Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie głoszę żadnych teorii tylko wiem że między skazanym a tymczasowo aresztowanym jest różnica :)
Widzisz jakaś lipę znalazłam ten kodeks bo było tylko do 206 art teraz znalazłam od rozdziału XV
 
Astra206 Po pierwsze to nie pisz posta pod postem, jak byś nie zauważyła do tej pory, masz opcje edytuj w prawym dolnym rogu.
A po drugie, każde listy TA są cenzurowane, co trwa o wiele dłużnej niż cenzura listu w ZK. Więc jak nie wiesz to poczytaj, a jak wiesz to nie rozumiem twojego stwierdzenia z wielkim opóźnieniem i leżeniem ich. Prokurator nie jest do podobania się, tylko od wykonywania swoich obowiązków.
 
Nie pisze posta pod postem tylko chciałam odpowiedzieć na konkretny post dlatego zacytowałam oddzielnie wypowiedz każdego usera i wyszły dwa posty. Jeżeli da rade w jednym poście zacytować dwie różne wypowiedzi to przepraszam ale nie jestem obcykana jak to się robi.

Nie wiem co w tym nie jest zrozumiałe ? Wszystko wiem jak jest z listami dlatego tak napisałam że będą leżeć długo zanim TA je dostanie i na odwrót dlatego nic to nie przyśpieszy, z resztą to nie jest wątek o listach tylko o widzeniach.

Co mogę lub muszę mieć ze sobą na widzeniu ? Dowód osobisty to wiem i zgodę prokuratora czy coś jeszcze ?
Jak jest z rzeczami osobistymi chodzi mi głównie o torebkę czy mogę ja wnieść ze sobą, czy będę miała ją ewentualnie gdzie zostawić ? I najważniejsze kartka i długopis czy mogę mieć to przy sobie ?
 
Ostatnia edycja:
Astra206 Robisz to tak samo, jak cytowanie z jednym postem, później możesz jeden skopiować i wkleić do drugiego. Owszem napisałaś dwa posty co widać.
Zgoda i dowód wystarczy, aby wejść na widzenie, a raczej to mieć musisz ! A co możesz, to zależy od AŚ, czasami można jeszcze portfel, bądź same pieniądze. Nie wniesiesz torebki na widzenie, będziesz musiała ją zostawić, zazwyczaj są specjalne do tego typu rzeczy szafki. Nie sadze, aby nie pozwolono Ci wziąć ze sobą kartki i długopisu, ale równie dobrze, może to ze sobą wziąć osadzony.
 
Oki dzięki za pouczenie nie wiedziałam że tak można ;)
To teraz takie głupie pytanie :/ nie kradną z tych szafek :/ gdzie będę mogła zostawić torebkę ? Mam problem bo będę jeździć na drugi koniec Polski niestety nie jestem zmotoryzowana więc cały ,,majdan,, będę ciągnęła ze sobą i nie zostawię go w samochodzie.
 
Dokładnie jak Blanka pisze, jedyne co to... pilnuj kluczyka !
 
O pardon, czytając koniec wypowiedzi doszedłem do wniosku, że obawia się zostawić rzeczy w aucie. Mea culpa!
 
He,he Forg jak zwykle z odpowiednim komentarzem:D

Nie musisz się obawiać,chyba nie ma desperata,który odważyłby się na kradzież w takim miejscu,chodzi mi o wywarzanie drzwi od szafki ;)
także jeśli kluczyk będzie z Tobą to i bagaż będzie bezpieczny :) Wszyscy wiedzą co jest w tych szafkach,pieniądze,dokumenty,kluczyki od samochodu,telefony,karty...a jeszcze nie słyszałam o włamaniu do takiego "depozytu".
 
Nie no... Ale tak to jest jak chce się zaświecić, a nawet nie migocze... :lol: :lol:

Furia Może z szafki to nie, ale ginące rzeczy w ZK to jak norma jedzenia posiłku, żeby przeżyć.
 
endorfinalna napisał:
Furia Może z szafki to nie, ale ginące rzeczy w ZK to jak norma jedzenia posiłku, żeby przeżyć.

Z mojej szafki nie zniknęła nawet jedna wykałaczka. Złodziej nie okrada złodzieja, więc obaw nie ma - tym bardziej podczas widzenia. No chyba, że swój na swojego trafił jak to z autopsji widać endo pisze. Ale to raczej marginesowe wypadki.
 
gromak Napisałam gdzieś, że pisze to z autopsji ? Nie napisałam. Wiec daruj sobie wróżenie z fusów, bo marnie Ci to idzie gościu. Za to z tym " złodziej nie okrada złodzieja" to chyba Ty z doświadczeń życiowych wziąłeś (jak zawsze)... Twoje kryminalne teorie podchodzą mi pod bajkę " Pinokio " ...
 
endorfinalna napisał:
gromak Napisałam gdzieś, że pisze to z autopsji ? Nie napisałam. Wiec daruj sobie wróżenie z fusów, bo marnie Ci to idzie gościu. Za to z tym " złodziej nie okrada złodzieja" to chyba Ty z doświadczeń życiowych wziąłeś (jak zawsze)... Twoje kryminalne teorie podchodzą mi pod bajkę " Pinokio " ...

No więc nie wiem skąd czerpiesz informacje które potem tutaj z taka satysfakcją rozpowszechniasz. Tak - w kryminale nie zostałem okradziony. Ale do tego trzeba mieć cos, co nazywa się charakterem.
 
gromak napisał:
Z mojej szafki nie zniknęła nawet jedna wykałaczka. Złodziej nie okrada złodzieja, więc obaw nie ma - tym bardziej podczas widzenia. No chyba, że swój na swojego trafił jak to z autopsji widać endo pisze. Ale to raczej marginesowe wypadki.


A złodziej np. mordercę okrada?
Albo morderca złodzieja?
 
gromak Z pełna świadomością, Ty jedyne co masz to łatę kryminalisty. Bo człowiek charakterny, przynajmniej tak reprezentujący się w kryminale, nie powinien mówić na temat kryminału na ogólnodostępnym forum. I nie możesz temu zaprzeczyć, bo zaprzeczysz sam sobie. :cool:
Ciekawe skąd wiesz, że z satysfakcją. Już wiem, w kryminale trudniłeś się wróżeniem z fusów ? :lol: A zresztą. Z Tobą dyskusja jest beznadziejnym marnowaniem czasu.

grafryb To nie zależy od tego, ale na forum Ci nie napiszę. Ale zapewne księga mądrości & wróżbita z fusów w jednym Ci odpowie.
 
Ha ha ha widzę że moje pytanie a raczej odpowiedzi na nie rozbawiło trochę towarzystwo :) i mnie też :)

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :) te mniej trafne też :)
 
Tylko na mnie nie krzyczeć :) że jeden post pod drugim bo nie mogę już edytować.

Mam jeszcze takie pytanie. Wczoraj się dowiedziałam, że mój M został przeniesiony do innego aresztu, a na wniosku o widzenie pisałam jeszcze ze przebywa w poprzednim areszcie. Czy powinnam teraz wysłać nowy wniosek o widzenie z nowym miejscem jego osadzenia ? Czy nie ma takiej potrzeby ?
Nie mogę się dodzwonić do tej prokurator żeby zapytać :/
 
Astra206 Jak dostaniesz zgodę, będzie tam napisane zgoda na widzenie z kim i gdzie, więc jak myślisz, co powie Ci Pan na bramie AŚ do którego teraz pojechał twój facet, gdy podasz mu zgodę na widzenie w innej jednostce ?
Na twoim miejscu napisałabym jeszcze jedna zgodę. Ew. dzwoniła do skutku, a najlepiej jak to nie daleko to bym się tam wybrała. :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra