Wezwanie do sądu w sprawie długu

  • Autor wątku Autor wątku czarnozeby
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czarnozeby napisał:
ogólnie nie chciałbym tam iść i zrobić z siebie głupka
wystarczy że głupka to oni robią z ciebie i z każdego innego. więc cl, masz zamiar odpuścić i dać sie wystrzyc? tylko pamiętaj że nierzadko zapłata to dopiero początek zabawy...
 
No właśnie nie mam zamiaru chcę wyjść i zapomnieć o sprawie dlatego pytam jak to ugryźć
 
Robilee napisał:
Dostałeś już odpowiedź. Podnieś zarzut przedawnienia. To takie proste.
najpierw zobacz kwity i niewykluczone, że roszczenie będzie nieudowodnione
 
Byłem u komornika u nas i dowiedziałem się ze są dwie sprawy które były prowadzone w stosunku do mojej osoby, jedna została umorzona w roku 2006 druga tez ale dlatego że spłaciłem dług za ojca, i teraz nie jestem pewny tej pierwszej czy moment przedawnienia biegnie od umorzenia czy od początku kredytu
 
Ostatnia edycja:
Od umorzenia. 10lat - ale każda czynność sądowa, komornicza przerywa bieg..
 
A umorzenie jest czynnością komorniczą czy ściąganie długu jest czynnością bo nie pamiętam żeby do mnie w tym okresie komornik przychodził
 
Wiec jest juz po sprawie, pojechałem oczywiście strona się nie stawiła, podniosłem zarzut przedawnienia i wyrok ma być wydany za dwa tygodnie, w roku 2006 firma wykupiła dług a ogólnie dług pochodzi z roku 96, sędzia powiedział ze po wykupie wierzytelności dług przedawnienia się po trzech latach, zatem przedawnienie najpóźniej miało miejsce w roku 2009
 
To o co mogło chodzić z tymi trzema latami?
Znalazłem w necie coś takiego
Cytuje :
"W toku czynności windykacyjnych złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji uznaje się za czynność przerywającą bieg przedawnienia. Dla Firmy Windykacyjnej liczy się zatem trzyletni (!!!) termin przedawnienia od wydania postanowienia o umorzeniu egzekucji komorniczej przeprowadzonej z wniosku banku. Jeśli natomiast z jakichś powodów bank nie przeprowadził egzekucji komorniczej, to bieg przedawnienia liczy się od początku, tj. od daty wymagalności długu (tzn. daty upłynięcia terminu wypowiedzenia umowy przez Bank) albowiem BTE dotyczy tylko banku i nie jest prawem zbywalnym, nie podlega cesji, więc wobec nabywcy wierzytelności bieg przedawnienia liczy się od nowa i na zasadach ogólnych"
Na to by wychodziło ze dobrze zrozumiałem tylko może źle obrałem to w słowa
 
Ostatnia edycja:
Jednak źle zrozumiałeś. Przytoczony tekst mówi o przedawnieniu wierzytelności z bankowego tytułu egzekucyjnego. Gdy na podstawie bte była prowadzona egzekucja, to po jej umorzeniu, bieg terminu przedawnienia to 3 lata od dnia umorzenia postępowania egzekucyjnego. A jak nie było egzekucji to bieg przedawnienia zaczyna się albo od ostatniej raty albo od wypowiedzenia umowy kredytowej. O tym to było.
Fakt cesji wierzytelności (sprzedaży wierzytelności) nie ma wpływu na bieg terminu przedawnienia, tzn. że jak np. od umorzenia egzekucji do cesji minęły 2 lata, to po cesji zostaje jeszcze rok do przedawnienia (a nie 3 lata). Rozumiesz?
 
Wracając do tematu chciałbym napisać że tak jak koledzy napisali, po długim oczekiwaniu na wyrok ze względu na to że Powód się nie stawiał na sprawę, sprawa została oddalona a kosztami sprawy został obciążony Powód.
Gdybym się nie stawił na sprawę bym przegrał z urzędu i byłby problem. Dziękuję wszystkim za pomoc.
 
Powrót
Góra