Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czyli ktoś dzwonił. No to super. Podał Cię pewnie jako osobę najbliższą, masz duże szanse na widzenie. Od policjanta zgody nie dostaniesz. Tylko Prokurator może wydać zarządzenie o zgodzie na wiedzenie. Zadzwoń do niego, powiedz o telefonie od funkcjonariusza, że jesteś osobą najbliższą (nie dziewczyną, tylko konkubiną), wytłumacz szczególne okoliczności (odległość). Spróbuj zamiast się zamartwiać na zapas:).
 
dziękuję za pomoc, może mogłabyś mi jeszcze pare istotnych rzeczy napisać dotyczących widzen? Czy mogę coś dla niego zabrać?


dla mnie to dosyć ciężka sytuacja, żadne z nas nie ma nawet 24 lat...
 
na widzenia nie mozna nic zabierac, oprocz zdjec chusteczek higienicznych i kluczyka od szafki, dowodu i pieniedzy zeby zrobic zakupy w kantynie .
 
kreolka7 napisał:
powiedz o telefonie od funkcjonariusza, że jesteś osobą najbliższą (nie dziewczyną, tylko konkubiną).

Ja bym nie kłamał (jeśli faktycznie nie jest w konkubinacie) bo wbrew pozorom łatwo to sprawdzić, a po co narażać się na jakikolwiek cień podejrzeń prokuratora?
 
Ola odezwij się do mnie na gg 1150011. Na tyle ile będę mogła, pomogę.
 
dla prokuratore nie bedzie roznicy miedzy dziewczyna a narzeczona?
 
oj comm, ja tez nie zyje ze swoim w konkubinacie a prokuratorowi i sedziemu powiedzialam ze jestem konkubina, szczerze to kiedys nie wiedzialam ze jest roznica miedzy konkubina a dziewczyna, ale co tam :D
 
ola112olenka napisał:
dla prokuratore nie bedzie roznicy miedzy dziewczyna a narzeczona?

Na dzień dzisiejszy, konkubinat w prawie interpretuje wyrok Sądu Najwyzszego:

"W wielu orzeczeniach organ nadzoru judykacyjnego podkreślał, że signum specificum konkubinatu jest jego trwałość wynikająca z ogniska domowego charakteryzującego się duchową, fizyczną i ekonomiczną więzią – trwałym pożyciem łączącą przedstawicieli obojga płci. Zewnętrznym przejawem owej trwałości oraz wspólnego pożycia – poza jego aspektem fizycznym – są wspólne zamieszkiwanie i prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego"

(zob. wyrok SN z 05 grudnia 1997 roku II CKN 485/97).


usazz napisał:
oj comm, ja tez nie zyje ze swoim w konkubinacie a prokuratorowi i sedziemu powiedzialam ze jestem konkubina, szczerze to kiedys nie wiedzialam ze jest roznica miedzy konkubina a dziewczyna, ale co tam :D

Nie mówię że nie można tak powiedzieć :), co jednak jeżeli prokurator uzna to za przysłowiowe "kombinowanie" i dla dobra śledztwa nie zezwoli na wizytę (albo w ogóle do zakończenia śledztwa)?
 
Ostatnia edycja:
com dobrze wiesz, że jak napisze "dziewczyna" to może o widzeniu zapomnieć.
 
kreolka7 napisał:
com dobrze wiesz, że jak napisze "dziewczyna" to może o widzeniu zapomnieć.

Oczywiście, że to nieprawda. Wystarczy szczerze opisać sytuację, tymczasowo aresztowany również ma szansę poprosić o zgodę na widzenie z tą a nie inną osobą - i opowiedzieć trochę o łączącej bliskości.

Lepsze to niż kłamanie jak to razem mieszkamy od lat i prowadzimy wspólne gospodarstwo - a oboje zameldowani u rodziców, lat 21, bez pracy.
 
hymm ja napisałam, ze jestem konkubiną bo tak mi adwokat doradził. Nie jestem zameldowana u niego, ba nawet miał wtedy jeszcze żonę i jakoś widzenia mam jako JEDYNA.
 
No i ok. Ty tak napisałaś.
A tak się składa, że na forum prawnym nie będziemy doradzać składania do prokuratury lub sądu NIEPRAWDZIWYCH oświadczeń. Mało tego - została podana informacja, czym może skutkować taka nieprawda. To, że nie zawsze skutkuje? Czasami uda się nawet skok na bank "zrobić" i nigdy nie zostać złapanym :-)
 
kreolka7 napisał:
hymm ja napisałam, ze jestem konkubiną bo tak mi adwokat doradził. Nie jestem zameldowana u niego, ba nawet miał wtedy jeszcze żonę i jakoś widzenia mam jako JEDYNA.

Nie mówię że nie można tak zrobić, owszem można, jednakże;

Osobiście, dla mnie "kłamstwo ma krótkie nogi", a kłamanie prokuratorowi uważam za "totolotek" trafisz na dociekliwego i jesteś ugotowana.
 
Ostatnia edycja:
skoro prokurator dał mi widzenia to oczywiste jest, że jestem osobą najbliższą. Konkubina a dziewczyna to dla mnie to samo. Tylko w świetle prawa ile może dziewczyna a ile konkubina? i jak to brzmi "chcę widzenie bo jestem jego dziewczyną" dla prokuratora wiadomo...
 
kreolka7 napisał:
i jak to brzmi "chcę widzenie bo jestem jego dziewczyną" dla prokuratora wiadomo...

Wystarczy to samo ująć inaczej: "proszę o widzenie, ponieważ od xxx miesięcy/lat jestem związana głębokim uczuciem z t.a. Na wolności planowaliśmy wspólną przyszłość, wiem, że t.a. bardzo ciężko zniesie psychicznie brak spotkań ze mną".

Nigdzie nawet nie trzeba używać określeń zona, dziewczyna, konkubina, kochanka.
 
kreolka7 napisał:
skoro prokurator dał mi widzenia to oczywiste jest, że jestem osobą najbliższą. Konkubina a dziewczyna to dla mnie to samo. Tylko w świetle prawa ile może dziewczyna a ile konkubina? i jak to brzmi "chcę widzenie bo jestem jego dziewczyną" dla prokuratora wiadomo...

Dla prokuratora ma znaczenie to, czy nie wpłyniesz na dobro śledztwa. To czy jesteś dziewczyną, narzeczoną, konkubiną, żoną, siostrą, matką ... moim zdaniem nie ma dużego znaczenia.
 
To nie jest kłamstwo. Oj mój był dociekliwy, pytał mojego M. czy to prawda co napisałam we wniosku i czy mam być traktowana jako najbliższa. Waszym zdaniem powinnam napisać we wniosku "stopień pokrewieństwa - dziewczyna" - masakra? Ja nie upieram się przy swoim, chcę wiedzieć gdzie popełniłam błąd. Tak doradziła mi osoba która zajmuje się takimi sprawami więc posłuchałam.
 
Kiedyś pisałam tu o przedłużeniu widzenia z TA. Chciałam powiedzieć, że dostałam o 30 min:)
 
izuniaem to jest jednorazowe przedłużenie? Mi odmówili bo mój ma nagrodówki... mogli dać na zapas :d w razie gdyby nie miał.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra