Widzenia skazanego

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jesli Twój łobuz wpisał Cie na liste odwiedzających i Twa osoba zotała zaakceptowana przez dyrektora ZK , to nich pisze do dyrektora o umozliwienie wam kontaktów , a jesli dostanie odmowe to prosic o uzasadnienie
 
Wlasnie nie moze mnie mnie wpisac na liste odwiedzajacych nie wiem jak o sie tam odbywa ale powiedzial mi ze po raz drugi dostal ''bache'' od wychowawcy:( ja wyslalam prosbe do Dyrektora o widzenie , ale co teraz mam robic ?? mam dzwonic do ZK i sie dowiedziec czy rozpatrzyl moja prosbe Dyrektor czy czekac na jakos odpowiedz z ZK czy co mam robic juz sie poprostu zalamuje powoli:(
 
Amelka nie słyszałam o czymś takim... chyba żeby dostawał tyle wniosków nagrodowych.

Zanetka ja proponowałabym zadzwonić do wychowawcy, ewentualnie do Dyrektora, a jak masz możliwość to idź osobiście do Dyrektora aby porozmawiać.
 
Tak tez zrobie zobacze co mi powiedza czy wogole cos powiedza skoro prawnie nie jestem bliska osoba . Ale trzeba probowac bo innego wyjscia nie mam niestety :( Dziekuje za rady :) Pozdrawiam.
 
Zanetka, bliska osoba to wcale nie musi być rodzina.
 
Nom ja to wiem ale te ich przepisy i jeszcze zero zrozumienia wychowawcy, wychowawca powiedzil ze nam sie nie uda ale jak narazie to sie nie poddaje :)
 
Barbie ja wlasnie tez bylam zdziwiona, ale wczoraj mój dzwonil i jutro jade na widzenie bo pozwolili mu sie czesciej widywac z dzieckiem ale na bramie mam powiedziec zeby odznaczyli ze to na dziecko. Ale znajac zycie pewnie jedno mowia a robia drugie ale bede dobrej mysli.
 
ale ja mam 3 + 1 na dziecko a dzwonil do mnie ze na dziecko mamy wiecej, a jest w zk polotwartym dopiero 2 tydzien. jutro jade wiec sie dowiem dokladnie
 
art. 141§1 kkw - nagrody mogą być stosowane jako ulgi. Nie jest rzadkością przyznawanie takiej ulgi w przypadku dzieci. Warunkiem skorzystania w dodatkowego(ch) (poza ustawowym) widzenia z dzieckiem jest oczywiście obecność dziecka na widzeniu.
 
Chcialam zapytac czy od momentu wejscia do ZK w celu odwiedzin do momentu wyjscia jestem narazona ( a raczej dziecko ) na spotkanie kogos w kajdankach lub straznika z widoczna bronia itd....
Mamy dziecko w wieku 3,5 roku, nie planuje jej mowic, ze tatus jest w wiezieniu, ale z pewnoscia w koncu zabiore ja na odwiedziny. Mala jest przyzwyczajona, ze tata pracuje poza domem i ze przyjezdzal na weekendy wiec z dluga nieobecnoscia raczej nie bedzie problemu, nie bedzie nic podejrzewala. Chcemy jej mowic, ze tatus tam pracuje itd. Ale jezeli pojdziemy, a tam wprowadza kogos w kajdankach, albo bedzie sie przechadzal straznik z widoczna bronia to moze sie zaniepokoic chyba.
Prosze o odpowiedz jak to wyglada wszystko, czy w miare po ludzku? Dodam ze P juz za tydzien bedzie w zakladzie polotwartym
 
Chcialam edytowac, ale za pozno juz....


I jeszcze jedna rzecz, chce sie upewnic. Jezeli moj P wpisze mnie na liste, to nie musi przed kazdymi odwiedzinami dodatkowo zglaszac ze ja przyjde? Moge isc, ze tak powiem z marszu bez wczesniejszego informowania o tym ludzi w ZK? ( oczywiscie skazany bedzie sie mnie spodziewal ) A z ciekawosci.... moge isc nawet na niespodziewana wizyte? Czyli skazany nie wiem, ze przyjde?
 
Jest taka możliwość że może zobaczyć kogoś w kajdankach

a Twoj nie musi nikogo informować ze masz przyjść jeśli będziesz wpisana na listę

ja prawie zawsze jestem tak że on o tym nie wiem i nie ma problemu :)
 
anonimka napisał:
Mamy dziecko w wieku 3,5 roku, nie planuje jej mowic, ze tatus jest w wiezieniu, ale z pewnoscia w koncu zabiore ja na odwiedziny. Mala jest przyzwyczajona, ze tata pracuje poza domem i ze przyjezdzal na weekendy wiec z dluga nieobecnoscia raczej nie bedzie problemu, nie bedzie nic podejrzewala. Chcemy jej mowic, ze tatus tam pracuje itd. Dodam ze P juz za tydzien bedzie w zakladzie polotwartym


Jeśli Twój byłby w zk nr 1 w g-dzu (półotworek dla petki) , to tam jest m.in. taka salka na odwiedziny z małymi dziećmi (zabawki, pluszaki, książeczki).:ok:
 
marcinmajster napisał:
Jeśli Twój byłby w zk nr 1 w g-dzu (półotworek dla petki) , to tam jest m.in. taka salka na odwiedziny z małymi dziećmi (zabawki, pluszaki, książeczki).:ok:


O to by bylo super :) Ale mowil, ze narazie go nie przenosza...
 
Ostatnia edycja:
anonimka napisał:
Chcialam zapytac czy od momentu wejscia do ZK w celu odwiedzin do momentu wyjscia jestem narazona ( a raczej dziecko ) na spotkanie kogos w kajdankach lub straznika z widoczna bronia itd....
Mamy dziecko w wieku 3,5 roku, nie planuje jej mowic, ze tatus jest w wiezieniu, ale z pewnoscia w koncu zabiore ja na odwiedziny. Mala jest przyzwyczajona, ze tata pracuje poza domem i ze przyjezdzal na weekendy wiec z dluga nieobecnoscia raczej nie bedzie problemu, nie bedzie nic podejrzewala. Chcemy jej mowic, ze tatus tam pracuje itd. Ale jezeli pojdziemy, a tam wprowadza kogos w kajdankach, albo bedzie sie przechadzal straznik z widoczna bronia to moze sie zaniepokoic chyba.
Prosze o odpowiedz jak to wyglada wszystko, czy w miare po ludzku? Dodam ze P juz za tydzien bedzie w zakladzie polotwartym
Myślę , że od tych kajdanek i broni bardziej stresująca dla dziecka, może być kontrola osobista. Raczej na to dziecko przygotuj.
 
Ja sie jak narazie nie spotkałam z czyms takim zeby np córce lalke sprawdzali itp , chowam torebke do szafki strażnik jedynie sie pyta czy mam tel . ale o dziecko nie pytaja.
 
Kontrola osobista u dziecka? No jeszcze tego brakuje, zeby mi dziecko obmacywali? :o
Pewnie w roznych zakladach jest roznie. Musze powiedziec mojemu, zeby sie zorientowal jak to u nich wyglada.
Narazie nie planuje malej tam zabierac, P ma krotki wyrok - 1 rok. Po 3 miesiacach zlozy prosbe o przepustke, jezeli nie dostanie wtedy bede myslala nad zabraniem jej tam. Narazie pozostaje kontakt telefoniczny.

A jak wyglada taka kontrola osobista u doroslego? Bo mi to sie kojarzy z rozebraniem sie do bielizny i obmacywaniem, chyba za duzo filmow sie naogladalam :P
 
Ostatnia edycja:
Anonimka moj tez ma 1 rok ale jest tak przywiazany do malej, ze juz na pierwszym widzeniu byla ze mna a teraz jezdze regularnie z malutka... cale szczescie ,ze jeszcze nic nie rozumie
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra