Cześć wszystkim

Jako osoba "raczkująca" w tematach kodeksu karnego wykonawczego i więziennictwa proszę o podpowiedź, kiedy możemy rozpocząć z narzeczonym "walkę" o warunkowe przedterminowe zwolnienie. W danej chwili rozpoczął ( już 4 miesiąc ) odsiadywanie wyroku ( 5 lat pozbawienia wolności ) za wypadek samochodowy ( w którym niestety zginęły z winy narzeczonego 3 osoby ). Miesiąc temu doszedł mu drugi wyrok rzekomo za współudział w próbie wyłudzenia odszkodowania z nieistniejącej już Grupy Ubezpieczeniowej na rzecz innej osoby za co dostał 1,2 m-ce pozbawienia wolności. Obydwie sprawy dotyczą czynów z przed 9 ciu i 6 ciu lat. Dwa tygodnie temu narzeczony stanął przed komisją penitencjarną, która przyznała mu grupę P2 ( zakład półotwarty ) - dzięki czemu dostał się do Ośrodka Zewnętrznego. W dniu dzisiejszym rozpoczyna już pracę. Drugie pytanie - po jakim czasie narzeczony może rozpocząć staranie się o przyznanie grupy P3 ( zakład otwarty ). Domyślam się, że znów stanie przed komisją penitencjarną. Proszę o podpowiedź, czy wniosek musi wyjść z naszej strony czy wychodzi ze strony wychowawcy czy ew. Dyrektora Zakładu ? Kiedy możemy zacząć pisać wnioski o udzielenie pierwszej przepustki. Jak miałby wyglądać ten wniosek ? Bardzo nam na sobie zależy i ta rozłąka choć to dopiero początek i tak jest dla nas wielkim koszmarem
Zdążyłam już wyczytać na stronach forum, że bardzo ważne jest wykazanie szczerego zainteresowania wobec skazanego i także to w dużym stopniu jest brane pod uwagę. I już jak narazie ostatnie pytanie czy zagląda tutaj na forum jakiś prawnik, który z dobrej woli udziela wskazówek i porad ? Chwilowo nie stać nas na adwokata tak wiec liczę na to, że czegoś tutaj sie dowiem i jakaś dobra osoba mnie pokrzepi do walki i podbuduje w tych tematach. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam