Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Katri może odebrała to jako obrazę, że jej nie traktujesz poważnie. Sprawa sprawie nie równa. Nie sugeruj się tym ile ktoś tam dostaje widzeń. U mojego śledztwo kończy się 12 marca a prokurator nadal uważa, że jak daje nam jedno widzenie w miesiącu to aż za dużo. Przy czym nie chce dać widzeń bratu mojego M. Nie przeskoczysz, bądź cierpliwa, DYSTANS przede wszystkim. Napisz konkretne uzasadnienie. Prokurator to tylko człowiek i trzeba mu opisać całą sytuację.
 
no nie mam wyjscia musze czekac mam nadzieje ze na urlopie sobie odpoczela i wkoncu rozpatrzy pozytywnie moja prosbe.a jak nie to chyba bede musiala sie przyzwyczaic do mysli ze do konca sankcji sie nie zobaczymy,a boje sie ze jest na tyle wredna ze jeszce mu te sankcje przedluzy....
 
Hyyym jaki mają zawód to mają, ale to są poważni ludzie. Wiadomo, że człowiek się wścieka, ale przecież bezpodstawnie nie zatrzymano Twojego mężczyzny..?Daj jej trochę odetchnąć, porozmawiaj z nią rzeczowo ale kulturalnie. Co pisałaś do tej pory we wniosku?
 
No w sumie racja.Pisałam ze zyjemy w konkubinacie ze mamy dziecko ktore nosi jego nazwisko i ze prosze o pozwolenie na widzenie,wczesniej uzasadnialam to tym ze dlugo sie juz nie widzielismy za co tez dostalam.wiec teraz nie uzasadnialam niczym

Rozmawiałam z nia kulturalnie,kiedy ona na nas krzyczala zaciskałam zeby i przyznawalam jej racje

Ja rozumiem odizolowac od wspołwinnych i ludzi ktorzy moga byc w to zamieszani ale wlasnej matce nie pozwala sie z nim widziec,wnioski skladałysmy bo mamy do tego prawo,sama prokurator nam to powiedziala ale dala na nadzieje na to ze jest szansa na pozwolenie

Proszę nie pisać posta pod postem - moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
KATRI napisał:
Pani prokurator ... powiedziala ... ze Areszt sledczy to nie sa wakacje i nie mozna od tak o sobie tam chodzic.
Jeśli ktoś nie został jeszcze skazany to oznacza to, że wina nie została jeszcze udowodniona więc niech prok. nie mówi, że AŚ to nie wakacje, bo karę to on będzie odbywał dopiero jak udowodni mu się winę i zapadnie wyrok.
malutka26 napisał:
kazdy aresztowany ma prawo do widzen z najblizszymi zwlaszcza jesli jest dziecko masz prawo i walcz o swoje
Malutka - fakt jest taki, że wg nas to jest prawo i coś oczywistego, że TA powinien mieć zapewniony kontakt z rodziną, jednak wg kodeksu TA prawa do widzeń nie mają - widzenie mogą uzyskać, ale nie muszą - dopiero w czerwcu wejdzie w życie ustawa, która widzenia TA nazwie prawem.
Oczywiście wiem co masz na myśli i w pełni się z tym zgadzam, ale od strony prawnej wygląda to póki co inaczej, dlatego trzeba szukać innych argumentów bądź po prostu formułować je inaczej.
 
Akte napisał:
Jeśli ktoś nie został jeszcze skazany to oznacza to, że wina nie została jeszcze udowodniona więc niech prok. nie mówi, że AŚ to nie wakacje, bo karę to on będzie odbywał dopiero jak udowodni mu się winę i zapadnie wyrok.

Areszt tymczasowy wiąże się właśnie z większymi rygorami niż pozbawienie wolności (kara).

to jest prawo i coś oczywistego, że TA powinien mieć zapewniony kontakt z rodziną

Niezupełnie. Areszt tymczasowy stosuje się zwykle właśnie po to by odciąć podejrzanego od świata zewnętrznego. Wątpię też by w przyszłości dostęp osób z zewnątrz do skazanego (nawet rodziny) był swobodny.
 
Kadi a jak ma się to do przepisu, który jest uchwalony i wejdzie w życie w czerwcu tego roku? Po § 1 dodaje się:
§ 1a. Tymczasowo aresztowany, z zastrzeżeniem § 1b, ma prawo do co najmniej jednego widzenia w miesiącu z osobą należącą do kręgu osób najbliższych. (...)

Może to pierwszy krok do tego, aby faktycznie osoby TA miały możliwość kontaktu z bliskim osobami?
Może to krok do lepszego traktowania TA, bo w końcu tak jak Akte napisała, tymczasowo aresztowani są przed wyrokiem i sąd jeszcze nie udowodnił im winy dlaczego zatem nie mają mieć prawa do widzenia, ograniczonego, bo ograniczonego ale mieć prawo, a można wydać zgodę, to rożnica- chyba się powtarzam :confused:
 
kadi napisał:
Areszt tymczasowy wiąże się właśnie z większymi rygorami niż pozbawienie wolności (kara).
Tak wiem Kadi, że formalnie tak jest, ale ja tylko podałam argument za argument, bo to jest właśnie największy bezsens w całym systemie, że kogoś kto nie ma udowodnionej winy i w każdej chwili może okazać się niewinny traktuje się gorzej niż winnego.
I nie wiem czy to wszystko się nie zmieni - bo zobacz kolejny paradoks - czerwcowa ustawa i prawo do jednego widzenia przy pewnych obostrzeniach oczywiście, no ale to, co - na jednym widzeniu nie da się mataczyć, a na dwóch i więcej już tak, że ustalono taki limit?
Myślę, że zmiany z czasem będą coraz większe - pisałam już kiedyś w jakimś wątku, że w niektórych krajach z tej oto okazji, że TA jest bardziej dolegliwy niż kpw to gdy się zalicza areszt na poczet kary to nie w stosunku 1:1, ale np. 1:1,5 więc może chociaż w tym kierunku pójdzie nasz system.
Akte napisał:
to jest prawo i coś oczywistego, że TA powinien mieć zapewniony kontakt z rodziną
kadi napisał:
Niezupełnie. Areszt tymczasowy stosuje się zwykle właśnie po to by odciąć podejrzanego od świata zewnętrznego. Wątpię też by w przyszłości dostęp osób z zewnątrz do skazanego (nawet rodziny) był swobodny.
A to to nie wiem jak mogłeś tak wyrwać z kontekstu i skomentować w ten sposób, jak chyba wyraźnie napisałam, że tak to wygląda wg nas, jednak wg kodeksu... itd. więc proszę takich cytatów nie robić.
 
Ostatnia edycja:
z bytomia napisał:
Kadi a jak ma się to do przepisu, który jest uchwalony i wejdzie w życie w czerwcu tego roku?

Zobaczymy jak się będzie miał. Dla mnie ten przepis może w niektórych wypadkach niweczyć cel aresztu tymczasowego. Zobaczymy jak na to zareaguje praktyka.

w końcu tak jak Akte napisała, tymczasowo aresztowani są przed wyrokiem i sąd jeszcze nie udowodnił im winy

Areszt nigdy nie jest stosowany z powodu winy. Przesłanki aresztu wynikają z czegoś zupełnie innego - wynika to jasno z przepisów k.p.k. (od art. 249 i dalej). Areszt tymczasowy to nie jest kara. Na areszt aresztowany zapracowuje w inny sposób (ukrywając dowody albo siebie samego, nie stawiając się na wezwania, zmawiając z innymi w celu ustawienia procesu, utrudniając proces inną obstrukcją itd.)

to jest właśnie największy bezsens w całym systemie, że kogoś kto nie ma udowodnionej winy i w każdej chwili może okazać się niewinny traktuje się gorzej niż winnego

Jak wyżej.

to, co - na jednym widzeniu nie da się mataczyć, a na dwóch i więcej już tak

Oczywiście że dla chcącego nic trudnego - może mataczyć i przy jednym widzeniu. Dlatego mam mieszane uczucia co do trafności tej nowelizacji.
 
kadi napisał:
Oczywiście że dla chcącego nic trudnego - może mataczyć i przy jednym widzeniu. Dlatego mam mieszane uczucia co do trafności tej nowelizacji.

Ja również, ale wydaje mi się, kadi, że bardziej chodzi o to, ze odmowa ma mieć formę decyzji. A nie tak jak teraz "nie, bo nie" - wypowiedziane gdzieś w biegu, na korytarzu.
 
forg napisał:
Ja również, ale wydaje mi się, kadi, że bardziej chodzi o to, ze odmowa ma mieć formę decyzji. A nie tak jak teraz "nie, bo nie" - wypowiedziane gdzieś w biegu, na korytarzu.

To miałoby więcej sensu.
 
kadi napisał:
Areszt nigdy nie jest stosowany z powodu winy. Przesłanki aresztu wynikają z czegoś zupełnie innego...
Ojeja Kadi Ty myślisz, że ja tego nie wiem czy o co Ci chodzi? Bo mi chodzi tylko o to, że nie można tak traktować kogoś, kto nie ma żadnej kary - ja nie wiem, ale Ty uważasz to za normalne, że np. stosuje się areszt przez rok i przez cały okres jego trwania nie wyraża się zgody na widzenie z rodziną? Bo dla mnie to to normalne nie jest, a jak chce się mataczyć to nawet i bez jednego widzenia się da więc te całe cyrki z odmową widzeń to jest jedna wielka bzdura, zwłaszcza jeśli zgody odmawia się osobom, które nie są świadkami w sprawie.
 
Ja pisałam do rzecznika i przyszła odpowiedz zebym w rozmowie z prokuratorem powoływała sie na orzeczenie TK
 
kadi napisał:
Zobaczymy jak się będzie miał. Dla mnie ten przepis może w niektórych wypadkach niweczyć cel aresztu tymczasowego.

no bez przesady nie dam sobie wmowic ze widzenie z zona, dzieckiem, czy matka bedzie niweczyc cel aresztowania, poza tym areszty w naszym panstwie trwaja zazwycza zbyt dlugo ze wzgledu na opieszalosc sadow i braku "kontroli" nad utrzymywaniem TA, i co czlowiek ktory w areszcie spedza powiedzmy 2 lata/bo i tak bywa/ nie bedzie sie widywal z rodzina tylko dlatego ze prokurator ktory prowadzi jego sprawe twierdzi ze to mu przeszkodzi w kontynuacji sledztwa?
bardzo dobrze ze wejdzie taki przepis, dlugotrwale izolowanie od najblizszych wcale nie jest pomocne w sprawie/ no chyba ze chce sie kogos psychicznie zlamac by sie wreszcie przyznal bo i takie praktyki znam
 
malutka26 napisał:
no bez przesady nie dam sobie wmowic ze widzenie z zona, dzieckiem, czy matka bedzie niweczyc cel aresztowania,

Nie? To co powiesz o zonach przemycających w pieluszkach dziecka grypsy od ukrywających się na wolności wspólnikach przestępstwa??
O matkach, które same dopytują się, czy nie trzeba czegoś komuś przekazać? Itd. itp?
 
forg sądzę, że nie chodzi o te właśnie Matki, Żony, czy Kochanki. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.
A co do Matek? Może czasem jakiś TA chce przekazać np Konkubinie, która nie dostała widzenia, że bardzo ją kocha, że tęskni itd...
 
"Nie? To co powiesz o zonach przemycających w pieluszkach dziecka grypsy od ukrywających się na wolności wspólnikach przestępstwa??
O matkach, które same dopytują się, czy nie trzeba czegoś komuś przekazać? Itd. itp?"

Takie matki, nie powinny się nazywać matkami. Robiąc coś takiego narażają siebie, więźnia, dziecko. Świadczy to o ich dużej niedojrzałości i nieodpowiedzialności. Ale to chyba jakieś skrajne przypadki. Mimo to się zdarzają. Dla mnie powinny być widzenia dla TA, chociażby jedno w miesiącu. A jeśli stanowi to jakieś "zagrożenie" to może te widzenia pod jeszcze bardziej wzmożonym dozorem, kontrolą. Bo przez jakieś pojedyncze przypadki nie można skazywać TA na wielomiesięczny brak jakiegokolwiek kontaktu ze światem zewnętrznym. Chociażby ze względu na tych potencjalnie niewinnych. To jest środek zapobiegawczy, a czasami staje się większa karą niż te stosowane w przypadku skazanego.
 
z bytomia napisał:
forg sądzę, że nie chodzi o te właśnie Matki, Żony, czy Kochanki. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.

No to podziękujecie właśnie TYM matkom, żonom i kochankom. Skąd sędzia/prokurator ma wiedzieć czy dana osoba jest "dobra" czy "zła"?? Sędzia/prokurator nie ma czasu robić wywiadu środowiskowego by sprawdzić co sobą reprezentuje dana osoba.
 
forg napisał:
Nie? To co powiesz o zonach przemycających w pieluszkach dziecka grypsy od ukrywających się na wolności wspólnikach przestępstwa??
O matkach, które same dopytują się, czy nie trzeba czegoś komuś przekazać? Itd. itp?

fakt, albo o straznikach wieziennych dostarczajacych telefony komorkowe lub srodzki odurzajace za pieniadze itd, itp. ja nie zaprzeczam ze takie rzeczy maja miejsce ale jednak duza ilosc osadzonych widzenia dostaje i jakos sie sledztwa koncza i wyroki ludzie dostaja, poza tym jezeli jest duza obawa ze kontakt z najblizszymi moglby sledztwu zaszkodzic to rozwiazaniem na to jest tak zwane widzenie "regulaminowe" czyli przez plekse/kontrolowane, wiec mozna zorganizowac to tak by sie ci bliscy mogli spotkac i nic sobie nie przekazac
 
No to podziękujecie właśnie TYM matkom, żonom i kochankom.
O Matko (żono i kochanko:D) czy Ty musisz być Forg taki monotematyczny? W kółko o jednym, czego nie potrafisz wytłumaczyć porządnymi argumentami to tłumaczysz przemytami i uzależnieniami. Daj już spokój z tymi przemytami w pieluchach i w ... nie chcę robić z forum prawnego ginekologicznego więc się powstrzymam. Dla mnie to nie jest wytłumaczenie, że ja nie dostanę widzenia np. przez 2 lata, bo w roku 1972 ktoś w pieluchach tetrowych dostarczył jakąś niedozwoloną substancję. A jeżeli wszystko potrafisz tłumaczyć tylko przemytami i nie potrafisz nad nimi zapanować to nie wróżę Ci wielkiej kariery w Twoim zawodzie. Kodeks jeśli wspomina o odmowie widzeń dla TA to w kontekście matactw, a nie przemytów.
forg napisał:
Skąd sędzia/prokurator ma wiedzieć czy dana osoba jest "dobra" czy "zła"??...
Skąd? Ano stąd skąd Ty wiesz, że wszyscy są źli!
I popieram to, co piszą dziewczyny i nie życzę Ci Forg źle, ale pamiętaj, że czasami wystarczy chwila, byś np. wpadł w poślizg, Ty albo ktoś z Twoich bliskich i pojawią się ofiary śmiertelne i strony się odwrócą... Ciekawe co wtedy powiesz? Pamiętaj, że są osoby, które popełniły przestępstwa nieumyślne, wyrok zapadł w zawieszeniu, ale tymczasowego aresztu doświadczyły.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra