Widzenia bezdozorowe

  • Autor wątku Autor wątku ram
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
13a wiem co czujesz odnośnie dzieci, kiedy mój mąż był w AŚ ponad rok go nie widziały, córka myślała, że umarł, syn , że od nas odszedł, były wygłupione, najmłodsza córka- miała wtedy 3-latka stale pytała się o tatę, ja poszłam do psychologa z dziećmi, on mi poradził iść na widzenie.
I dobrze zrobiłam dzieciom bardzo ulżyło :)
 
Dzisiaj dostałam od mojego mężą taką wiadomość, że ma już jeden wniosek nagrodowy i intensywnie pracuje nad drugim, żeby we wtorek stanąć na komisje przepustkową :)
 
Gratuluję,a czy już ma za sobą 1/4 odsiadki?
 
a mojemu minie połowa 22 maja :( i będzie mógł stanąć na wokandę :D
 
Mojemu mężowi 31 maja- mija połową, jeśli do tej pory nie dostanie przerwy w karze, to też będzie starał się o wcześniejsze warunkowe.
 
To jeszcze tylko 3 miesiące wytrzymamy. A swoją drogą ja na waszym miejscu wolałabym juz zaczekać bo jak dadza przerwe to bedzie prawdopodobnie wrócic a jak wyjdzie na wokandzie sama wiesz ma zawiasy ale jest juz w domu
 
Wiem, tak to wszystko idzie w tym sądzie penitencjarnym jak krew z nosa- przez te przenosiny mojego męza z miejsca na miejsce, dwie opinie wcieło gdzieś po drodze , w Gorzowie jest od 5 lutego ,a dokumenty z sądu w Szczecinie wysłali na Gorzów dopiero 19 lutego.Było tak : Najpierw był w AŚ Miedzyrzecz- potem Stangard Szcz., a teraz w Gorzowie.
Dokumenty szły z Międzyrzecza na Gorzów,z Gorzowa do Szczecina i ze Szczecina na Gorzów.I trwa to juz od 7listopada 2006r.Jedna wokanda była w Międzyrzeczu ale odroczona, bo brak opini...potem opinie wcieło po drodze...była następna i tez wcieło... :(Mówie mojemu ,że juz lepiej dotrwać do maja i starać się o warunkowe...Tylko szkoda jego pracy - bo szef czeka na niego (dał mu urlop bezpłatny)i zarabiał przyzwoicie - a ja nie mogę znaleźć pracy w naszym mieście.W tej chwili mam tylko zasiłek rodzinny na dzieci- więc mozna szybko wpaść w depresje przez problemy finansowe...i z mieszkaniem też mam nieciekawą sytuacje....problemów mam mase- :( tak jak u każdego...A za wniosek wpłaciłam na konto sądu 60zł- i nie chcą mi oddać - chociaż wsumie nie była sprawa rozpatrzona wcale...
 
Mimo, ze od ostatniego postu minęło już sporo czasu piszę dla ewentualnych wszystkich zainteresowanych. Otóż nie jest prawdą, że nie można w AŚ odbyć widzenia bezdozorowego. Ja sama miałam takie z moim mężem w AŚ Koszalin. Co prawda miało ono miejsce po pół roku od aresztowania, ale nastąpiło jeszcze w czasie trwania dochodzenia, a zgody udzieliła pani prokurator (fakt, ze przed upływem pół roku nie było o czym marzyć). Dodam tylko, ze zwykłe widzenie trwa godzinę (ewentualna "nagrodówka" może je wydłużyć do dwóch), bezdozorowe natomiast trwa ok 2 - 2,5 h i przed zbliżającym się końcem tego czasu żaden "dozór" nie wchodzi (a przynajmniej nie słyszałam o takim przypadku). Cóz, może mąż miał (mimo wszystko) ludzką prokurator, a może to jednak normalne.
Tak, czy siak, życzę wszystkim wytrwałości. Na prawdę - zakochana kobieta dużo wytrzyma (wiem po sobie). Pozdrawiam
 
oczywiście,że wszystko zależy od prokuratora.Ma mnóstwo możliwości.Męża asesor jest stanowczy.Trudno.Prosił adwokat,teraz ja zamierzam prosić o widzenia.U nas 13 marca mija pół roku,kiedy się nie widzieliśmy....
Prawdę powiedziawszy przywyczaiłam się już do myśli,że zobaczę Go latem.Tak sobie wymyśliłam i czuję,że tak właśnie będzie... :(
 
moj mąz miał bezdozorowe w zeszłą sobote, ale dowiedział sie o tym dopiero jak prowadzili go na widzenie, a ze ja byłam z naszą córeczką i nic z tego nie wyszła, ale to żadna strata bo 2 tyg. temu był na przepustce :lol:
 
13a , czy mąż teraz jest blisko domu, może warto pisać o warunkowe zwolnienie ze względów rodzinnych - twojej trudnej sytuacji materialno-bytowej, z tego co piszesz mąż zachowuje się idealnie, ma pracę a to już coś, napewno już się zresocjalizował i zrobi miejsce następnemu , piszcie , to możecie robić w każdym momencie do końca roku to zbyt długo jak dla was. :)
 
Niestety na warunkowe , to musimy jeszcze poczekać na koniec maja, aż minie połowa kary :( Dzisiaj dzwonił ,że jednak wychowawczyni nie postawiła go na komisje o przepustkę :( Ma już 2 wnioski nagrodowe.Może w następny wtorek się uda...Z sądu penitencjarnego też nic wesołego nie słychać - jeszcze nie dotarły jego dokumenty- niby pocztą i poleconym idą ale chyba przez Meksyk.... :(
 
to jak wy sie staracie o warunkowe juz?mojemu bratu tez mija polowa kary 30 maja i co juz ma papiery skladać??
 
nie to jeszcze zawczesnie sadze że tak półtora miesiąca przed wystarczy.
My mamy inny problem zmienili mężowi gr na P3 i zamiast lepiej jest gorzej wymyslili że od powrotu z jednej przepustki do otrzymania nastepnej mósi minąć 30 dni jakaś głupota . Jak miał P2 wychodził raz w miesiącu bez problemu co 3 tyg był w domu :x
 
skad ta pewnosc inni mowia ze ma szanse
 
Powinnien, przed warunkowym postarać się o przeniesienie na P2- starać się , żeby zdobyć np.wnioski nagrodowe , mieć dobry kontakt ze swoim wychowawcą i mówić i pisać o tym .Niestety róznie ludzie mówią- a najlepiej jednak wie twój brat, czy ma taką szanse czy nie.Powodzenia.
 
mnie wiedziałam,gdzie zadać to pytanie :D
Dziewczyny,a jezdzicie na tzw"lipo"?Mam taki właśnie plan :ooo:
 
Powrót
Góra