Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W obowiązujących przepisach nie ma czegoś takiego ponieważ teoria a praktyka to dwie różne rzeczy. I w większości zależy to od widzi misie sędziego.
 
Agovirin napisał:
Co mówi o tym że zachowuje sie nienagannie. Ma niski wyrok bo 2 lata, sam stawił sie dobrowolnie do zk

To jest jego święty obowiązek. Zachowywać się nienagannie i stawić się w wyznaczonym terminie do odbycia kary. Nie wiesz może, ale postawa skazanego ma dać pewność, że nie popełni powtórnie przestępstwa. Widocznie swoim wystąpieniem nie przekonał sędziego, że przewartościował swoje myślenie. Bycie grzecznym tego nie udowadnia - bo większość skazanych za kratami jest grzeczna.
 
Więc jaki to ma sens? Przecież nic więcej już zrobić nie może? Po co ta cała szopka z warunkowym jeżeli i tak pomimo samych plusów go nie wypuścili.
 
Czekaj, czekaj - wszyscy piszą w opiniach, że był super, wzorowy - jednym słowem wzór cnót i wartosci wszelakich. A jednak Sąd skazał go na karę bezwzględnego pozbawienia wolnosci na 2 lata - czyli wyrok sądu przeczy opinii, że był takim nieskalanym obywatelem.

Wez to "na chłopski rozum" - co z tego, że morderca (przykład) był pracownikiem na 120% normy, że nigdy nie brał urlopów, nigdy się nie spoznił - co to ma za związek z karą za popełniony czyn? Idąc tym tropem, w momencie popełnienia czynu karalnego każdy zapisałby się do jakiejs organizacji pozarządowej i został wolontariuszem. Udzielałby się po 3-5 godzin tygodniowo po czym dostałby papier "jak fantastycznym wolontariuszem był" - co sąd miałby uznać za koronny argument do udzielenia WPZ. Co ma zaswiadczenie proboszcza lokalnej parafii o tym, że co niedziele był w kosciele do udzielenia WPZ? Zastanowiłes się nad tym? Jedne o czym napisałes a sąd może uznać za pozytywną przesłankę, to to, że jak opusci mury ZK to będzie miał możliwosc podjęcia pracy zarobkowej - czyli żeby się utrzymać nie będzie musiał krasc.

A co do "statystyki" - widziałem takich co wychodzili z pierwszej wokandy oraz takich, którzy musieli wyrok odsiedzieć do samego końca. Nikt nie udzieli Ci odpowiedzi na to pytanie, bo takich statystyk nikt nie prowadzi.
 
Co do dobrowolnego stawiennictwa to masz racje ze to jego swiety obowiazek, ale przecież jest to duzy plus dla niego ponieważ dużo osób się ukrywa i nie stawia w wyznaczonym terminie przez co potem jak ich doprowadzi organ policji nie mają już takiej szansy na warunkowe jak ci co się stawili dobrowolnie.
 
No i nie masz racji - nie zawsze tak różowo to wygląda w praktyce. Stawienie się w wyznaczonym terminie sugeruje Sądowi, że skazany respektuje postanowienia. Niestawienie się natomiast w terminie - nie przekresla szansy na udzielenie WPZ. Skazany doprowadzony zwyczajnie mógł nie mieć zielonego pojęcia o wysłanym zawiadomieniu (poprzez swoje zaniedbania, ale jednak). Jeden skazany opowiedział, że przy dobrowolnym stawieniu się w wyznaczonym terminie na bramę ZK a po godzinie 15 usłyszał, żeby przyszedł jutro. Dlatego też Sąd musi i rozpatruje każdy przypadek indywidualnie.
 
W porządku tylko że tutaj jest zupełnie inna sytuacja. Brata zatrzymano dzień po tym jak z innymi kolegami pobil dwóch kolesi którzy wylądowali w szpitalu. Dostał areszt śledczy na 3 miesiące. Po tym okresie wyszedł za kaucją ponieważ przyznał się winy. Innych nie złapano dopiero po czasie zaczęto ich wyłapywać w okresie do pięciu lat. Tyle trwała sprawa związana z bratem czyli 5lat. Przez ten czas brat znalazł prace i pracował w niej do czasu zapadnięcia wyroku który wydano 5 lat po przestepstwie. Przez ten czas ustatkował sie,zaręczył żył uczciwie bez zadnej skargi nie był notowany i na wszystkie sprawy sie stawial. Po wydaniu wyroku odwolywal sie ale niestety sad odrzucil dwukrotnie i uprawomocnil wyrok. Teraz w zk tez zachowuje sie nienagannie i odrzucili mu warunkowe. Wiec coś z tym polskim prawem jest nie tak skoro po takim czasie jakim był na wolności (5lat) nie było przesłanki po to by go zamykać bo żył zgodnie z prawem a i tak to zrobili odrzucając odroczenia a teraz jeszcze warunkowe.
 
Agovirin napisał:
W porządku tylko że tutaj jest zupełnie inna sytuacja.

Przez ten czas brat znalazł prace i pracował w niej do czasu zapadnięcia wyroku który wydano 5 lat po przestepstwie. Przez ten czas ustatkował sie,zaręczył żył uczciwie bez zadnej skargi nie był notowany i na wszystkie sprawy sie stawial. Teraz w zk tez zachowuje sie nienagannie i odrzucili mu warunkowe. Wiec coś z tym polskim prawem jest nie tak skoro po takim czasie jakim był na wolności (5lat) nie było przesłanki po to by go zamykać bo żył zgodnie z prawem a i tak to zrobili odrzucając odroczenia a teraz jeszcze warunkowe.


A co ma mieć wspólnego to, że w czasie kiedy sprawa była w toku z tym, że zamiast siedzieć z założonymi rękami znalazł pracę i się oswiadczył? Popełnił czyn i ponosi jego konsekwencje - nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jest wina - jest kara. Czy Ty jako poszkodowany podam przykład - jako dotkliwie pobity, chciałbys, żeby poprzez przewlekłosc postępowania karnego skazani w końcu po 5 latach winni Twojej krzywdy uniknęli zasądzonej kary, tylko dlatego, że sprawa była w toku przez 5 lat? Albo żeby skazany z tego powodu obligatoryjnie opuscil ZK po połowie odbytego wyroku? Odpowiedz sobie samemu szczerze.
 
W moim przypadku zależałoby to od sytuacji popełnionego przestępstwa. Ale mi nie chodzi o to żeby wogóle unikł kary tylko o to dlaczego został tak surowo potraktowany mimo że był pierwszy raz karany i do tego młody bo w trakcie popełnienia przestępstwa miał zaledwie 17 lat. Przecież mógł wyłapać zawiasy 2/5 do tego jakis dozór kuratora bądz policji. Albo mogli mu ten wyrok dwukrotnie odroczyc i potem zawiesic no albo teraz w tym przypadku zwolnic warunkowo. Chodzi mi o to dlaczego nie dostał szansy. Przecież był 5 lat na wolności i było o.k, wiec po co go zamkneli i nie daja zadnych mozliwosci. Nikogo nie zabił a bójki sa wszedzie codzień. Ten sąd jakiś nienormalny czy co?
 
Dodam jeszcze że w tym wieku chyba powinien mieć nadzwyczajne złagodzenie kary z dwóch powodów. Po pierwsze właśnie na wiek,a po drugie przyznał sie dobrowolnie i nigdy nie miał doczynienia z prawem.
 
Agovirin napisał:
Dodam jeszcze że w tym wieku chyba powinien mieć nadzwyczajne złagodzenie kary z dwóch powodów. Po pierwsze właśnie na wiek,a po drugie przyznał sie dobrowolnie i nigdy nie miał doczynienia z prawem.


No widzisz - jednak udaj się do innego działu (prawo karne) gdzie ludzie psioczą na Sądy, że wydają wyroki w zawieszeniu. Co człowiek, to opinia. Nie możesz patrzeć na to w ten sposób - skoro wina była oczywista a on sam brał udział w popełnieniu przestępstwa to dlaczego miał udawać, że to nie ja ukradłem a w ogóle to nie moja ręka? Nie jest to przesłanką do odroczenia kary - bo i nie był smiertelnie chory, nie leczył się psychiatrycznie etc - nie poprawne zachowanie jest brane pod uwagę w trakcie posiedzenia o odroczenie wykonania kary - więc nie myl pojęć. Sam chciałbys, żeby sądy kierowały się emocjami a nie brały pod uwagę elementarnych faktów, które sucho i bez emocji są rozpatrywane. Brat miał wiele "sposobów" aby wyrok był wydany w zawieszeniu etc - teraz jak to mówią "już po ptakach" a wieszanie psów na wymiarze sprawiedliwosci na niewiele się zda.
 
Kolego napisz jakich sposobów miał wiele może przyda się na przyszłość? Co mógł więcej zrobić żeby zawiesili mu wyrok?
 
Agovirin napisał:
Kolego napisz jakich sposobów miał wiele może przyda się na przyszłość? Co mógł więcej zrobić żeby zawiesili mu wyrok?

Mógł choćby dobrowolnie poddać sie karze, współpracować z prokuraturą na etapie sledztwa i postępowania. No ale temat jest przecież o WPZ.
 
Agovirin nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytanie nik tobie nie odpowie skoro twoj brat pracuje na wolnosci czyli ma P2 i nie dostal WPZ zyli poprostu nie zasluguje na nie w oczach sadu to ze ma dobra opinie zaprocentuje w przyszlosci napewno a skazani dostaja WPZ kiedy sad jest pewny ze resocjalizacja skonczyla sie pomyslnie i ze mozna juz temu czlowiekowi zaufac i tez nie zaden argument do wyjscia grupa P2 bo z P1 na pierwszej wokandzie tez wychodza z jednym sie tylko nie zgodze z przedmowcami ze sytuacja rodzinna nie jest pomocna w staraniu sie o WPZ jest to tez brane pod uwage napewno w naszym przypadku ekstradycja P1 wyrok 18 miesiecy brama ku wolnosci otworzyla sie rowno po 9 miesiacach i 3 dni....Pozdrawiam:serce:doczekana szczesliwa zona 21.12.2010:serce:
 
dotipoz napisał:
tylko nie zgodze z przedmowcami ze sytuacja rodzinna nie jest pomocna w staraniu sie o WPZ jest to tez brane pod uwage napewno

Skoro Twój mąż otrzymał warunkowe przedterminowe zwolnienie, z całą pewnością posiada odpis postanowienia w tym przedmiocie. Skoro uważasz, że Sąd podjął decyzję o warunkowym zwolnieniu w oparciu o sytuację rodziną, wskaż mi proszę, w którym akapicie uzasadnienia postanowienia Twojego męża jest to napisane? Zacytuj, proszę, ten akapit.
 
guest_user napisał:
Skoro uważasz, że Sąd podjął decyzję o warunkowym zwolnieniu w oparciu o sytuację rodziną,

Nie doczytałeś. Nie "w oparciu" a "brane jest też pod uwagę" - tak użytkowniczka napisała. I pozwolę sobie się z nią zgodzić - jeśli wpz udziela się przestępcy, który rokuje, ze nie powróci do przestępstwa to stabilna sytuacja rodzinna (kochająca żona, dzieci, mieszkanie) wygląda inaczej niż samotność i bezdomność.
 
forg napisał:
Nie doczytałeś. Nie "w oparciu" a "brane jest też pod uwagę" - tak użytkowniczka napisała. I pozwolę sobie się z nią zgodzić - jeśli wpz udziela się przestępcy, który rokuje, ze nie powróci do przestępstwa to stabilna sytuacja rodzinna (kochająca żona, dzieci, mieszkanie) wygląda inaczej niż samotność i bezdomność.

Ja pozwole sobie natomiast stwierdzić, że to, o czym piszesz to są warunki osobiste skazanego a nie jego sytuacja rodzinna.
 
guest user napisalam ze brane jest tez pod uwage w naszym przypadku tak bylo napewno sad wziol to pod uwage natomiast to ze otrzymal WPZ bylo to ze zasluzyl sobie sam na to czyli sad uznal ze resocjalizacja przebiegla i zakonczyla sie pomyslnie i moze mu zaufac ze nie wroci nigdy na zla droge mimo to ze siedzial za wcale nie duze przestepstwo to on sam nazywa sie kryminalista jest mu wstyd ze znalazl sie we wiezieniu przed dziecmi cala rodzina a przede wszystkim przed samym SOBA ale sa tacy jak on i sa inni i takich jak on jest wielu i kazdemu bede radzic jesli maja sytuacje rodzinna naprawde kiepska zawsze warto wspomniec o tym ale zaznaczam prawdziwie kiepska bo przedstawic sytuacje rodzinna zla tylko do tego zeby starac sie o WPZ jest latwo ale pozostac potem w zgodzie z prawem jest trudno...:serce:doczekana brama do wolnosci otwarta 21.12.2010:serce:
 
dotipoz napisał:
kazdemu bede radzic jesli maja sytuacje rodzinna naprawde kiepska zawsze warto wspomniec o tym ale zaznaczam prawdziwie kiepska bo przedstawic sytuacje rodzinna zla

Czyli jednak się pomyliłem.
Dotipoz - jak widzę nie czytasz tego, co tu jest napisane. Prawdziwie kiepska sytuacja rodzinna nie jest ŻADNYM argumentem by wypuścić osadzonego wcześniej. Wręcz jest argumentem na nie. Bo skoro ktoś wcześniej na przykład kradł zamiast uczciwie pracować to w sytuacji tragedii rodzinnej jest duża szansa, że będzie kradł dalej.
 
Forg zgadza sie zle to opisalam nie jest zadnym argumentem absolutnie moze byc pomocna tylko ..Ale glownie RESOCJALIZACJA to sad ocenia ale zmiana niestety nie tylko do WPZ ale juz na zawsze nie bede tu cukrowac bo to moj maz ale zycze kazdemu kto tam jest za kratami by mogl wyciagnac takie same wnioski a ZK opustoszeja .Pozdrawiam:serce:Doczekana brama ku wolnosci otwarta 21.12.2010:serce:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra