Widzenia skazanego

  • Autor wątku Autor wątku skarlet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Formułuj zdanie konkretnie :razz:. Chyba ma szanse, skoro to jest widzenie w nagrodę.

Art. 138. § 1. Nagrodami są w szczególności:
1) zezwolenie na dodatkowe lub dłuższe widzenie,
2) zezwolenie na widzenie bez osoby dozorującej,
3) zezwolenie na widzenie w oddzielnym pomieszczeniu, bez osoby dozorującej,
4) zatarcie wszystkich lub niektórych kar dyscyplinarnych,
5) nagroda rzeczowa lub pieniężna,
6) podwyższenie części wynagrodzenia za pracę przypadającej skazanemu nie więcej niż o 50%, na okres do 3 miesięcy,
7) zezwolenie na widzenie bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub osobą godną zaufania, na okres nie przekraczający jednorazowo 30 godzin, 8) zezwolenie na opuszczenie zakładu karnego bez dozoru, na okres nie przekraczający jednorazowo 14 dni.
 
Chyba nie uważacie, że ktoś kto odbywa karę na oddziale zamkniętym dostanie widzenia poza terenem zk.
 
izunia ale tu jest tylko wpisany art kkw.
że to jedna z możliwości chociaż widziałam przypadek p1 z widzeniem poza zk.
 
Ja podałam tylko możliwości Art. 138. § 1. W którym są zawarte 'nagrody' jakie może dostać osadzony. Nie jest tam nigdzie napisane, czy to się tyczy P1,2,3 czy też R1,2,3 . Ale biorąc pod uwagę, że a szanse aby dostać (przepustkę losowa), to czemu by nie miał dostać takiego widzenia hmm..

No a tak w ogóle to nie ten wątek już :lol:
 
Maja to tylko przykład, że cuda się zdarzają. Generalnie można zapomnieć.
 
Też jestem tego zdania co izuaniem. NIgdy w zyciu nie slyszalam zeby ktos kto odbywa kare na zamku dostal przepustke procz losowej... A w szczegolnosci recydywista.
 
luizjanna Ty może i nie słyszałaś, ale są takie przypadki.
 
ja wam powiem na naszym przykładzie mój jest na zamku i mimo wielu wniosków nagrodowych nie dostał przepustki na komunię syna sąd uzasadnił iż odbywa karę w zakładzie typu zamkniętego co wyklucza udzielenia przepustki a zaistniała okolicznośc nie jest sytuacją niecierpiącą zwłoki...........
 
mówiłam... :D Mój chrupeczek nie dostał na chrzciny córeczki a miał R2 ! Naszczęście teraz już wychodzi normalnie na kilkudniowe przepustki :) ale na to też musiałam sporo czekać...
 
Mam takie pytanie: czy jest możliwa taka sytuacja, kiedy podczas widzenia, na które przychodzą dwie osoby dorosłe jedna z nich np. po godzinie opuściła salę widzeń, a ta druga została dłużej (dostają 2 godz. widzenia) ?
 
huneefka wydaję mi sie, że tak. Bynajmniej byłam świadkiem takiej sytuacji w zk w którym jest mój mąż, czyli jest to możliwe.
 
dobry wieczor. Czy moze ktosz wie jakie som dni na widzenia w warszawie na rakowiecka 37 i czy jest mozliwoszcz na dluzsze widzenie bo jestem nie z polski i troche czenzko pszylecziecz tylko na jednom godzinei w polske bende tylko 7 dni. dzienkuje
 
Simonato niech najpierw napisze prosbe o zlaczenie widzen bedziecie miec np.3-4 godzinki dla siebie i jak maja go przeniesc to chyba lepiej jak poczekasz az go przeniosa,bo z tego co pisalas to nieuniknione:)

Zreszta na Rakowieckiej (z tego co doczytalam na stronach sww) jest areszt wiec i tak musialabys pisac o zgode i nie wiadomo czy ja dostaniesz,poczekaj, niestety cierpliwosci ucza sie nie tylko osadzeni ale i ich partnerki.
 
Ostatnia edycja:
huneefka napisał:
Mam takie pytanie: czy jest możliwa taka sytuacja, kiedy podczas widzenia, na które przychodzą dwie osoby dorosłe jedna z nich np. po godzinie opuściła salę widzeń, a ta druga została dłużej (dostają 2 godz. widzenia) ?

hunefka wystarczy że ta osoba która wcześniej chce wyjść z widzenia,wchodząc na widzenie odrazu uprzedzi o tym pracownika SW:)
 
Witam jestem tu nowa i szczerze zupełnie zielona w tym temacie;-) czytając to forum co nieco zrozumiałam ale interesujący mnie problem tu nie został napisany lub nie doczytałam;-( Chodzi mi o widzenie dla notariusza(potrzebna mi zgoda ojca na paszport dla dziecka) dodam że ojciec dziecka zgadza się na notariusza i chce dać zgodę na paszport;-) Aha ojciec dziecka jest już po wyroku czyli skazany ale siedzi w AŚ nie wiem czemu może czeka na przeniesienie nie wiem;-) Notariusz kazał mi iść do prokuratury po zgodę na jego widzenie tylko czemu jak obecna partnerka ojca mojego dziecka pisze prośbę do sądu?? Z drugiej strony po co do sądu jeśli jest po wyroku to czytając to forum zrozumiałam że wystarczy tylko zgoda dyrektora aresztu? Gdzie ja mam teraz iść do prokuratury,sądu czy dyrektora? Jeśli do dyrektora to mogę zadzwonić lub iść osobiście czy lepiej odrazu napisać prośbę do dyrektora i jechać zawiezć? Proszę o pomoc;-)
 
Bardzo proszę nie zadawać tych samych pytań w różnych wątkach. Prośbę do dyrektora o jednorazowe widzenie z notariuszem najlepiej będzie jak napisze skazany.
Ale osadzony ów może być po wyroku a równocześnie mieć status osoby tymczasowo aresztowanej. I nikt tu na forum nie wie, jak jest w tym konkretnym przypadku.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra