Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forg napisał:
Ale przy wpz?? Jaki wpływ ma odległy koniec kary do tego, jak będzie się zachowywał na wolności??

Możliwe, że żaden. Możliwe też że duży wpływ - subiektywna ocena Sądu.

chociażby taka:

"Przewodniczący stwierdził, iż okoliczności popełnionego czynu przez osadzonego XYZ są tak drastyczne, iż na chwilę obecną uniemożliwiają skazanemu uzyskanie warunkowego przedterminowego zwolnienia"

" [...] W ocenie Sądu okres kary, jaki odbył skazany XYZ, jest na tym etapie postępowania zbyt krótki, aby można było mieć pewność co do jego pełnej readaptacji w warunkach wolnościowych. Zatem udzielenie skazanemu warunkowego zwolnienia w dniu dzisiejszym, byłoby przedwczesne oraz społecznie nieuzasadnione. Z tych względów orzeczono jak na wstępie."
 
forg napisał:
Czym innym oczywiście byłoby - "zbyt mało odbytej kary pozbawienia wolności". Czyli w domyśle - jeszcze się nie zresocjalizował. Gra słów, ale jakże istotna.
O tym właśnie cały czas pisałam, że wystarczyłoby przeredagować ten "odległy koniec kary" i wszystko by było w porządku, bo fakt jest taki, że każdą sprawę powinno się rozpatrywać indywidualnie i u jednego jak jest 2 lata do końca to jest to w porządku, żeby uzyskać wpz, a u innego z kolei pozostało tylko 5 miesięcy, a jest to za dużo, żeby przyznać wpz, tylko, że nie można powiedzieć "zbyt odległy koniec kary" lecz właśnie "aktualny czas pobytu w ZK uważa się za zbyt krótki, aby uznać pana X za zresocjalizowanego".
 
Wieje tu trochę dyskryminacją. Ciągle mówicie o panach. Czy panie nie dostają wzp czy nie siedzą w zk?
 
Minimini - ale to chyba dobrze, że akurat w tej kwestii nie ma czegoś takiego jak równouprawnienie;)
Ale odpowiadając na Twoje pytanie - oczywiście panie i siedzą i dostają wpz, ale jakie to są proporcje, ile kobiet wypada na ilu panów...:)
 
Ja może napisze jak podeszła komisja penitencjarna a potem wychowawca w ZK Rzeszów co do mojej osoby. Ja ZK opuściłem w 1996 roku. Nie popełniłem w tym czasie żadnego przestępstwa. Po 13 latach dostałem wyrok z art. 209&1 kk. 13.07.2009 dopadła mnie policja (próbowałem uciec, ale nie udało się) i zawiozła do ZK Rzeszów. Komisja penitencjarna nadała mi podgrupę R1/z a Pani kierownik ochrony chciała wysłać mnie na "enki". Nadmienię, że po przyjęciu do ZK ewidencja skierowała mnie na oddział dla pierwszy raz karanych a na komisji kierownik ewidencji wnioskował o nadanie podgrupy R. Ten sam człowiek który skierował mnie na oddział dla pierwszy raz karanych a potem na oddział dla recydywy. Ucieczka przed policją podczas zatrzymania była powodem, że zostałem na "zamku". Czy zrobienie ze mnie recydywisty po tylu latach niekaralności było logiczne? Sąd penitencjarny wypowiedział się tak samo jak komisja i zrobił ze mnie na siłę bandziora i recydywistę nie do zresocjalizowania. KKW mówi oczywiście, że jeśli byłem wcześniej karany powinno się mnie osadzić w ZK dla recydywistów penitencjarnych chyba, że szczególne względy resocjalizacyjne przemawiają za tym żeby osadzić mnie w ZK dla pierwszy raz karanych. Czy nie przemawiały? Odbywałem poprzednio 2 wyroki i z obydwóch zostałem zwolniony warunkowo po odbyciu 1/3 kary (drugi wyrok 4 lata i art 60&1 oczywiście kk sprzed 1997 roku). Gdy poszedłem do wychowawcy zapytać się kiedy mogę liczyć na otwarcie grupy (to było jakieś 4 m-ce po zatrzymaniu) powiedział: ale pan uciekał i skąd ja wiem, że pan z ośrodka nie ucieknie? Logika myślenia oficera z wyższym wykształceniem w stopniu kapitana. Czy ja wychowawcy zrobiłbym na złość uciekając z zk czy nie wracając z przepustki czy sobie? Dodatkowy wyrok i szanse na wpz żadne. Dopiero po odejściu tego mądrego wychowawcy z oddziału przegrupowano mnie do R2/z i pojechałem do Łupkowa skąd 4 lutego na wniosek dyrektora dostałem wpz a międzyczasie byłem na przepustce.
 
forg napisał:
Mógłbyś pokrótce napisać w jakim celu podałeś oba cytaty??

Po to, aby ukazać, że pojęcie "zbyt odległy koniec kary" jest stosowane w uzasadnieniach odmów wpz.

PS: "zbyt mało odbytej kary pozbawienia wolności" jest tak samo interpretowane jak "zbyt odległy koniec kary". Nie sądzę, aby miało to jakiś wpływ na ewentualną decyzję Apelacji, która może uznać to za posunięcie słuszne lub nie.
 
communication napisał:
Po to, aby ukazać, że pojęcie "zbyt odległy koniec kary" jest stosowane w uzasadnieniach odmów wpz.

Ale nie musisz tego ukazywać. To jest bezdyskusyjne. Dyskusyjnym jest zasadność używania tego argumentu.
 
forg napisał:
Ale nie musisz tego ukazywać. To jest bezdyskusyjne. Dyskusyjnym jest zasadność używania tego argumentu.

Jeden Sąd Apelacyjny uznaje zasadność tego stwierdzenia, inny nie uznaje.

Wniosek sprowadza się do meritum sprawy iż jest to przesłanka fakultatywna i zależy tylko i wyłącznie od subiektywnej oceny Sądu - bo nikt nie może mu narzucić, jakich definicji i określeń ma używać a jakich nie :)
 
Ostatnia edycja:
Przesłanki stosowania warunkowego zwolnienie są wskazane w przepisach. Zbyt odległy koniec kary nie stanowi takowej.
 
RE: Warunkowe zwolnienie Pomózcie!!!!

Mam takie pytanie ,może ktoś bedzie umial mi pomóc.Od roku mieszkalam z moim mezczyzną,zareczylismy sie i mielismy wiele planow .On juz kiedys odsiadywał wyrok ,ale zostal zwolniony warunkowo. W tym czasie kiedy juz bylismy razem kuratorka powiedziala mu ,ze ma odwieszony wyrok i w listopadzie 2009 musi się zgłosic do aresztu na odbycie reszty kary( 2 lata).Bylismy swiadomi tego ,ale chcielismy się pobrac i załatwic pewne sprawy w ktorych moj narzyczony mi pomagal.Ja jestem po rozwodzie i mam 2 dzieci w tym dziecko niepelnosprawne (niewidome).Moj chłopak pomagal mi ,pracowal dorywczo i nie zglosil się w termine do ZK.Pisal tez o odroczenie kary ale w lutym 2010 nie przychylono się do jego wniosku.Kilka dni temu przyjechala do nas policja i zawiozla go do ZK na odbycie reszty kary.Mieszkalismy w policyjnym bloku wiec nie ukrywał się ,jakby ktoś myslał.Ja nie mogę pracować i moj chłopak robil wszystko by nas odciązyc.Jest osobą zdyscyplinowaną ,myslaca powaznie o rodzinie i przyszłości.Nie wiem co robic teraz by jakos wyszedł wczesniej ? czy odwieszenie warunkowego zwolnienia ,oznacza ze musi byc tam te 2 lata? Czy lepiej gdybysmy sie pobrali teraz? Co robic bym mogła mu jakoś pomóc?Czy czekac bezradnie?Prosze.Niech mi ktos pomoże i napisze co robic ,gdzie chodzic co pisac ? do kogo ?
 
Ostatnia edycja:
Yossarian napisał:
Przesłanki stosowania warunkowego zwolnienie są wskazane w przepisach. Zbyt odległy koniec kary nie stanowi takowej.

W stosunku do Kowalskiego... W stosunku do Nowaka zaś SA nie stwierdzi nieprawidłowości w takim zapisie i uzna go za wiążący. I co wtedy? :)
 
gracena Chłopak odwołane warunkowe zwolnienie musu odbyć w całości. A jaki był powód wykonania tej kary? Myślę, że było to na wniosek kuratora (o ile nie popełnił żadnego przestępstwa) i był to komunistyczny, stalinowski szablon: zadaje się z elementem przestępczym, nadużywa alkoholu itd. Mam rację?
 
Podobno nie odsiedzial całej połowy wyroku zamim wyszedl na warunkowe ,brakowało mu tylko póltora miesiaca do połowy i podobno bylo by wszystko oki.Wszystko jest tak zamieszane ze nawet dzis jak byłam u wychowawcy to nie za bardzo umiala mi cokolwiek powiedziec .Jutro ma stawac na komisje i potem jechac w transport ,zobaczymy co i jak.
 
gracena TROCHĘ TO NIEWIARYGODNE A JESLI KTOS POPELNIL BLAD TO WYCHOWAWCY, KOMISJA PENITENCJARNA LUB SAD PENITENCJARNY. TERMIN WPZ JEST USTALANY ZARAZ PO WPROWADZENIU WYROKU. WIEC JESLI JEST TAK JAK PISZESZ TO MOIM ZDANIEM NIE POWINNI MU ODWIESZAC, BO TO NIE JEGO WINA. A CO NAPISANO W POSTANOWIENIU O ODWOLANIU WPZ?
 
A skąd ja mam to wiedzieć??
Po drugie - dlaczego do mnie krzyczysz (wielkie litery w internecie to krzyk)??
 
forg przepraszam nie wiedzialem. Z tego co opisala jego partnerka wydaje mi sie to niemozliwe zeby wyszed poltora miesiaca przed terminem wpz.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra