BANDZIOR'
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 93
Akte napisał:Co do podłoża gwałtów w ZK - myślę, że znaczna ich część wynika właśnie z braku możliwości zaspokojenia potrzeb seksualnych, bo te Wasze opowiastki o tym jak to grypsujący gwałcą niegrypsujących tak dla zasady i tylko dlatego, że nie grypsują to naprawdę..., ale Wam się uroiły.
7. Mimo wszystko myślę, że to na wolności powstaje ogrom przypadkowych dzieci, a nie w ZK.
BRAWO AKTE! Uważam podobnie. Myślę, że czy to skazany, czy to człowiek na wolności- odczuwają takie same potrzeby kontaktu intymnego. Gwałty w więzieniach nie biorą się z uwarunkowań tak zwanego 'drugiego życia', lecz po prostu z naszej fizjologii, z braku możliwości rozładowania napięcia seksualnego, które notabene każdy z nas ma, bez względu na sytuację społeczną, w jakiej się znalazł. Co prawda w więzieniach są ludzie, którzy otwarcie mówią, że świadczą usługi seksualne, jednakże nikt ich do tego nie zmusza (pomijam ekstremalne przypadki, nie mówię, że gwałtów nie ma w ogóle). Kto chce, korzysta, ale są mężczyźni, którzy potrzebują bliskości kobiety, a taką mogą odczuć jedynie na widzeniach intymnych, o których była mowa wcześniej.
7. Dokładnie! Szczególnie zjawisko tzw. 'przypadkowego dziecka' obserwuje się w rodzinach patologicznych czy dysfunkcyjnych, gdzie kobiety oddają się za alkohol czy inne używki, a także w rodzinach, które posiadaniem dzieci chcą sobie wynagrodzić braki społeczne. Często chodzi im o 'becikowe', które na szczęście teraz jest restrykcyjniej przyznawane.