Widzenia bezdozorowe

  • Autor wątku Autor wątku ram
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
malutka26 wiesz byłam kilka razy i akurat nikt nie miał bezdozorowego było też tak że miała jedna para a bywało że chetnych było kilkoro..jak jest już wiecej chetnych to sie poprostu kłucą i się dzielą salą:) Musisz chyba trafic żeby byc samemu na bezdozorowym. to jest AŚ i aresztowani raczej nie bardzo maja przyznawane bezdozory ale są też skazani nie dużo ich jest ale zawsze coś i im wystarczy pozytywnie zatwierdzony wniosek nagrodowy żeby dostac bezdozorowe .....a może Tobie chodzi o widzenie intymne wtedy jest sam na sam..
 
a aresztowany też mozę dostać intymne?
 
Przeczytaj mój post nr 354 na poprzedniej stronie.
 
malutka26 w AŚ w Wrocławiu nie ma sali do widzen intymnych...
 
"było też tak że miała jedna para a bywało że chetnych było kilkoro..jak jest już wiecej chetnych to sie poprostu kłucą i się dzielą salą"
ojej ja bym tak chyba nie chciała.
W ogóle bałabym się na bezdozorowe iść.
:rolleyes:
 
magdax2 no to jak nie ma sali do intymnych to znaczy że przebywający tam nie za bardzo mają co liczyć na sex? trochę to nie ludzkie prawda?
 
malutka26 mozecie sie bzyyy...;P bo są bezdozorowe ,ale musicie trafic że będziecie sami na tej sali.:) Jak jest kilku chętnych to się dzielą godzina..zreszta zobaczysz Twwój na bank Ci o wszystkim opowie bo oni jak czekają na wejście na widzenie to ustalają kto na ile idzie na bezdozorowe kto pierwszy itd..:)Mój mówił że czasami się oni nawet kłucą ..śmieszne ale prawdziwe ;] Także malutka spoko bedzie dobrze :)
 
wczoraj byłem na bezdozorowym ( u znajomej!), ciekawie to wygląda z drugiej strony!;-)
 
marcinmajster, a opowiesz troszke cos ?? bo pierwszy raz sie spotykam z widzeniem ze tak powiem w druga strone:)
 
dla mnie widzenie bezdozorowe polega głównie na tym, że nie ma tam osoby dozorującej (funkcjonariusza sw), tyle albo aż tyle!


ps. a na widzeniu byłem (drugi raz ) z pozycji odwiedzającego a nie odwiedzanego!
 
Widzenie bezdozorowe nie oznacza od razu intymne. My z mężem mieliśmy do kolegi na bezdozorowe jechać. Tak samo to wygląda jak normalne widzenie z tym że nie ma strażnika i na spokojnie można sobie porozmawiać.
 
Witam! Proszę o jeszcze jakieś info na temat widzeń na Nowosolskiej. Jak to wygląda przy tej bramie, jakiś dzwonek, szlaban? Proszą o dowód osobisty, wypisują jakieś karteczki (jak na Młynie). Czy są też jakieś szafki, gdzie wszystko się zostawia (torebka, kurtka). Ilu osobowe są te stoliki, czy ktoś obcy może się dosiąść? Dziękuję z góry i pozdrawiam!
 
jowiszanka a wiec na nowosolskiej stajesz przed brama, wciskasz dzwonek, no chyba ze stoja juz ludzie pod brama to wtedy nie. czekasz az straznik przyjdzie otworzy brame (czasami moze to potrwac nawet pol godz) wchodzisz, idziesz na dyzurke ( nie przestrasz sie biegajacych kur, pawi, i innych zyjatek :-) a i uwazaj bo indor gobni po podworku :-) ) na dyzurce dajesz dowod przeszukuja cie, chowasz do szafki rzeczy te co masz, dostajesz karteczke,. [rzechodzisz przez brame, i idziesz na tzw. stołówke. tam przed wejsciem oddajesz klawiszofi ta kartke, wchodzisz wybierasz sobie stolik i siupasz. do stolika nikt ci sie nie przysiadzie. w zaleznosci od miejsca przy stoliku sa 2-3 krzesla. masz tam tzw.kantyne w ktorej mozesz zrobic zakupy swojemu łobuzowi. po godzinie (no chyba ze trafisz na fajna zmiane i przedluza wam widzenie) straznik wyczytuje kto ma koniec widzenia. to by bylo na tyle.w razie pytan pisz :)
 
Wielkie dzięki! Już mniej więcej wiem co mnie czeka :)
Mam jeszcze obawę, czy ta lista kto ma widzenie z Młyna przeszła za moim łobuzem, czy się nie okaże że znów nie ma mnie na liście itp (jestem konkubiną :) ) No i jak wygląda przytulanie się? Można, czy trzeba siedzieć na baczność? Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc :D
 
jowiszanka zdaje mi sie ze lista nie przeszla z twoim łobuzem.w kazdym razie jak moj jedzie na młyn to ma calkiem inna liste,ale mysle ze juz zdazyl cie wpisac. co do przytulanek to mozna sie tulic, i zalezy tez jaka jest zmiana. ale przewaznie nie robia problemow. mi zawsze uda sie wytarmosic mojego misia calego :)
 
Witam aniolek87, jestem po sobotnim widzeniu i było ok. O niebo lepiej niż na Młynie. Było dokładnie jak napisałaś, dzięki. Łącznie z kurami, kogutami itp. Niesamowite ;)

Teraz jeszcze pytanko odnośnie listów, od mojego przyszedł na drugi dzień i właśnie zamierzam wysłać jemu. Rozumiem że adres to Areszt Śledczy w Poznaniu, oddział zew. Nowosolska 40, imię nazwisko łobuza? Czy wiesz na ile te listy są cenzorowane, czytają je, czy otwierają przy nich i tylko sprawdzają czy nic w środku nie ma? Pytam, bo nie wiem czy pisać jakieś miłosne wyznania, czy będą się z niego śmiać itd. Dzięki za pomoc! Pozdrawiam ;)
 
jowiszanka mojemu łobuzowi nigdy nie sprawdzali listow, a pisalam takie sprosne rzeczy ze szkoda gadac :) wiec sie nie przejmuj tym, ja pisze na kopercie o.z areszt sledczy ul.nowosolska 40, imie nazwisko łobuza, syn (imie taty)i tyle starczy.jesli bedzie zbyt pakowna kpperta to wtedy jak mu dadza to bedzie musial otworzyc przy nich,ale zeby tam czytali to nie spotkalam sie z tym. przynajmniej u mojego łobuza. kiedys mial za gruba koperte bo przeslalam zdjecia to oddzialowy powiedzial :cos ty tam dostal ze takie grube a moj łobuz ze pewnie zdjecia mu dziewczyna przyslala,a oddzialowy do niego no to sie pochwal, i moj łobuz mu pokazał zdjecia, a na co oddzialowy no to pewnie jakies dodatkowe widzonko by cisie przydalo zeby ci to miesko nie ucieklo :) i dal mojemu nagrodowke hehe
 
sorry moniak, zagapiłam sie. ale poprawie sie :) wybacz
 
Powrót
Góra