Widzenia tymczasowo aresztowanego - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam,
czy jest możliwość podzielenia się widzeniem z tymczasowo aresztowanym z kimś innym? np.będę 30 min a po mnie wejdzie ktoś inny?
 
Pod koniec I części tego tematu 'Ptasior' napisał: "To idź do prokuratora i poproś o widzenie. Jesli jesteś jego dziewczyną/narzeczoną to powinnaś dostać. Powinnaś a czy Ci da tego nie wiem."

zatem istnieje możliwość żeby osoba niespokrewniona, jak np. dziewczyna, dostała zgodę na widzenie u osoby przebywającej w AŚ? czy nie jest tak, że tylko matka może iść na widzenie? bo słyszałam, że nawet ojciec nie może, tylko matka, albo adwokat...
 
Dziewczyny również dostają zgodę na widzenie, ojcowie również, to decyzja prokuratora a później sądu.
 
A czy o tą zgodę trzeba wystąpić osobiście, tzn. stawić się w prokuraturze i tam przekazać jakieś pismo z prośbą o zgodę na widzenie czy można np. zrobić to za pośrednictwem poczty polskiej? jeśli można to czy dowiem się o tej zgodzie telefonicznie czy jak? musiałabym jechać 200km do Białegostoku żeby załatwić to osobiście, a potem znowu bym musiała jechać na widzenie (o ile w ogóle bym dostała zgodę). Oczywiście bardzo bardzo bym chciała zobaczyć chłopaka, ale nie bardzo mam możliwość jeździć tam i z powrotem:(:(:(
 
Witam!
Mam pytanie dotyczące oczywiście tematu. Mój konkubin został oskarżony o czyn z art. 286 § 1 k.k w zb. z art. 64 § 1 k.k. dostał 3 miesięczną sankcje a zaznaczę że aresztowali go 15 marca, w czerwcu przedłużyli mu znowu o 3 miesiące. W między czasie poszedł na dobrowolne ukaranie, prokurator zażądał 2 lat. Teraz mamy wrzesień i sankcja się kończy czy jest możliwość żeby wypuścili go po posiedzeniu czy będzie czekał aż do sprawy? Dodam jeszcze że jest na warunkowym zwolnieniu. Ale wcześniejszy wyrok nie jest z tego samego art.
Proszę o szybką odpowiedź bo nie wiem czy starać sie o widzenie.
 
teufelek napisał:
A czy o tą zgodę trzeba wystąpić osobiście, tzn. stawić się w prokuraturze i tam przekazać jakieś pismo z prośbą o zgodę na widzenie czy można np. zrobić to za pośrednictwem poczty polskiej? jeśli można to czy dowiem się o tej zgodzie telefonicznie czy jak? musiałabym jechać 200km do Białegostoku żeby załatwić to osobiście, a potem znowu bym musiała jechać na widzenie (o ile w ogóle bym dostała zgodę). Oczywiście bardzo bardzo bym chciała zobaczyć chłopaka, ale nie bardzo mam możliwość jeździć tam i z powrotem:(:(:(

Możesz wysłać podanie o widzenie przez pocztę, ale radzę Ci żebyś wysłała podanie faxem dojdzie w chwilkę. Bo pocztą będzie szło dłużej. Oczywiście wiesz chyba jak wyglądają takie podania? Muszą się tam znaleźć wszystkie Twoje dane numer i seria dowodu osobistego. A później po prostu zadzwonisz i dowiesz się czy przyznali Ci zgodę na widzenie.
 
Dzięki. Domyślam się, że trzeba podać dane osobowe, żeby mogli mnie sprawdzić. A muszę być wcześniej wpisana na listę widzeń czy to bez znaczenia?
 
Jeżeli chłopak jest na sankcji to to jest bez znaczenia, dlatego właśnie jest to podanie. Natomiast jeżeli już dostał wyrok i odbywa karę, wtedy są te listy na które musiałby wpisać Cię chłopak i podanie byłoby zbędne- nie wymagane.;)
 
No właśnie on jest w AŚ i dopiero czeka na rozprawę i cały czas mam nadzieję, że w najgorszym wypadku dostanie wyrok w zawieszeniu. Mam nadzieję, że długo czekać na wyrok nie będziemy, bo to jakiś koszmar a już 1,5mca minęło i nic...;(

a jest w ogóle jakiś wstępny okres zatrzymania, po którym można się czegoś dowiedzieć - jak sprawa przebiega, co grozi itp.?
 
Hmmm...okres zatrzymania najdłuższy może być do 2 lat. Ale to wszystko zależy najpierw od prokuratora potem od sądu. Najlepiej jakby chłopak miał adwokata wtedy wszystko od niego byś wiedziała. Jak sprawa przebiega? Hmm...wiesz ssankcja jest po to żeby zebrać wszystkie dowody i żeby oskarżony nie namieszał w śledztwie. Co mu grozi? Najpierw prokurator "proponuje" dla sądu jakiś wymiar kary, no właśnie np. mogą być to "zawiasy" a może to być od razu wyrok do odbycia. Zależy jakie przestępstwo popełnił. A potem sprawa przechodzi do sądu i odbywa się rozprawa. Sąd może sugerować się "propozycją" prokuratora a nie musi. Może wyznaczyć inną karę niż podpowiada prokurator.
 
Oczywiście chodziło że te dwa lata najdłużej mogą trzymać na sankcji.
 
A co do czekania to nie martw się, ja już czekam niecałe 7 miesięcy za kilka dni będzie i nasz synek własnie dziesiątego skończył 7 miesięcy. Nie łam się, musi być dobrze. Bądź dobrej myśli.:) Mi też jest ciężko...
 
aż do 2 lat można czekać na rozprawę?!;0 mówisz serio?!? a czy adwokat może jakoś przyspieszyć rozwój wydarzeń i znacząco wpłynąć na korzystniejszy wyrok? (tak, wiem, że głupio pytam, bo w sumie adwokat od tego jest, ale chyba działa dopiero podczas rozprawy, a nie wcześniej..? nie wiem, jestem zielona;)).
 
Zakładałam temat, ale mały odzew. Może Ty się orientujesz czy zły stan zdrowia wpływa na możliwość otrzymania łagodniejszej kary lub "zawiasów"? wychowawca ma jakiś udział w procesie? tzn wpływ na wyrok?
 
Wiesz mojej szwagierki mąż siedział na sankcji 1,5 roku ale to była gruba sprawa, więc jeżeli siedzi za jakieś małe przestępstwo nie powinien długo oczekiwać na rozprawę. Adwokat wcześniej doradza tez co zrobić - mówić żeby było lepiej. Czasami prokurator chce żeby oskarżony poszedł na dobrowolne ukaranie czyli przyznał się do zarzucanego mu czynu. i wtedy wkracza adwokat i sprawdza czy może tak być. No oczywiście broni Cię na sprawie. Zaznacze że jeżeli adwokat "bierze" sprawę prowadzi wszystko tak aby było jak najlepiej dla oskarżonego. Adwokat ( jeżeli oskarżony go ma) musi być przy przesłuchaniach no wszystko musi być kontaktowane z adwokatem. Nie wiem za bardzo jak mam Ci to wyjaśnić eh.. :mad:
 
Znam wiele przypadków gdzie właśnie na zły stan zdrowia ludzie powychodzili z więzienia. Tylko ze to były np rak czy coś w tym stylu. Takie ciężkie choroby. A jezeli Ci chodzi o stan psychiczny zdrowia to wezmą oskarżonego na badania czy był w tym czasie poczytalny pewnie zbadają jego środowisko w jakim przebywał popytają np. sąsiadów czy jest chory itp.
 
Wychowawca może mieć wpływ jak już ktoś ma wyrok np. i kończy się ten wyrok to wychowawca sie wstawia za oskarżonym np. o przerwę w karze. A Tak to nie wydaje mi się żeby wychowawca miał jakiś wpływ w AŚ na wyrok. A nawet jestem pewna.
 
Spokojnie, rozumiem o co chodzi:) Nie ma adwokata, ale wcześniej się konsultował z kilkoma. Sam się zgłosił, przyznał do winy, wyraził skruchę itp., podobno to też się liczy..? hmm dla mnie ciężkie przestępstwo to morderstwo/usiłowanie/etc., on nikogo nie skrzywdził fizycznie, ogólnie dobry chłopak:)

Natomiast jeśli chodzi o stan zdrowia to nie chodzi o chorobę psychiczną, ani nic z tych rzeczy. Ma poważną chorobę przez którą spędził w zeszłym roku kilka miesięcy w szpitalu. Jakiś miesiąc przed zgłoszeniem znowu odnowiły mu się objawy i jego mama załatwia całą dokumentację ze szpitala żeby przekazać prokuratorowi, a ten zasądzi jak najłagodniejszy wyrok, najlepiej 'zawiasy'... echh
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra