Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No chyba w ZK to nie, ja jestem po rozwodzie a i tak mówia do mojego ,że żona przyjechała :D Automatycznie zostałam wciągnięta na liste jako żona- zresztą jego mama ,czy rodzeństwo też wchodzą bez zadnych pozwoleń bo mają takie same nazwisko.Ale już mój brat musiał mieć pozwolenie od dyrektora na wpisanie na stałą liste widzeń, troszkę czekaliśmy ale już jest wpisany na stałą :) To tez zależy od twojego faceta kogo poda jako osobę do tzw. pierwszego kontaktu.Nie raz jest tak ,że rodzina mysli ,że wejdzie na widzenie a tu kicha ,bo skazany ich nie uwzglednił :D
 
a areszt sledczy? dokładniej prokuratura?
nie ma przecież szans aby odbyło się to bez jej wiedzy, bo muszą zostać powiadomieni iż oskarzony opuszcza areszt



widziałam się dziś z męzem
nie mogę się pozbierać
dowiedziałam się, że z przedłużkami trzeba uważać..nie zbyt często...więc może następnym razem bedzie dłużej.
 
Witam i bardzo proszę Was o pomoc..
Jak zapewne wiecie( :) ),mój mąż jest aresztowany już 5 miesięcy,wczoraj doszły 3 kolejne.Nie dostanę widzenia(to już też wszystkim swojakom znajomy wątek).Mąż nie ma nikogo prócz nas,nie utrzymuje żadnych kontaktów ze swoją rodziną i nie ma szans na poprawę tych stosunków.Nikt go więc nie odwiedza od 5 miesięcy,nikt zapewne nie zrobi tego przez trzy kilejne.Zdaję sobie sprawę,że najbardziej chce zobaczyć mnie i dzieci,ale to nierealne.Chcę zapytać Was,czy moja mama może starać się o widzenie?Nie była przesłuchiwana,nie będzie więc świadkiem.Wiem,że próbowałam już kiedyś otrzymać odp na podobne pytanie,ale teraz przy kolejnych 3 miesiącach aresztu,chciałabym mu podesłać jakąś znajomą twarz,wiem,że rozumiecie :what:
Tak na dobrą sprawę,moja mama też jest dla niego obcą osobą(NIE JESTEśMY MAłżEńSTWEM!).Proszę,podpowiedzcie mi jak mam się za to zabrać.Wspaniale byłoby,gdyby uzyskała widzenie razem z dziećmi.Oni też czekają już tak długo.Bo ja jakoś poczekam... :(
 
oceanio..widzisz..ja mam ułatwioną sprawę..raz, że jestem na miejscu i wszystko mam pod nosem.
dwa, że mam numer teleonu do prowadzącego sprawę i moge sie z nim kontaktować...rozmawiałam z nim..i nawet dowiedziałam się, że tesciowa nie bedzie przesłuchiwana...ale sprawy sie zmieniły i jednak bedzie..może to nawet przysługa od adwokata :wink: ( wiesz o co chodzi)
jak juz wiesz zgodę na widzenie wydaje prokuratura
najlepiej aby adwokat zapytał czy bedzie z tym problem aby mama nie jechała nadarmo
pamiętaj, że prokuratura zawsze porozmawia z adokatem natomiast mama może przysłowiowo pocałowac klamkę...
dalej jeśli adwokat załatwi to widzenie dobrze aby ustalił termin wizyty mamy u prokuratora..czyli czas kiedy napewno mama go zastanie aby złożyc prośbę o widzenie przy stoliku
Nie wiem jak pracuje prokuratura w tamtym rejonie- u nas od 9tej
można tez dzwonic do sekretariatu prokuartury i dowiadywac się czy prokurator zajmujący się sprawa jest w swoim pokoju.
W jednym dniu załatwia widzenie a w drugim zapewne do niego dopiero dotrze..
aby to wiedziec musisz znać godziny do których sa przyjmowane odiwdziny..u nas są IIItury
do 8 - I tura
do 9 - II tura
i do 10 - IIItura
no chyba, że prokuratura jest niedaleko aresztu to może zdążyć na 3cią turę...niestety im wczesniej tym lepiej...
 
ok.czy o widzenie może wnioskować R z aresztu,czy tylko my z tej strony bramy?
 
na tym etapie
adwokat lub zainteresowana w tym przypadku Twoja mama

oceanio..a czy jego mama nie chciałaby iśc
podejrzewam, ze jako zupełnie z dala od sprawy miałaby największe szanse
 
nie,jego matka nie.to ciężki temat..
w zasadzie osoby,które mogą do niego jechać to ja i mama.Nie wspominam o przyjaciołach,którzy zrobiliby to,ale wiadomo jak jest
 
Ostatnio na temat widzeń z tymczasowo aresztowanym rozmawiałam z prokuratorem i pytałam się od czego zależy wydanie pozwolenia na widzenie. Odpowiedział, że oczywiście od etapu postępowania i od podejrzanego również w sporej mierze. Dowiedziałam się, że jak np. podejrzany pisze wniosek o uchylenie lub zmianę środka wtedy przeważnie przez jakiś czas nikt z rodziny nie dostaje widzeń.W moim regionie jak najbardziej są one wydawane w czasie trwania tymczasowego aresztowania. Ponadto jeżeli prokurator nie za bardzo chce wydać pozwolenie, można mu zaproponować, aby spotkanie z tymczasowo aresztowanym odbyło się w obecności funkcjonariusza policji. Wtedy nie istnieje obawa, że np. żona może przekazać jakieś informacje na zewnątrz lub porozumieć się z mężem co do istotnych elementów sprawy. Mam nadzieję, że w czymś wam ta moja rada pomoże. Życzę powodzenia.
 
a ja dzisiaj byłam na widzeniu :D bezpośrednim dodam :D głośno i gwarno, ale co tam, przez godzinę się widzieliśmy. ja też nie sądziłam, że dostanę widzenie, ponieważ jestem "tylko" dziewczyną, a więc nie rodziną... ale dostałam, bez zbytnich próśb i namów pani prokurator. a potem okazało się, że są dwa widzenia w miesiącu, a skoro ja tylko mogę chodzić, więc dostaję widzenie co dwa tygodnie :) i fajnie :tuptup:
 
Ok,czyli mama i adwokat mają atakować prokuratora o udzielenie widzenia?Mój partner już nie?Chodzi oczywiście o widzenie dla mamy,mnie już sobie odpuśćmy :wow:
To dla mnie bardzo ważne,chciałabym żeby zoabzcył się choć z teściową.Swoją drogą,mam nadzieję,że będzie chciał się z nią zobaczyć :D
 
Dzień dobry!Walcz Oceanio-5 miesięcy to długo-nie potrafię ci prawnie poradzić.
Ja jestem niecierpliwa i uparta,dlatego szukam każdej możliwości,żeby coś uzyskać dla siebie,dzieci i mężą.Niezależnie od adwokata szukam i próbuję.Moja sytuacja jest nieco inna,ale i tak po wielu rozmowach(z sędzią,prokuratorem,dyrektorem zk)udało mi się uzyskać troszeczkę z tego co niemożliwe.Nawet rozmawiali ze mną jak z człowiekiem.Kiedy czytam rozporządzenia,to znajduję zapisy,że w sytuacjach szczególnych można iść na pewne ustępstwa i czepiam się jak tonący brzytwy.
Jesteś odważną inteligentną kobietą-chciałabym,żeby ci się udało.
 
luberad...dziękuję Ci,ale myślę sobie,że każda z nas decydując się na czekanie za nimi ,jest odważna :serce:
Ok,załóżmy,że nie mamy adwokata-mama pisze prośbę o widzenie,tak?kieruje ją do prokuratora,tak?Radek nie pisze nic,czy też może?Pozdrawiam Was
 
witam..nie nic nie pisze w AŚ jest nzcej niż w ZK..nie ma listy...a decyzja zapada u prokuratora
 
Co moge jeszcze zrobić? ... prokurator nie chce wydac zgody na widzenie, uzasadniając decyzję tym, iż widzenie przyznaje tylko rodzinie, a my nie jestesmy po ślubie - czy w takim razie powinnam dalej sie o nie starac, czy to juz sprawa przegrana? juz konczy sie pierwsza sankcja (prawdopodobnie bedzie przedłużona), oskarzony przyznał się do zarzucanych mu czynów a ja nadal jestem bez widzeń... czy forma pisemna tu może coś pomóc? Czy oskarżony też moze pisać jakieś prośby o przydzielenie mu ze mną widzenia? Może macie jakies rady, jak rozmawiać, jak prosić... :help: nie chciałabym też żeby odbiło się to jakos niekorzystnie na sprawie...
Dodam, że w sprawie naszego widzenia nawet adwokat nic nie poradził :x. Pozdrawiam
 
a czy rodzina faktycznie chodzi na widzenia?
jesli chodzi rodzina to ktoś bedzie musiał zrezygnować z widzenia abyś Ty mogła pójść
nie ma tak dobrze, że będa chodzic wszyscy
Czy ktoś kto dostaje widzenia z rodziny ma kontakt z prokuratorem, rozmawia z nim?
można spróbować iśc razem aby dana osoba zrzekła sie np jednego widzenia

prokuratura to urząd- odmowa na pismie to dokument...a dokument czasem możne się przydać :)
 
Rodzina ma pozwolenie...ale sami zrezygnowaliby ze swoich widzeń ażebysmy mogli sie zobaczyć. Juz raz próbowaliśmy razem poprosic prokuratora ale nic to nie dało. Prokurator nawet nie dopuszzca do dialogu, kończy sie na NIE i koniec. Nie wiem jak do tego podejść...ażeby chociaż udało się nawiązać rozmowe jak człowiek z człowiekiem. A czy pisanie takich próżb o pozwolenie pisemnie ma sens?? Czy może nam jeszce jakoś zaszkodzić - nie chciałabym raczej dostać odmowy na piśmie bo boje się że to zamknie mi szanse na spotkanie z moim chłopakiem.
 
oooo,jeteś w tej sytuacji co ja,tyle,że my żyjemy w konkubinacie i mamy dzieci.Też zamierzam powalczyć o widzenia,ale dla mamy,bo ja na 100%mam już zamkniętą drogę do widzeń.Chociaż nigdy nie mów nigdy..
witam ponownie,wg adwokata moja mama absolutnie widzenia nie dostanie,ponieważ nie jesteśmy związkiem formalnym itp.Zastanawia mnie to kategoryczne podejście do sprawy i mam zamiar jednak walczyć o widzenia dla mamy.
 
mam pytanie
jesli widzenia są przyznawane co dwa tygodnie regularnie i nagle zostają wstrzymane....co to oznacza?

czy to dlatego, że zostało złożone zażalenie na decyzję Sądu w sprawie przedłużania aresztu?
 
Nie koniecznie ja miałam wstrzymane widzenia pzrez sąd mimo iz prokurator mi je dawał. Akta poszły do sądu i z widzeń były nici
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra