Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Załamana ja nie miałam zarzutów, ale pierwsze rozmowy z prokuratorem były dosyć ostre... Jednak nie robił problemów z widzeniami. Nie będę tu ze szczegółami opisywać ale nasze wymiany zdań przez połowę czasu aresztu były ostre
 
Barbie


Ale no wlasnie chodzi o to ze ja jestem podejrzana tez mialam byc a areszcie ale mi sie udalo i ten prok dobrze o tym wie. Jak tam pojde to raczej spokojna a jak mi podniesie cisnienie to nie wiem jak to sie skonczy a boje sie ze potem to juz calkiem pogorsze sytuacje...nawet swoja...a to czekanie jest jak stanie w miejscu:(
 
zalamana0000 jestem w takiej samej sytuacji.
Ale chyba będę probowała.Zwariuję bez Niego tyle czasu.
Latam na każde kiwnięcie palca Prokuratury,składam wyjaśnienia.
Zobaczę jak się do tego ustosunkują.:mad:
 
Anusia22

Powiedz mi tez jestes podejrzana? W tej samej sprawie co Twoj? Bo ja jestem w tej samej sprawie tylko ze on siedzi w areszcie a ja mam dozor..jutro ide list wyslac i od razu sprobuje sie zapytac o widzenie..ale jakos mam juz przeczucie ze mi odrzuci..bo zapewne bedzie sie tlumaczyl prokurator ze mozemy probowac zmieniac z\eznania:(
 
zalamana0000 tak ta sama sprawa.Wobec mnie nie zastosowano żadnego środka zapobiegawczego.W tym tygodniu usłyszę zarzuty.Ja napiszę prośbę o widzenie :roza:Mojego Kochanego:roza:,może prokurator przymruży swoje oko:cool:
 
Dziewczyny może mam dziwne podejście ale ja choćbym miała na lęczkach iść do Prokurator to bym poszła prosić o widzenie
Zawsze warto próbować bo może tym razem akurat się zgodzi.
Mi właśnie tak się udało.
Dzisiaj widziałam Mojego Misiaka.:D
I to wynagradza wszystkie niedogodności i upokorzenia.
Było warto!!!
Walczcie!


____________________________________________
Nadzieja umiera ostatnia........
 
a ja dzis dostalam odmowe sadu na widzenie...mimo ze mieszkamy razem 3 lata i jest w trakcie rozwodu...żona dostala a ja nie...i co mam dalej robic? musze z nim porozmawiac bo jest mnostwo spraw....ale odebrano mi ta szanse bo nie jestem bliska:( szok. mamy dziecko tylko przy wyrabianiu aktu ur moj łobuz nie mial dowodu bo wymienial i tak jakos zostalo...nie pomogly zdjecia i inne argumenty ze jestesmy sobie bardzo bliscy...nie i koniec.
 
aLINA42
Mi mówiono że będę musiał przedstawić świadków którzy potwierdzą że żyliśmy w konkubinacie.
W prawdzie to nie było potrzebne ale może ja Ty byś ich przedstawiła....
Poz tym mi na początku też nie chcieli pozwolić.
Trzeba próbować.
 
Witam
Mam mały problem. Mojego narzeczonego aresztowali tymczasowo dwa tygodnie temu na 3 miesiące. wynajęłam adwokata by go wyciągnął. Obecnie napisał zażalenie co do tego aresztowania ale nadal czekam na odpowiedź prokuratora. Szczerze to nie jest coś poważnego bo to tylko próba włamania,szkodę wycenili na 2000zł. więc dużo to nie jest. Byli we trójkę on akurat siedział w samochodzie i zeznał że spał. W samochodzie znaleźli sprzęt który miał niby im posłużyć do włamania i dlatego powiedział że ze względu na mnie przyznaje się bo w ciąży jestem i chciał wyjść i dalej się mną opiekować, bo mieszkamy razem u moich rodziców,niestety zawitał na Wrocław. Minęły już dwa tygodnie jak jego nie ma. Tydzień temu napisaliśmy to zażalenie, ale ja chciałabym się ubiegać już o widzenie ponieważ jak mi jego nie wypuszczą to już tamta sprawa będzie w toku i nie będę musiała znów czekać na odpowiedź. I nie wiem czy ja mam napisać tę prośbę czy adwokat czy lepiej jechać do prokuratora. Od razu sprostuję że nie byłam przesłuchiwana w tej sprawie i nie dostałam wezwania. Miałam tylko rewizje w domu ale nic nie znaleźli no i zapewne nie przesłuchali bo mnie nie było. Jak na razie jestem jeszcze narzeczoną z pierścionkiem i po zaręczynach i w 22 tygodniu ciąży, mieliśmy zamiar pobrać się na koniec lata. I nie wiem czy mam szansę na jakiekolwiek widzenie. Jeśli napiszę taką prośbę to w jakim czasie dostanę odpowiedź i w ogóle jak to się piszę. Pierwszy raz mój C jest w areszcie i nie wiem co robić.Chciałabym się z nim zobaczyć bo już wytrzymać nie mogę bez niego i chciałabym powiedzieć jemu jak się czuję i takie tam bo zapewne martwi się o mnie i nasze dziecko. Jestem załamana.Proszę o jakąkolwiek pomoc.
 
finland 147, jeśli czytałaś posty na tej i poprzedniej stronie, to te rady są idealne w Twoim przypadku. O widzenie możesz ZAWSZE prosić, problem w tym czy je uzyskasz?
 
finlandia147
Jeżeli masz blisko to przejdź się osobiście do prokuratora.
Jak Cię zobaczy i to jeszcze z brzuszkiem to powinien Ci pozwolić na widzenie.
A jak nie to zadzwoń do niego i przedstaw mu swoją sytuacje powiedz że jesteś narzeczoną .
Ja się nie da przekonać to zawsze możesz troszkę podkoloryzować ze Ciąże źle znosisz i że to widzenie dużo zmieni i bardzo Cię uspokoi.
Staraj się bo jest o co:)
 
Właśnie w tym problem że prokurator jest kolo 80 km ode mnie i nie zawsze ma czas a przez telefon to nie wiem czy coś mi powie bo za każdym razem gdy chcę telefonicznie dowiedzieć się czegokolwiek każą mi przyjeżdżać osobiście bo nie mogą sprawdzić mojej tożsamości przez telefon i taka z nimi rozmowa. A nie chcę tłuc się tyle km i jechać na darmo bo on jest zajęty albo na wokandzie. Co do ciąży nie jest zagrożona ale mam nadciśnienie mimo tego wieku więc nie wiem czy coś to da. A jak już to co ja mam temu prokuratorowi powiedzieć albo napisać bo ja zupełnie nie mam pojęcia. Nie wiem mam zrobić scenę płaczu czy mówić spokojnie zupełnie nie wiem jak się zachować a tak bardzo chcę chociaż pokazać mojemu zdjęcia z usg. A czy czasem nie za wcześnie na ubieganie się o widzenie? W sumie mówią że ma minąć dwa tygodnie no i minęły. Czy może lepiej adwokatowi przekazać sprawę i żeby on się tym zajął.
 
Proponuję osobiście..
Wybierz się do prokuratora z podaniem w ręcę, brzuszkiem na wierzchu ;)
Spokojnie porozmawiaj z nim że Ci bardzo zalezy.. powinien to zrozumiec, nie jesteś świadkiem w sprawie ani nic z tych rzeczy więc powinno nie być problemu..
A żeby nie jechać na darmo to zadzwoń i dowiedz się kiedy będzie prokurator..
trzymam kciuki żeby się udało.
 
Jednak osobiście mówicie że lepiej. A co na tym podaniu ma być i w ogóle jak ono ma wyglądać? Co mam napisać? I czy kierować bezpośrednio do tego prokuratora? Czy sądu? Bo zaświadczenie o tymczasowym aresztowaniu otrzymałam od sądu.
 
Zawsze możesz poprosić adwokata o napisanie Ci takiego podania o widzenie..
NIe znam się na tym za bardzo, ale chyba idź najpierw do prokuratora, jeśli będzie konieczne zgłoszenie się z prośbą do sądu to na pewno prokurator Cię o tym poinformuje..
 
Zadzwoniłam do adwokata i ten poradził mi żebym się wstrzymała jeszcze tydzień bo teraz prokurator i sąd będą meli naradę co do tego zażalenia co wysłałam i może ich puszczą ale to może to niepewne jest. Więc nic innego jak czekać cierpliwie mi zostało. A idąc do prokuratora ten od razu mówi mi jaką podjął decyzję czy wyskoczy z tekstem że musi się zastanowić?
 
Finland prokurator mówi od razu czy udzieli zgody na widzenie czy nie.
Rozumiem, że to zażalenie na tymczasowe aresztowanie? Najlepiej dowiadywać się w sądzie, bo to sąd rozpatruje.
 
Moja prokurator mówiła od razu ze da mi albo nie.
Zastanawia mnie tylko dla czego masz czekać do narady.
Mogą go wypuścić nawet na drugi dzień po widzeniu. To nie powinno mieć związku.
Ale ja nie jestem specjalistką w tej dziedzinie więc zrób jak uważasz.
 
Moim zdaniem Torzynka ma rację, bo bez względu na posiedzenie, o widzenie możesz się starać.
 
NO ja tym bardziej nie wiem ale adwokat mówił że lepiej poczekać bo jak jego wypuszczą to nie ma sensu. Szczerze to wolałabym jak coś widzenie mieć w kieszeni ale skoro ten adwokacina mówi żeby poczekać to poczekam. A mam pytanko ile sąd ma czasu żeby rozpatrzeć tę sprawę? Adwokat mówił że co do decyzji on pierwszy będzie wiedział bo wiadomość na kancelarię przyjdzie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra