Witam forumowiczów i wszystkie "Czekające".
Dołączyłam do Waszego grona.
Mój już kiedyś dobrze narozrabiał, był młody i głupi. Dopiero gdy się poznaliśmy zmienił się i zaczął wychodzić na prostą. Niestety błędy młodości wróciły. List gończy. 2 lata i 6 miesięcy odwieszonego wyroku + 3 lata i 6 miesięcy za rozbój na warunkowym. To daje 6 lat, adwokat mówi, że będziemy mogli ubiegać się o warunkowe po połowie (aczkolwiek sam podkreślił, że to recydywa). Zostałam sama, za granicą, jego deportowali do pl. 28 kwietnia widzieliśmy się ostatni raz, od tej pory tyle co wiem to od kolegów którzy chodzą do Niego na okna i od adwokata. Psychicznie jestem wykończona. Jak Wy dajecie z tym radę? W ciągu dnia ok, praca, znajomi, ale wieczór... Zasypianie bez Niego, a jeszcze gorsze ranki, jak się budzę sama. To mnie dobija. Zaczynam dzień od płaczu... Jest tu ktoś jeszcze? Dziewczyny, które wypowiadały się kilka lat temu? Jak teraz wygląda Wasze życie? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam