Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Hahahaha a można napisać, że "wymiana nowy produkt w przypadku 4 napraw" ? Przecież to też zdarzenie niepewne :)

Co Ty bredzisz... Opamiętaj się.

Po za tym zapis, że "druga naprawa płatna" jest bardzo jasny, zrozumiały, nieprowadzający w błąd, wystarczający do prawidłowego i pełnego korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego.

Po za tym od gwarancja NIE ma wpływu na korzystanie z towaru. Gwarancja NIE jest obowiązkowa. Mogę jej nie dawać wogóle, mogę dać ja do progu, na miesiąc, albo na 2 lata - sam ustalam warunki. A konsument ma prawo skorzystać z rękojmi tak czy inaczej.
 
Jala, naprawdę niewiele zrozumiałeś. W gwarancji musi być określony czas trwania ochrony gwarancyjnej. Ten czas musi być określony konkretnym terminem. Termin można określić przez zdarzenie, ale musi to być zdarzenie pewne. Nie można określać, że gwarancja obowiązuje "do pierwszej naprawy" bo nie wiadomo, czy do tej naprawy w ogóle dojdzie.

Bardzo się też mylisz sądząc, że skoro gwarancji nie musisz dawać, to masz pełną dowolność w ustaleniu jej zapisów. Sklepu też nie musisz prowadzić, ale skoro już się za to wziąłeś, to musisz się podporządkować przepisom prawa.
 
Ale to klient powinien się cieszyć z zapisu,m że "gwarancja do pierwszej naprawy" - jak się nie wydarzy to będzie miał gwarancje dożywotnią. Gdzie, który przepis nakazuje mi, że gwarancja musi trwać jakiś czas i że nie można jej ograniczyć do czasu/zdarzenia?

Mam samochód, mój sprzedawca dał mi gwarancje 3 lata lub XX tysięcy kilometrów. Przecież to zdarzenie nie pewne, czy ja zrobię te XX tyś kilometrów...
 
Dyrektywa 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady
z dnia 25 maja 1999 r.
Preambuła
(21) Dla niektórych kategorii towarów powszechną dla sprzedawców i producentów praktyką jest oferowanie gwarancji na towary obejmującej wszystkie wady, które uwidocznią się w określonym czasie; taka praktyka może pobudzać konkurencję; jako, że takie gwarancje są uzasadnionym narzędziem obrotu, nie powinny one wprowadzać konsumentów w błąd; aby zapewnić, że konsumenci nie są wprowadzani w błąd, gwarancje powinny zawierać niektóre informacje, łącznie z oświadczeniem, iż gwarancja nie narusza praw konsumenta

Artykuł 6
Gwarancje
1. Gwarancja będzie prawnie wiążąca dla udzielającego na warunkach określonych w oświadczeniu gwarancyjnym i związaną z nim reklamą.
2. Gwarancja:
- stwierdza, że konsument ma prawa przyznane zgodne z mającym zastosowanie ustawodawstwem krajowym, któremu podlega sprzedaż towarów konsumpcyjnych i wyjaśnia, że gwarancja tych praw nie narusza,
- określa, w prostym i zrozumiałym języku zawartość gwarancji i podstawowe szczegółowe dane potrzebne dla złożenia skargi w oparciu o gwarancję, w szczególności okres ważności i zasięg terytorialny gwarancji, jak też nazwisko i adres gwaranta.
5. Gdyby gwarancja naruszała wymogi ust. 2, 3 i 4, jej ważność na tym nie ucierpi, a konsument może nadal polegać na gwarancji i domagać się jej honorowania


Zamieszczenie w gwarancji warunku rozwiązującego w postaci kolejnego zaistnienia wady (bo do tego sprowadza się przedstawiony zapis) sprzeciwia się, w mojej ocenie, naturze tego stosunku prawnego. Zgodnie z pkt 5 błędnie zapisany termin nie powoduje nieważności gwarancji.
 
Zamieszczenie w gwarancji warunku rozwiązującego w postaci kolejnego zaistnienia wady (bo do tego sprowadza się przedstawiony zapis) sprzeciwia się, w mojej ocenie, naturze tego stosunku prawnego.
O jakim warunku rozwiązujacym piszesz?
 
Oferowanie gwarancji na jedna usterkę, nie jest wprowadzeniem w błąd. Tak samo okres trwania gwarancji jest jasny i oczywisty - jedne usterka, jedna naprawa gratis. Co złego widzisz w ofercie "Kup produkt, pierwsza naprawa gratis" ? Nie ma w tym żadnej sprzeczności w stosunku do zacytowanej dyrektywy. Jest jasna, czytelna, zawiera ściśle określoną ważność (tak jak w przypadku aut gwarancja na przebieg 50tyś km np) i tyle.

A że "w Twojej ocenie" coś tam nie pasuje, to na szczęście, Twoja ocena nie robi na nikim wrażenia ;) i nie stanowi wykładni obowiązującego prawa.
 
"O jakim warunku rozwiązujacym piszesz? " - zapis, że druga naprawa jest płatna, oznacza, że po pierwszej naprawie zobowiązanie gwaranta wygasa, co jakoś tam wyznacza czas obowiązywania gwarancji. Ponieważ jednak nie można oznaczyć terminu poprzez zdarzenie niepewne, takie oznaczenie jest z mocy prawa nieważne, jest to tylko warunek rozwiązujący. Natomiast, jak pisałem wyżej, warunek polegający na zaistnieniu wady sprzeciwia się naturze gwarancji. Mogę bronić takiego poglądu przed sądem, i to na zasadach success fee :)

JALA, o kwestiach prawnych z Tobą nie dyskutuję, ale pomysł na reklamę masz świetny.
"Kup produkt, pierwsza naprawa gratis" :D rewelacja, ze też nikt wcześniej na to nie wpadł :brawo:
 
Ale gwarancja nie jest uwarunkowana wystąpieniem usterki. Nikt nigdzie nie nakazuje, że gwarancja MUSI być udzielona na określony czas wyrażony w dniach/miesiącach/latach. Mogę gwarancje wyrazić w cyklach księżyca, ilości opadów deszczu, ilości przebytych kilometrów, ilości usterek, inne.
 
loco1 napisał:
Update - szkoda czasu na bezsensowne dysputy.

Masz rację, szczególnie z tego powodu, że nie przedstawiasz żadnych merytorycznych kontrargumentów. 8)
 
Merytoryczne na Ciebie nie działają. Ty swoje wizje uskuteczniasz.
 
Do naszego sklepu również przyszły 3 pozwy, podpisane przez pewną osobę spod Poznania, szukałem w tematach i nie widziałem jeszcze takiej osoby.
W sumie sprawa typowa jak opisane tu wcześniej, ale jest pewna wątpliwość. Otóż osoba, przyjmijmy Jan Kowalski, zleciła zastępstwo procesowe firmie GRZEGORZ DYŚKO "TOTAL" KANCELARIA PRAWNA Strzeszyńska 67A Poznań. Wchodzę do wyszukiwarki, wpisuję "Jan Kowalski Strzeszyńska 67A" i odnajduję firmę BIURO DORADCZO FINANSOWE P M K SP Z O O z tymi samymi danymi teleadresowymi i kto jest jej właścicielem? Tenże Jan Kowalski. Raczej nie ma mowy o zbieżności nazwisk, zresztą sprawdźcie sobie. Wygląda na to, że to jakaś nowa grupka amatorów regulaminów.

Poza tym kancelaria oprócz "naruszenia dobrych obyczajów" argumentuje tym, że zapis w regulaminie został zaskarżony kiedyś jakimś wyrokiem, a z tego co wyczytałem, na tej podstawie nie można.

A skoro nie jest to stowarzyszenie, to czym osoba ta to działanie zaargumentuje, interesem społecznym? Chyba nie, może tu warto jakoś podważyć? Przynajmniej skomasowaniem pozwów do jednego, jeśli nic więcej nie da się zrobić?
 
Wszystkich niepokojonych przez stwowarzyszenie Executio Iuris i inne stowarzyszenia niefigurujące w KRS informuję, że 3 maja br. stowarzyszenia zwykłe utraciły zdolność sądową (nowelizacja kpc). W odpowiedzi na pozew wystarczy podnieść tę kwestię. Wydany już wyrok też można wzruszyć (art. 401 kpc). Odszkodowania z tytułu poniesionych kosztów można próbować dochodzić w odrębnym postępowaniu od odpowiadającego solidarnie członka stowarzyszenia zwykłego (udało mi się ustalić dane osoby nieczytelnie podpisanej pod pełnomocnictwem ww stowarzyszenia). Rozważyć można też skargę na praktyki kancelarii.
 
nowelizacja nie uchyliła art. 479 38, zgodnie z którym: Powództwo może wytoczyć także organizacja pozarządowa, do której zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów,
Jest to przepis szczególny przyznający zdolność sądową w tych konkretnych sprawach organizacjom pozarządowym
 
Zgodnie z nową treścią przepisów o organizacjach pozarządowych mogą to robić tylko na rzecz osoby fizycznej (art. 61).
 
12_angry_men napisał:
Zgodnie z nową treścią przepisów o organizacjach pozarządowych mogą to robić tylko na rzecz osoby fizycznej (art. 61).

Tak, w różnych sprawach wymienionych w tym artykule, a konkretnie o:
1) alimenty;
2) ochronę środowiska;
3) ochronę konsumentów;
4) ochronę praw własności przemysłowej;
5) ochronę równości oraz niedyskryminacji przez bezpodstawne bezpośrednie
lub pośrednie zróżnicowanie praw i obowiązków obywateli.

Natomiast w postępowaniu szczególnym:
Dział IVb
Postępowanie w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy
za niedozwolone


Art. 479 38.
§ 1. Powództwo w sprawach rozpoznawanych według przepisów niniejszego rozdziału może wytoczyć każdy, kto według oferty pozwanego mógłby zawrzeć z nim umowę zawierającą postanowienie, którego uznania za niedozwolone żąda się pozwem. Powództwo może wytoczyć także organizacja pozarządowa, do której zadań statutowych należy ochrona interesów konsumentów, powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów oraz Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
 
Postępowanie to jest właśnie sprawą o ochronę konsumentów. Nie neguję treści art. 479 38, organizacja pozarządowa może wytoczyć powództwo, ale wykładnia musi uwzględniać treść art. 61. Ustawodawca przy nowelizacji kpc dążył do realizacji zasady dyspozycyjności i pozbawił stowarzyszenia zwykłe legitymacji do samodzielnego występowania w procesie cywilnym (która nawet przed zmianą przepisów była przedmiotem kontrowersji). W przeciwnym wypadku miałaby miejsce kolizja starych i nowych przepisów.
 
Lex specialis derogat legi generali

a przepis art. 64 § 2 usunięto, ponieważ w kontekście art. 64 § 1 1 stał się zbędny.
 
Piotr_Sz napisał:
Do naszego sklepu również przyszły 3 pozwy, podpisane przez pewną osobę spod Poznania, szukałem w tematach i nie widziałem jeszcze takiej osoby.
W sumie sprawa typowa jak opisane tu wcześniej, ale jest pewna wątpliwość. Otóż osoba, przyjmijmy Jan Kowalski, zleciła zastępstwo procesowe firmie GRZEGORZ DYŚKO "TOTAL" KANCELARIA PRAWNA Strzeszyńska 67A Poznań. Wchodzę do wyszukiwarki, wpisuję "Jan Kowalski Strzeszyńska 67A" i odnajduję firmę BIURO DORADCZO FINANSOWE P M K SP Z O O z tymi samymi danymi teleadresowymi i kto jest jej właścicielem? Tenże Jan Kowalski. Raczej nie ma mowy o zbieżności nazwisk, zresztą sprawdźcie sobie. Wygląda na to, że to jakaś nowa grupka amatorów regulaminów.

Poza tym kancelaria oprócz "naruszenia dobrych obyczajów" argumentuje tym, że zapis w regulaminie został zaskarżony kiedyś jakimś wyrokiem, a z tego co wyczytałem, na tej podstawie nie można.

A skoro nie jest to stowarzyszenie, to czym osoba ta to działanie zaargumentuje, interesem społecznym? Chyba nie, może tu warto jakoś podważyć? Przynajmniej skomasowaniem pozwów do jednego, jeśli nic więcej nie da się zrobić?

Witam,
Jestem w dokładniej tej samej sytuacji. Dzisiaj również otrzymałem 3 pozwy od dokładnie tej samej firmy, reprezentującej tę samą osobę... Co w tej sytuacji najlepiej zrobić ? Jak to może się skończyć ? Oczywiście skontaktowałem się z radcą prawnym, ale mimo wszystko może możecie coś pomóc/doradzić ?

Pozdrawiam i dziękuję.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra