Widzenia skazanego

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
nadziejaaa napisał:
jak czytam post Edytki to zaczynam sie coraz bardziej bac, ja poki co oczekuje az mojego narzeczonego zaczna traktowac jako skazanego, w sumie nie mam pojecia kiedy to nastapi, ale teraz obawiam sie ze i ja bede miala problemy z odwiedzaniem go. Edytka zyje w konkubinacie i ma problemy,a my niestety nie mieszkalismy razem, do tego, przez caly okres tymczasowego aresztowania dostalam tylko jedno widzenie w wigilie... nie mialam pojecia ze moga byc takie problemy z wpisaniem na liste osob najblizszych :(

nadziejaaa czym ty sie martwisz przeciez bylas juz raz na widzeniu czyli zostalas wpisana na liste osob odwiedzajacych!;)
 
ciaracool napisał:
czyli zostalas wpisana na liste osob odwiedzajacych!;)

??
Jeśli już to na listę osób, które odwiedziły osadzonego. A nie listę tych, które mogą odwiedzać SKAZANEGO.
 
forg napisał:
??
Jeśli już to na listę osób, które odwiedziły osadzonego. A nie listę tych, które mogą odwiedzać SKAZANEGO.

a wlasnie ze na liste osob ktore moga go odwiedzic:mad: nie zgadzam sie z toba forg!
 
Wydaje mi sie ze forg ma racje, ja bylam na widzeniu tylko raz i to kiedy narzeczony byl tymczasowo aresztowany,wiec decyzje o tym czy moge wejsc czy nie wydala P prokurator, a jesli chodzi o liste osob ktore moga odwiedzac SKAZANEGO decyduja juz wladze zakladu w ktorym skazany przebywa.
 
A czy przypadkiem nie ma czegoś takiego, że sąd (lub prokuratura) może wyrazić zgodę na widzenie z tymczasowo aresztowanym np. co tydzień?
 
no pewnie ze moze, bo gdy jest zastosowany tymczasowy areszt to zgode wydaje prokuratura lub sad,aresztowanemu przysluguje co najmniej jedno widzenie w miesiacu. wiec jedno dostanie napewno, a to czy dostanie co tydzien zalezy juz tylko od dobrej woli prokuratora czy sadu. siostra mojego narzeczonego dostawala za kazdym razem kiedy o to poprosila, czasem wychodzilo to 3 razy w miesiacu.
Ale teraz nie wiem o co pytasz?? czy chodzi Ci o takie widzenie ze prokuratura wydaje je raz na caly okres aresztowania?? bo jesli tak to Ci nie odpowiem, u nas bylo tak ze skladalo sie wnioski za kazdym razem,wydawane widzenie bylo jednorazowe bezterminowe.
 
Witam, moja kuzynka która ma 18 za miesiąc dowiedziała się ze jest w 4 miesiącu ciąży, z ojcem dziecka się rozstała 3 miesiące temu teraz on obecnie odsiaduje wyrok. jak ona może sie z nim skontaktować? czy wizyta u dyrektora zakładu pomoze, udzieli jej widzenia żeby przekazała ojcu dziecka informacje ze jest w ciąży>
 
Nie pomoże.
Skazany może nie mieć ochoty,by ją widzieć.
Jak wspomniała maleńka Twoja kuzynka może do skazanego napisać list i w nim poprosić o to,by na listę widzeń ją wpisał.
 
Ja troszke z innej beczki ;)
Czy na widzenie do już odbywającego kare może wejść matka z 2 jego dzieci? Jednocześnie z 2 dzieci?
 
martetta napisał:
Ja troszke z innej beczki ;)
Czy na widzenie do już odbywającego kare może wejść matka z 2 jego dzieci? Jednocześnie z 2 dzieci?

mielismy takie widzenie w tamtym roku z dwoma naszymi coreczkami myslelismy ze wytrzymaja 3 godziny(ja i dziewczynki mieszkamy za granica z stad decyzja o 3 godz. razem) ale niestety bylysmy dwie godziny tyle wytrzymaly! mialysmy kredki i karteczki do malowania ale uprzedzam to jest zk typu polotwartego. ;)
 
nadziejaaa napisał:
Ale teraz nie wiem o co pytasz?? czy chodzi Ci o takie widzenie ze prokuratura wydaje je raz na caly okres aresztowania??

Tak, właśnie o taką opcję mi chodzi. Wydaje mi się, że jest taka możliwość.
 
tego to ja naprawde nie wiem... podczas tymaczsowego aresztowania jest naprawde dziwnie i zalezy na kogo sie trafi... co mysmy przez ten rok przezywali,to nawet opisac sie nie da, zalatwienie czekos-istny koszmar, a jeszcze gorzej sie zrobilo gdy sprawa trafila do sadu i okazalo sie ze przy prokuratorze bylo o niebo lepiej. Wiec jak to bedzie u Ciebie to chyba nikt Ci nie powie. Moze taka mozliwosc istnieje,ale prok nie musi sie do niej przychylac, bo jego obowiazkiem jest udzielic co najmniej jednego widzenia w miesiacu z czlonkiem rodziny. Wiec nawet to drugie w miesiacu bedzie tylko dobra wola...
 
Prokurator prowadzący sprawę mojego S. podpisał mi zgodę na widzenie bez problemu, chociaż tak na prawdę w świetle prawa jest nikim dla mojego chłopaka. Znajoma pracująca w tej prokuraturze powiedziała, że musiałam trafić na miłego prokuratora, bo zazwyczaj w tej prokuraturze nie udzielają zgód osobom nie spokrewnionym z tymczasowo aresztowanym, a przynajmniej trzeba się nachodzić i naprosić. Teraz zakończyło się śledctwo i sprawa poszła do sądu i jestem ciekawa, czy łatwo będzie o zgodę na widzenie. No, a jeśli chodzi o tą zgodę na widzenie np. co tydzień w okresie aresztowania, to po prostu zastanawiam się, czy jest taka opcja, bo słyszałam od kogoś, że jest. I nie w każdej sytuacji prokurator musi udzielać zgodę na widzenie co najmnie raz w miesiącu z członkiem rodziny, może nie udzielić takiej zgody przez cały okres aresztowania, ale wymaga to uzasadnienia.

Temat dotyczy widzeń osób SKAZANYCH!!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
no ja podobnie jak i Ty jestem "obca" dla mojego P i przez rok nie udalo mi sie nic wyprosic, pisalismy oboje rowniez do prokuratora okregowego,ale i on mial to samo zdanie :(. widzenie dostalam tylko raz w wigilie,poprostu chyba sie nas zal zrobilo. zaraz potym sprawa trafila do sadu wiec myslalam ze jak dostalam to jedno widzenie od prok to sad nie bedzie robil problemu,ale w sadzie jest jeszcze gorzej. zlozylam wniosek po raz drugi, bo gdy skladalam pierwszy, to o tym ze nie otrzymalam zgody poinformowala mnie ustnie pani sekretarka, wiec zlozylam po raz kolejny z prosba by uzasadnienie bylo na pismie bym mogla sie odwolac do okregowki. moj P jest juz po wyroku, a niestety areszt przedluzyli (co jest dla mnie tragedia) i w dalszym ciagu chyba o wszystkim decyduje sad. Bardzo chcialabym moc juz do niego jechac bez proszenia o jakakolwiek zgode, a to mozliwe dopiero wtedy gdy bedzie traktowany jak skazany. wiec to przedluzenie aresztu po wyroku bardzo mnie zasmucilo :(
 
Witam! Mam pytanko-ile sie czeka na pierwsze widzenie ze skazanym?Telefonicznie dowiedzialam sie tylko tyle ze moj lobuziak pisal prozbe do dyrektora aresztu sledczego o wpisanie mnie na liste jako konkubina i ze czeka na jej potwierdzenie.Prosze o odpowiedz i z gory dziekuje.
 
karina1979 napisał:
Witam! Mam pytanko-ile sie czeka na pierwsze widzenie ze skazanym?Telefonicznie dowiedzialam sie tylko tyle ze moj lobuziak pisal prozbe do dyrektora aresztu sledczego o wpisanie mnie na liste jako konkubina i ze czeka na jej potwierdzenie.Prosze o odpowiedz i z gory dziekuje.

zalezy :tydzien dwa trzy miesiac...
 
Różnie, nie ma określonego czasu i chyba nie ma nigdzie zapisu, ile może to trwać. Ja po ok. 2 tygodniach od osadzenia byłam już wpisana na listę, a czeka się tyle, ile Dyrektor potrzebuje czasu na rozpatrzenie prośby.
 
czy istnieje mozliwosc ze dyrektor aresztu sledczego nie wyrazi zgody na moje widzenie jako konkubiny ze skazanym pomimo ze on wpisal tylko mnie na liste ze wzgledu na to ze jego cala rodzina nie mieszka w pl i nie moga obecnie przyjechac.Nadmieniam ze od ponad 3 lat mieszkamy ze soba i w polsce ma tylko mnie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra