet kary - zaczął odbywać karę przed zapadnięciem wyroku ;)


*
"Będzie się liczyła ta opinia, którą dostanie sąd" - czy to znaczy, że panuje w tym względzie freestyle? Np. wychowawca się wypina/zalewa kawą/idzie na urlop/ i kseruje tylko opinię z poprzedniego zakładu, a sąd tak luźno to przyjmuje? Nie ma w tym względzie zaleceń? Że np. opinia z jednostki w której był najdłużej, albo w której był ostatnio?

Czy to jest opinia zbiorcza, czyli od początku kary w każdym nowym miejscu tylko dopinają kartki do teczki delikwenta?

3. Sąd Apelacyjny wielokrotnie "obśmiewał" argument przeciw WPZ, jakim jest unikanie odbycia kary. I słusznie.
Doświadczenie bowiem wskazuje, że za "pudłem" mocno tęsknią tylko nienaprawialni, którzy już nie mają innego miejsca na ziemi. Człowiek, który ma dobrą rodzinę, małe dzieci, uczciwą pracę, własny dom, żonę w ciąży czy remont w trakcie, raczej się łatwo tego nie wyrzeknie.

*
Co dalej?
Skoro twierdzisz, że nie miał prawa do WPZ, a wolnościowe stawanie na wokandę to halucynacja, to co teraz?
Kto ma wnioskować o WPZ do właściwego teraz S.P.? Obrońca? Z.K.? Poprzedni sąd? Bo poprzedni już teraz nie będzie tym właściwym przecież.


Pewnie ich adwokat sobie da radę, ale ciekawi mnie ta gmatwanina teoretycznie, a sąsiadka siedzi i włosy rwie... rzeczywiście została w kiepskim momencie: centralne rozgrzebane, podłogi zerwane, zleceń chłop nie dokończył, a dzidziuś tuż, tuż.
 
Witam.mam pytanie zaklad karny wystapił o warunkowe zwolnienie po polowie kary,mąz ma opinie dobra ,zachowanie tez,pracuje poza zakładem karnym,na przepustki co tydzien przyjezdza odbior mu sciagneli. czy go puszcza kto wie i sie na tym zna..prosze o pomoc
 
Wyrwana napisał:
1.
"Należne" czyli przysługujące w terminie.

"Należny" to jest termin ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. I ten termin ma każdy - nawet skazany na dożywocie.

Wyrwana napisał:
3. Sąd Apelacyjny wielokrotnie "obśmiewał" argument przeciw WPZ, jakim jest unikanie odbycia kary. I słusznie.

Możesz jakiś przykład podać, coś zacytować??
Słusznie?

Wyrwana napisał:
Doświadczenie bowiem wskazuje, że za "pudłem" mocno tęsknią tylko nienaprawialni, którzy już nie mają innego miejsca na ziemi. Człowiek, który ma dobrą rodzinę, małe dzieci, uczciwą pracę, własny dom, żonę w ciąży czy remont w trakcie, raczej się łatwo tego nie wyrzeknie.

A może inaczej? Ktoś, kto lekceważy sobie postanowienia prawa nie stawi się do zk. Ktoś, kto zrozumiał, że chce się zmienić i będzie przestrzegał prawa zacznie od "dziś" - czyli od zgłoszenia się za kraty. By wyczyścić przeszłość.
Do tego - ktoś ODPOWIEDZIALNY nie zacznie remontu mając do odbycia wyrok (o płodzeniu dziecka nie wspomnę).
To tak na marginesie tego, że "sąd nie patrzy na to, czy ktoś się zgłosił sam" do odbycia kary. Czasami może być to tzw. "języczek u wagi".
 
Ostatnia edycja:
Wyrwana napisał:
1."Należne" czyli przysługujące w terminie. Zdaje się, że odpowiednia ustawa o tym brzdąka. Jeśli nie byłoby należne, to pies z kulawą nogą by mu wniosku nie przyjął.


Skazanemu nie przysługuje warunkowe zwolnienie. Przysługuje mu możliwość starania się o nie - a to bardzo istotna różnica. Żaden przepis (oprócz art 96 kk) nie obliguje Sadu do udzielenia skazanemu warunkowego zwolnienia. To, że

Sąd Apelacyjny wielokrotnie "obśmiewał" argument przeciw WPZ,

...nie ma żadnego znaczenia. Wszystkie Sądy są niezawisłe, nie tylko Sąd apelacyjny.

Wyrwana napisał:
2.Przeoczyć się nie da, ponieważ w W-wie S.P. "wolnościowy" to inne miejsce i skład... I istnieje, działa, byłam raz nawet i na wokandzie mieli komplet, więc chyba czegoś nie rozumiem...


Każdy sędzia penitencjarny jest uprawniony do orzekania zarówno w siedzibie Sądu, jak i na sesjach wyjazdowych we właściwych miejscowo jednostkach penitencjarnych. Zasadą jest, że określoni skazani przebywający na terenie okreslonych jednostek penitencjarnych, podlegają pod referat danego sędziego - nic poza tym. Zatem równie dobrze mógł to być inny skład.

Wyrwana napisał:
Sędzia rozmawiał z facetem dwakroć i pouczał go o konieczności umówienia się w miejscu zamieszkania z kuratorem, a także ustalał adres korespondencyjny... Raczej zatem nie przegapił, że obywatel stawia się z wolności...


To, że stawia się z wolności nie przegapił, ponieważ widział Go na własne oczy. Przegapil jedynie to, że nie stawił się do jednostki celem odbycia kary pozbawienia wolności - a to zmienia całą sytuację.

Wyrwana napisał:
Gdyby zaistniały wątpliwości, zapewne wypłynęłyby w uzasadnieniu. Albo chociaż sędzia by coś mruknął do adwokata, nieprawdaż? Brak decyzji i odroczenia były jednak jasno uzasadnione jedynie brakiem wywiadu.


Nieprawdam, ponieważ odroczenie posiedzenia nie kończy Go merytorycznie a zatem nie sporządza się uzasadnienia w tym zakresie. Co do adwokata - wartość niektórych z nich pozostawiam bez komentarza. Jakkolwiek działają oni w imieniu "klienta". Mogą zatem pozwolić sobie na zatajenie pewnych faktów bo "a nóż Sąd się nie zorientuje".

Odnośnie odroczenia posiedzenia również można powiedzieć, że było bezsensowne. Sąd nie powinien odroczyć posiedzenia z powodu umożliwienia skazanemu znalezienia się we właściwości rzeczowej Sądu, ponieważ:

1) W ogóle nie może wobec niego orzekać - powinien sprawę przekazać do rozpoznania Sądowi karnemu, jako wniosek o odroczenie kary pozbawienia wolności.

2) Każde odroczenie posiedzenia generuje koszty obciążające Skarb Państwa

Nie wiesz, co siedziało w głowie sędziemu. Moze chciał dla skazanego dobrze i postanowił "zagrać na zwłokę", a może tylko przeoczył tą sprawę?


Wyrwana napisał:
Mniemam, że podleganie pod sąd penitencjarny "należało się" facetowi za wcześniejsze przebywanie w A. Ś. Skoro wcześniej siedział, to karę jednak w mojej banalnej interpretacji odbywać zaczął (rok, w karę wliczony).Ba, właściwie jest to paradoks zaliczania czasu aresztu na poczet kary - zaczął odbywać karę przed zapadnięciem wyroku ;)


Źle mniemasz. Sąd penitencjarny jest właściwy rzeczowo wobec osób, które rozpoczeły odbywać karę pozbawienia wolności. Zaliczenie tymczasowego aresztowania na poczet kary w żadym wypadku nie oznacza, że skazany zaczął ją odbywać. Do momentu stawienia się w jednostce mógł zatem jedynie ubiegać się o odroczenie kary pozbawienia wolności.


Wyrwana napisał:
"Będzie się liczyła ta opinia, którą dostanie sąd" - czy to znaczy, że panuje w tym względzie freestyle? Np. wychowawca się wypina/zalewa kawą/idzie na urlop/ i kseruje tylko opinię z poprzedniego zakładu, a sąd tak luźno to przyjmuje? Nie ma w tym względzie zaleceń? Że np. opinia z jednostki w której był najdłużej, albo w której był ostatnio?

Co to znaczy freestyle? Sąd musi mieć opinię uwzględniającą przesłanki z art. 77 kk oraz wyliczenie kar, uwzględniające uprawnienia formalne do ubiegania się o warunkowe zwolnienie. Opinia z aresztu odnośnie skazanego nie będzie bogata, ponieważ wobec osoby tymczasowo aresztowanej nie prowadzi się oddziaływań penitencjarnych. Opinia z zakładu karnego zaś nie może być inna, ponieważ od czasu jego doprowadzenia minęło zbyt mało czasu i jedyną rzeczą, jaką mogliby dodać to fakt doprowadzenia do ZK przez policję. W tym celu Sąd (najprawdopodobniej) zwrócił się do kuratora.

Wyrwana napisał:
"Czy to jest opinia zbiorcza, czyli od początku kary w każdym nowym miejscu tylko dopinają kartki do teczki delikwenta?

Początek odbywania kary miał miejsce wtedy, kiedy doprowadzono Go do jej odbywania.

Wyrwana napisał:
Skoro twierdzisz, że nie miał prawa do WPZ, a wolnościowe stawanie na wokandę to halucynacja, to co teraz?
Kto ma wnioskować o WPZ do właściwego teraz S.P.? Obrońca? Z.K.? Poprzedni sąd? Bo poprzedni już teraz nie będzie tym właściwym przecież.


Sesje wolnościowe to nie halucynacja. Halucynacją jest jednak orzekanie (kończące postępowanie) wobec osób niewłaściwych rzeczowo, a taki był przed doprowadzeniem w/w skazany.
 
Ok, dzięki guest za rozjaśnienie mroków.

Tylko skoro sąd nie mógł wobec niego orzekać a nadal usiłował - to czy nastąpił błąd proceduralny? Kto pokręcił?

Zobaczymy, jak im pójdzie dalej...

("nóż" - rzeczownik, a. "nuż" - partykuła, a. "nuż" - czasownik "nużyć " w trybie rozkazującym, l. poj.)
Zastosowałeś w zdaniu wyraz "nóż" jako partykułę/modalizator, powinieneś więc użyć słowa "nuż".)

forg - Twój argument jest beznadziejnie nieobiektywny, zdajesz sobie sprawę?

A może odpowiedzialny skazany, zdając sobie sprawę, że noworodek (skąd wiesz, może owoc gwałtu z czasu, kiedy przebywał w A.Ś i nie mógł bronić żony?) wymaga pewnych warunków, wolał je zapewnić przed pójściem za kratki? I starał się to zrobić za wszelką cenę?

Można tak w nieskończoność odwracać kota ogonem, manipulując kilkoma danymi, nie?

Orzecznictwa S.A. sam poszukaj (za pozwoleniem, od tego jest Google), zamiast pytać o coś, co łatwo możesz znaleźć chociażby na tym forum, zwłaszcza będąc moderatorem.
 
Czy ktos moze mi powiedziec..jak mąż ma w 1 czwartek sprawe w sądzie o wyjscie,to czy odrazu moga go puscic?? dodam ze opine w zakladzie karnym ma dobra,pracuje po za zk i do domu co tydzien przyjezdza bez odbiorów...zk karny sam wystąpił o wokande prosze o pomoc
 
mogą i równie dobrze nie mogą -tylko sędzia podejmie decyzję-szanse ma ,ale...czy puszczą ? nie wie nikt
 
Ale skoro zaklad karny ma o mężu dobrą opinie to powinni go puscic:-(
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra