Widzenia bezdozorowe

  • Autor wątku Autor wątku ram
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Skoro pan badz pani forg jest znawca wszelkich mozliwych kodeksow, to nie pozostaje mi nic innego jak przyznac racje.
Przyznac racje co do znajomosci przepisow. W praktyce jednak wyglada to inaczej:)

A dla Zakladow Karnych jest ogromna roznica miedzy bezdozorowym a intymnym
Polecam wycieczke po kilku jednostkach penitencjarnych w celu uzyskania wiedzy praktycznej:D
 
:brawo::brawo::brawo::brawo:
Droga poprzedniczko zgadzam się z panią.Rzeczywistość jest inna niż przepisy!!!
 
zgadzam się...gdyby tak wszelkie przepisy i kodeksy miały słowo w słowo zastosowanie...i każdy zakład tak skrupulatnie by je stosował to rzeczywistośc wygladała by zupełnie inaczej....
 
z bytomia napisał:
A dla Zakladow Karnych jest ogromna roznica miedzy bezdozorowym a intymnym
Zależy od ZK (jak już była mowa co ZK to obyczaj) czasami na prawdę wystarczy prośba :ok:
 
Mój syn od września przebywa w Zakladzie Półotwartym,chodzi do szkoły , ma 20 lat,jakie są szanse i co należy zrobić ,ażeby syn spędził z nami chociaż wigilię?Mam na myśli widzenie bezdozorowe,ale nie znam zasad.
 
Praktycznie jedno z drugim niewiele ma wspólnego, bo widzenie bezdozorowe to widzenie w zk, z tą różnicą, że nae na sali widzeń tylko w oddzielnym pomieszczeniu / nie myl z widzeniem intymnym, małżeńskim/. Tobie chyba chodzi raczej o przepustkę, np. 30 godzinną?
 
Tak chodzi o przepustke na 30h, przejrzalam forum i już wiem o co chodzi.
 
betty1019 napisał:
Praktycznie jedno z drugim niewiele ma wspólnego, bo widzenie bezdozorowe to widzenie w zk,

Mam prośbę. Zerknijcie czasami w kkw. By nie wprowadzać zamieszania większego, niż ta ustawa wprowadziła :-) Rozumiem nazewnictwo przyjęte przez środowisko więzienne, ale ...

Art 138, par. 1 punkt 7) zezwolenie na widzenie bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub osobą godną zaufania, na okres nie przekraczający jednorazowo 30 godzin

To jest tak zwana "trzydziestka". Nagrodowa. Czyli zgodnie z definicją - widzenie bezdozorowe.
A przepustki mamy miedzy innymi w art. 91 i 92.

A jeśli chodzi o pytanie Kamil#1989 to już tu zostało wszystko napisane a propos nabywania uprawnień to wyjścia poza teren zk.
 
Ostatnia edycja:
Forg, pisząc "bezdozorowe" nie miałam na myśli 30 godzinnej przepustki i chyba dość jasno to napisałam, nie uważasz? Wiem w czym problem, nie zacytowałam kkw!
 
betty1019 napisał:

Nie uważam. Kamil#1989 miała na myśli widzenie bezdozorowe, bardzo dobrze podała o co jej chodzi, ale Ty stwierdziłaś, że nie ma racji. Ma rację. To Ty jej nie miałaś.

Zapytała o widzenie bezdozorowe, które umożliwi synowi wyjście na święta do domu. Czyli o nagrodę, którą zacytowałem. Możesz nazywać je "przepustką". Nie zmienia to jednak definicji tej nagrody.
 
Sorry, ja nie stwierdziłam, że Kamil nie ma racji. Dla człowieka myślącego "nie przepisowo" termin "przepustka" oznacza opuszczenie na jakiś czas zk, a widzenie jest widzeniem na terenie zk. Ja myślę samodzielnie, "nie przepisowo", ty tylko w ten sposób. Więc w świetle Twojego przepisowego myślenia, przyznaję Ci rację.
 
Witajcie

Ma jedno pytanie , moj małzonek jest po pierwszej sprawie ale nie zakonczonej siedzi w areszcie juz pół roku .
Moje pytanie ...czy moge miec widzenie bezdozorowe i jak mam sie o nie starac ?

Małzonek pracoje, ma dobrez sprawowanie i nagrodówki ....czy to wystarczy ?:)
 
Tymczasowo aresztowany może mieć widzenie w sposób uniemożliwiający ew. umożliwiający bezpośredni kontakt z osobą odwiedzającą. Niestety zawsze powinno to być pod dozorem. Są na forum osoby, które twierdzą, że bywa czasami inaczej tzn że organ dysponujący zezwala na bezdozorowe widzenia.

betty1019 napisał:
.... Dla człowieka myślącego "nie przepisowo" termin "przepustka" oznacza opuszczenie na jakiś czas zk, a widzenie jest widzeniem na terenie zk. Ja myślę samodzielnie, "nie przepisowo", ty tylko w ten sposób. Więc w świetle Twojego przepisowego myślenia, przyznaję Ci rację.
Nie dość, że mijasz się z prawdą, a tym samym wprowadzasz zamieszanie to jeszcze obrażasz. Nieładnie.

Połączyłam posty - M
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Recedes napisał:
Są na forum osoby, które twierdzą, że bywa czasami inaczej tzn że organ dysponujący zezwala na bezdozorowe widzenia.

Bo tak jest-pojawiają się takie zgody. Bezprawnie. Prokuratorzy i sędziowie też ludzie i popełniają błędy. Szczególnie, gdy wydaje im się, że są BOGAMI i są ponad obowiązującym prawem.
 
Według mnie takie widzenie może być zrealizowane tylko w jednej sytuacji - gdy jest czynnością procesową. Ale to już nie jest widzenie. Zgody na widzenie bezdozorowe nie powinny być przez SW realizowane. W takiej sytuacji widzenie powinno być zrealizowane jako tzw "przy stoliku" pod dozorem.
 
Recedes napisał:
Zgody na widzenie bezdozorowe nie powinny być przez SW realizowane. W takiej sytuacji widzenie powinno być zrealizowane jako tzw "przy stoliku" pod dozorem.

Dobrze Waść prawisz. Tak być powinno i tak w zasadzie jest. Niestety trafiają się "czarne owce". I na tej podstawie niektórzy bywalcy tego forum twierdzą, że praktyka stanowi prawo ...
 
Witam
Dziewczyny, mam pytanie- czy , jeśli otrzymałabym widzenie bezdowodowe, to wejdę na nie tylko ja czy może jeszcze ktoś z rodziny np. jego siostra?
 
Powrót
Góra