Wezwanie do zapłaty BVT - klauzula wykonalności z sądu Lublin-Zachód (e-sad?)

  • Autor wątku Autor wątku unobelievo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

unobelievo

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
6
Witam,

Otrzymałem ostatnio list (niepolecony!) z tym samym szablonem co w tym wątku (https://forumprawne.org/windykacja/789473-bvt-s-wezwanie-do-zaplaty.html ). Zdarzenie sprzed 15 lat, w postaci dodatkowych dokumentów (zgodnie z mojej prośbą) dostałem nakaz zapłaty z 2004 roku bez żadnych danych osobowych oprósz imienia oraz nazwiska oraz dokument z 2012 roku o nadaniu klauzuli wykonalności przez referendarza sądowego (związane ze zmianą nazwy PKP Przewozy Regionalne na Przewozy Regionalne).

Ciekawostką jest to iż w latach zdarzenia oraz wydania nakazu nie miałem urzędowych dokumentów z pisownią jak w nakazie zapłaty (do zmiany doszło później w związku ze zmianą obywatelstwa). Nigdy również nie otrzymałem żadnego nakazu zapłaty (przynajmniej do mnie nie dotarł).

Założyłem konto w e-sad bo nazwa sądu się zgadza (Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie) i nie znalazłem tam żadnego wpisu w moich sprawach lub moich nakazach. Czy jak sprawa była z 2004 roku (Wydział Grodzki) a nadanie klauzuli wykonalności (Lublin Zachód) dokument w e-sad'y byłby przypisany do mnie jak by mnie dotyczył?

Czy kwestia udowodonienia mojej niewinności leży po mojej stronie? Firma windykacyjna nie udostępniła żadnych dokumentów udowadniających że ten nakaz dotyczy rzeczywiście mojej osoby, w e-sad'e po weryfikacji mojego konto zgodnie z bazą PESEL nie widzę żadnej przypisanej do siebie sprawy/nakazu? Czy jak ktoś wykorzystał moje dane bez podania dokumentu tożsamości sprawa jest ważna?

Planuję jeszcze dzisiaj próbować dodzwonić się do sądu żeby zweryfikować tą sytuację, ale zastanawia mnie co firma windykacyjna może w tym momencie zrobić przeciwko mnie dopóki wyjaśniam tą sprawę (piszą niby 5 dni z daty otrzymania, ale list nawet nie był polecony). Jeden z domowników potwierdził fakt otrzymania tego listu próbując dzwonić do firmy i wyjaśnić o co chodzi w moją nieobecność.
 
unobelievo napisał:
Czy jak sprawa była z 2004 roku (Wydział Grodzki)
Wydział Grocki jakiego Sądu i w jakim mieście - to tam powinieneś kierować swoje drogi jak i telefony,
 
Właśnie złożyłem wniosek o kopie aktu do sądu poprzez ePUAP. Czekam.
 
Witam,

Stary temat dostał nowej krwi niestety :)

Po kilku miesiącach od złożenia wniosku i opłacenia usługi dostałem pełne akta sprawy. Przejrzałem je i brak w nich dokumentu tożsamości na który został wystawiony mandat, ja nie dostałem nigdy żadnego pisma z sądu z nakazem zapłaty. Ponadto w roku zdarzenia legitymowałem się innym imieniem i nazwiskiem. Podejrzewam że po prostu znaleźli mnie przez google'a, bo założyłem po zmianie imienia/nazwiska działalność i dane osobowe z tych baz są nadużywane.

Po ponownym kontakcie ze strony BVT odpowiedziałem że przejrzałem akta sprawy, nie znalazłem do siebie odniesień i nie wyrażam zgody na dalszy kontakt ze mną w tej sprawie. Uspokoiło się prawie na rok.

W tym tygodniu widzę w telefonie że dzwonił numer BVT (nie miałem przy sobie telefonu żeby odebrać i sprawdziłem w serwisie kto dzwonił), a potem dostałem SMSa że nie odebrałem jakieś paczki nr XXXXXX, której na oczy nie widziałem i o której po raz pierwszy dowiedziałem się.

Niezależnie od tego wszystkiego sprawa jest przedawniona zgodnie z nowymi przepisami (6 lat przedawnienia od ostatniego nakazu zapłaty).

W związku z tym chciałbym podpytać ludzi znających się na temacie windykacji:

1. Czy przy brakie dokumentu tożsamości na mandacie czy mogą mnie w ogóle powiązać z tym mandatem szczególnie że legitymowałem się innym imieniem i nazwiskiem w tych czasach?

2. Jaki cele prześladuje dana firma ponawiając kontakty ze mną? Dostali już kiedyś odpowiedź która zaskutkowała tym iż odpuścili prawie na rok. A teraz znów czegoś ode mnie chcą. Czy po prostu jest rotacja kadrów w firmie i zajął się tą sprawą nowy agent?

3. Czym skutkuje taka nowa metoda kontaktu? Mam na myśli powiadomienia o nieodebranej przesyłce. Czy do czegoś mnie obowiązuje?

O ile by informacja o tym że mandat dotyczy mnie nie miałbym problemu z zapłaceniem, opłaciłem w swoim życiu nie jeden mandat. Uważam że z takimi sytuacjami taniej jest radzić na bieżąco. Zawiniłeś - zapłać. Ale ten przypadek wygląda dla mnie absurdalnie z powodów opisanych wyżej.
 
czy uruchomiono komornika?
jeżeli nie odebrano nakazu i pozwu składaj sprzeciw od nakazu zapłaty.
 
robinson21 napisał:
czy uruchomiono komornika?
jeżeli nie odebrano nakazu i pozwu składaj sprzeciw od nakazu zapłaty.

Jak na razie tylko firma windykacyjna do mnie się odzywała. Nie wiem czy w przypadku braku kontaktu że strony sądu/komornika muszę podejmować jakiekolwiek akcje, ale też nie chciałbym dostać niespodzianki. Czy bez powiadomienia mnie mogą zacząć akcję w sądzie? Nie wykluczam że po prostu wykonują plan na kwartał i przerabiaja nieudane próby. Czy potrzebuję uzyskać akta sprawy ponownie żeby sprawdzić czy cokolwiek z dokumentacji doszło? Czy wszystko co się może dziać ma być w tym samym akcie?
 
zaczekaj, nie ma co się sprężać,
 
Powrót
Góra