blossom11
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 100
podgorke napisał:Byłam, pytałam o wszystko. Pani prokurator jest strasznie nie przyjemna i wątpie, że będzie przychylna. Powiedziała, że jestem dla niego "nikim" i że nie mam na razie prawa o nic się ubiegać. Tylko matka albo ojciec. Zastanawiałam się czy mówi to w złości czy tak jest naprawdę dlatego pytam bo widzę, że innym jakoś się udaje. Na to wychodzi, że muszę czekać aż zakończy się areszt i zostanie osądzony? Dopiero wtedy będę mogła coś działać.
Nikt nie zabroni Ci pisać prośby o zgodę na widzenie choćby jak nieprzyjemny był prokurator. Nie mów, że jesteś dziewczyną. Dziewczyna to rzeczywiście "nikt". Konkubina - tak. Ja też raz odbyłam nieprzyjemną rozmowę z panią z sekretariatu w sądzie, która zapragnęła uświadomić mi jak wielkim NIKIM jestem, ale postanowiłam się tym nie przejmować. Musisz wypracować żelazny pancerz. Nie rozpaczaj. W momencie, kiedy będzie już skazany sytuacja ulegnie zmianie. Wtedy będziesz mogła go odwiedzać.