M
magdzia m
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 197
[cytat="małgorzata mietek"]No i moze w końcu zaczną patrzec na oskarzonych jak na ludzi. Nie kazdy z nich chce mataczyć , zmieniać zeznania i utrudniać. Szkoda że prokratorzy oceniaja według siebie i tak łatwą reką rozdają zamkniecie w AŚ :brawo:[/cytat]
Jak byłam u prokuratora kiedy mąż był aresztowany, prosić żeby go zwolnił,
/oczywiście nie zwolnił/ , jak wychodziłam z prokuratury chciałam, żeby mi otworzono drzwi, inny pan prokurator z uśmiechem na ustach zażartował sobie, wypuszczamy panią czy zatrzymujemy, wtedy nie było mi do śmiechu naprawdę przestraszyłam się, to było tuż przed wigilią, dzieci były same w domu, nie mamy żadnej babci, zrobiło mi się strasznie.
Prokurator , u którego byłam, przed oddaniem akt do sądu ,sam dał
pozwolenie na widzenie bezdozorowe, bez proszenia.
Dał też pozwolenie na widzenie bezdozorowe wtedy, kiedy po raz pierwszy , po roku poszłam na widzenie z dziećmi.
Prokurator też czasami ma ludzkie odruchy, myślę że to zależy od sprawy, osoby samego oskarżonego i rodziny, która go odwiedza.
P.S. Nie było tam łóżka, był to pokój ze stolikiem, brzydki jak wszystko w więzieniu, ale było cicho i spokojnie.
Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Dziękuję.
atmosphere
Jak byłam u prokuratora kiedy mąż był aresztowany, prosić żeby go zwolnił,
/oczywiście nie zwolnił/ , jak wychodziłam z prokuratury chciałam, żeby mi otworzono drzwi, inny pan prokurator z uśmiechem na ustach zażartował sobie, wypuszczamy panią czy zatrzymujemy, wtedy nie było mi do śmiechu naprawdę przestraszyłam się, to było tuż przed wigilią, dzieci były same w domu, nie mamy żadnej babci, zrobiło mi się strasznie.
Prokurator , u którego byłam, przed oddaniem akt do sądu ,sam dał
pozwolenie na widzenie bezdozorowe, bez proszenia.
Dał też pozwolenie na widzenie bezdozorowe wtedy, kiedy po raz pierwszy , po roku poszłam na widzenie z dziećmi.
Prokurator też czasami ma ludzkie odruchy, myślę że to zależy od sprawy, osoby samego oskarżonego i rodziny, która go odwiedza.
P.S. Nie było tam łóżka, był to pokój ze stolikiem, brzydki jak wszystko w więzieniu, ale było cicho i spokojnie.
Proszę używać opcji zmień do momentu odpowiedzi na post.
Dziękuję.
atmosphere