Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Fefka odpowiedź musi być uzasadniona. Narzeczona i dziewczyna nie należą do osób najbliższych, za to konkubina jest osobą najbliższą jak i rodzina. W prośbie o widzenie napisz, że jesteś jego konkubiną

Lalek, nie bardzo rozumiem do czego się odnosi Twoja wypowiedź?
 
dziekuje to teraz napisze,ze jestem konkubina.a moglabys mi wyjasnic roznice miedzy konkubina a narzeczona bo chce uzasadnic swoja probe, tzn chce napisac ze jestem bardzo blisko zwaizana od wielu lat zarowno z moim chlopakiem i jego rodzina,ze planowalismy slub w tym roku i nie wiem jeszcze co to znaczy konkubina?
 
Fefka konkubinat to wspólne pożycie analogiczne do małżeńskiego, tyle, że pozbawione legalnego węzła. Pełni rolę podobną do małżeństwa, przy czym brakuje mu cech sformalizowania woli wzajemnego pożycia. Inaczej jest zwane kohabitacją.
 
czyli jezeli jestem narzeczona i mieszkalismy razem raz na jakis czas(ze wzgledu na moje studia w innym miescie)to moge juz bnapisac ze to kohabitacja:)?
 
nie sądzę abyś dostała zgodę na widzenie ponieważ jesteś w pierwszej sprawie współwinna i prokurator sadzi że ułożycie sobie zeznania a dzieci niepełnoletnie też takiej zgody nie dostaną:mad:
 
Lalek, ja nie zauważyłam, aby Fefka była współwinna w popełnieniu przestępstwa. Skoro dostawała widzenia podczas postępowania przygotowawczego, to tym bardziej nie powinna mieć problemu w sądzie. W chwili kiedy były akta w prokuraturze i trwało śledztwo, można by twierdzić, że będą chcieć mataczyć w śledztwie. jednak widocznie prokurator tak nie uważał, skoro bez problemu dawał jej widzenia. Teraz jedynym powodem do utrzymania aresztu może być grożąca surowa kara, jak i obawa ukrywania się, bądź ucieczki oskarżonego.

Dodam jeszcze, że Fefka napisała, iż widzenie z prokuratury dostawała, teraz akta są już w sądzie i zgody z sądu nie dostała, dlatego nie rozumiem skąd w Twojej odpowiedzi wziął się prokurator :mad:
 
Lalek czys ty zwariowal:)? chyba poczytales posty kogos innego .po pierwsze moj lobuz nigdy nie mial problemow w areszcie po drugie widzenia dostawalam po trzecie jestem pelnoletnia a po 4 i najwazniejsze nie jestem wspolwinna hehe.cos ci sie bardzo pomylilo;) Barbie dziekuje bardzo jeszcze powiedz mi tylko czy jako narzeczona mieszkajaca od czasu do czasu(na okres wakacji ze wzgledu na studia dzienne)z moim m. moge napisac ,ze jestem konkubina?
 
Ja z moim P. mieszkałam tylko w weekendy :D czyli można powiedzieć że byłam tylko dziewczyną a mimo to napisałam, że jestem konkubiną i widzenie dostałam ( w sądzie)
 
dziubek Twoja odpowiedź mi dała trochę do myślenia, bo sama mam zamiar wystąpić o prośbę o widzenie ( w sądzie) a jestem tylko dziewczyną i tak myślałam, żeby napisać że jestem konkubiną, żeby mi dali tylko, czy oni aby przypadkiem nie będą tego jakoś sprawdzać albo co?? Bo w sumie zdarzało się tak, że mieszkaliśmy razem np. przez dwa dni :P
 
dziewczyny powiem wam tak. jak mojego łobuza zatrzymali i poszlam kiedys na widzenie pan straznik zapytal mnie sie czy mieszkalismy tam i tam.... wiec oslupialam skad maja takie informacje. do dzisiaj nie wiem skad wiedzial w jakich miejscach wynajmowalismy mieszkanie, ale wiedzial ze zylismy razem, mieszkalismy i ze jestem konkubina. nie wiem czy pomieszkiwanie raz na jakis czas mozna nazwac konkubinatem. konkubinat to prawie jak malzenstwo- prowadzenie wspolnego gospodarstwa domowego
 
aniołku, na pewno wypytywali Twojego Łobuza o wszystko.

Dziewczyny, myślę, że raczej sprawdzać nie będą, no ale musicie się liczyć z tym, że będą chcieli zrobić wywiad środowiskowy, i któryś z sąsiadów może powiedzieć, że nie mieszkaliście razem
 
Basiu no zeby było smieszniej to pytalam go i mowil ze o nic takiego go nie pytali, ze nic nie mowil, i nie wie skad wiedza. ale tak jak napisalas przy zrobieniu wywiadu wiekszosc spraw wychodzi a wtedy moga byc niepotrzebne nieprzyjemnosci
 
hmmm choroba :/ no nic trudno nie będę kręcić bo rzeczywiście mogę namieszać, spróbuję jako narzeczona, zobaczymy :rolleyes:może akurat się poszczęści
 
kochana ja watpie ze dotaniesz widzenie. a dzieci jesli sa niepelnoletnie to juz wogole. chyba ze najstarszy syn jesli ma skonczone 18 lat to najpredzej bo niema nic wspolnego ze sprawa i jest osoba postronna. ja mam troszke podobna sytuacje. mojego konkubenta zamkneli 24 marca tego roku. teraz mija 7 misiac jak go niewidzialam. niedostane widzenia bo jestm swiadkiem i zarazem osoba pokrzywdzona w sprawie ale ze strony rzekomo jego wspolniczki ktora tez siedzi. widzenie dostali tylko jego rodzice. i teraz staram sie zeby jego corka dostala bo we wrzesniu skonczyla 18 lat bo wczesniej niebylo szans. jesli masz jakies pytania pisz smialo:)

ps. pozdrawiam niedobre dziewczynki:***
 
tora_sweet a że się tak spytam na czyjego posta odpowiedziałaś?? bo nie wiem :rolleyes:
 
Cześć. Może mi ktoś pomóc?. Chodzi mi to ,że gdy są widzenia trzeba wcześniej złożyć jakiś wniosek czy coś takiego.. Gdzie się go dostaje na miejscu jak się przyjedzie? Z góry dzięki za odpowiedz..
 
zalezy na jakim etapie jest sprawa. po widzenia chodzi sie do prokuratora lub do sadu. skladasz prosbe o widzenie, i albo dostaniesz albo nie.
 
Izka_mean napisał:
Cześć. Może mi ktoś pomóc?. Chodzi mi to ,że gdy są widzenia trzeba wcześniej złożyć jakiś wniosek czy coś takiego.. Gdzie się go dostaje na miejscu jak się przyjedzie? Z góry dzięki za odpowiedz..
zazwyczaj maja tam gotowe podania, ktore tylko wypelniasz, ewentualnie na drugiej stronie mozesz napisac uzasadnienie, papier wszystko przyjmie :P a pozniej pytasz kiedy mozesz np zadzwonic po odpowiedz.
 
ane napisał:
zazwyczaj maja tam gotowe podania, ktore tylko wypelniasz, ewentualnie na drugiej stronie mozesz napisac uzasadnienie, papier wszystko przyjmie :P a pozniej pytasz kiedy mozesz np zadzwonic po odpowiedz.

Aha czyli musze tam jechać do więzienia wypełnić to podanie i im zostawić? i dopiero czekać póżniej kiedy ewentualnie będę mogła go odwiedzić?
 
aniolek87 napisał:
zalezy na jakim etapie jest sprawa. po widzenia chodzi sie do prokuratora lub do sadu. skladasz prosbe o widzenie, i albo dostaniesz albo nie.


On tam już odsiaduję wyrok, od maja. W Kielcach. i chciała bym go odwiedzić. Czytałam właśnie tu na forum, że są straszne kolejki że trzeba być jak najwcześniej. i ,że jakieś podanie się też składa
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra