Mam takie pytanie, a moze bardziej problem. Mąż pisał prosbę o połączenie widzeń w miesiącu czerwcu. Wychodzi za 24 dni i mamy bardzo dużo spraw do obgadania (nie bylo go w Polce przez ostatnie 2 lata więc trzeba podjac sporo decyzji) trzeba dużo pozałatwiac zamin wyjdzie a godzina to za mało na to, do tego nie ma sensu wozic sie tak co tydzień zwłaszcza, że mam do niego 300km (w jedną stronę) to koszt spory i czas bo podróż tam i spowrotem zajmuje mi 15 godz (komunikacją autobusowa i pociagiem), mamy dzieci i trzeba opieke organizować. Mąż wszystko to napisał w prośbie i ku mojemu zaskoczeniu dyrektor napisał odmowę, ponieważ jak twierdzi wychowawca ma za krótki czas (24 dni) do wyjścia (to był oficjalny powód) i mu nie przysługuje to!!! Co ma piernik do wiatraka?! To jest dla mnie jakas bzdura, przecież nie bede wlokła 3 letniego dziecka w taką wątpliwa wycieczke, żeby móc normalnie porozmawiać. Czy cos można jeszcze w tej sytuacji zrobić, czy taki powód odmowy jest w zgodzie z prawem? Dodam, ze mąz raz tylko korzystał z łączenia widzeń w miesiącu marcu.