Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wiatm wszystkich,

Jestem nowa na forum. Zarejestrowalam się gdyż mój narzeczony został zatrzymany i aktualnie przebywa na 3-miesięcznej sankcji. Strałam się o widzenie ( minął już miesiąc od aresztowania), jednak otrzymałam odpowiedź negatywną - uzasadnienem było to, że może dojść do mataczenia w sprawie. Zdziwiłam się bardzo gdyż moja osoba jest zupełnie nie zwiazana ze sprawą i kwestia mataczenia jest dla mnie absurdalnym wytłumaczeniem. W związku z powyższym mam pytanie:
1. czy jest sens by adwokat pisał ponowną prośbę o widzenie dla mnie??
2. czy lepiej będzie jak napisze prośbę o widzenie dla mamy aresztowanego??
Byłabym wdzięczna gdyby ktoś napisał jeśli się orientuje jakie są warunki w więzieniu na rakowieckiej??

wszystkim dziękuję za odpowiedź i pomoc bo aktualnie jestem trochę załamana tą całą sytuacją:(
 
Miracle84 Dla Ciebie jest to absurd jednak dla prokuratora nie. Jeżeli nie miał by ku temu podejrzeń dostała byś odpowiedz pozytywną. Tak jest sens pisać po raz drugi prośbę o widzenie i nie musi pisać tego koniecznie adwokat. Prośbę dla mamy osadzonego także możesz napisać, albo może zrobić to ona sama. Właściwie możecie te dwie prośby napisać i wysłać. A odpowiedz będzie albo pozytywna dla was, albo negatywna, albo pozytywna i negatywna. :)
 
Endorfinalna, dziękuję za odpowiedź. Tak też zrobię. Będę pisać aż do skutku aż w końcu może łaskawie prokurator się zgodzi-aczkolwiek sądząc po opinii innych jest to mało prawdobodobne. Mam do Ciebie pytanie, może jest ono zbyt osobiste ale.. jak radzisz sobie z tym wszystkim?? z tą rozłąką?? U mnie minął dopiero miesiąc a jest coraz gorzej....:( nie wiem jak wytrzymam nastęne jeżeli nie dostanę widzenia. Wiem, że trzeba być silnym, cały czas robić coś żeby zmienić sytuację...ale niekiedy brakuje już sił... :( Tymbardziej jak masz świadomość tego że jest niewinny, nie zrobił nic złego a musi przeżywać taki koszmar:(....
 
Nie ma za co :)
Niestety to nie ten temat do takich dyskusji..
 
Jak mój człopak był na sankci to dopiero jak poszłam osobiście do prokuratora to dostałam zgode , pomimo że byłam w ciąży. A co do tęsknoty to ja dopiero miałam jak go zobaczyłam i po 2 godzinacz go zabrali . Długo nie mogłam dojść do siebie ,ale to zalerzy chyba od charakteru, chociaż jeśli ktoś kocha naprawde to każdy tak samo to przeżywa.
 
Takie widzenie z TA, to zależy od wielu czynników. Jedni nie dostają bo.. inni dostają. Najlepiej napisać prośbę i czekać na rozpatrzenie, czami jest pozytywnie, a czasami negatywnie rozpatrzona. Można zawsze napisać taka prośbę po raz drugi. :)
 
Miracle84 pisz następną prośbe o widzenie ja uzyskałam zgodę za trzecim razem a w uzasadnieniach o odmowie miałam podane te samo możliwość mataczenia w sprawie i możliwość popełnienia przestępstwa podczas widzenia. Także warto próbować może za którymś razem się uda
 
Witam was,

Mam pytanie czy jeżeli mój A... jest osadzony w AŚ na rakowieckiej to też ma tam wychowawcę. Pytam bo dostałam radę żeby wybrać się do więzienia i spotkać się z jego wychowawcą, w celu przyspieszenia kwestii widzenia - dostałam niestety odpowiedź negatywną na moją pisemną prośbę o widzenie i nie wiem co dalej robić. Będę pisać do skutku ale wątpię żeby to złamało prokuratora. Czy jest jakaś inna droga?:( Nie widzę A... już miesiąc czasu i powoli mnie to dobija:(
 
Miracle , ale wychowawca Twojego Łobuza nie jest organem wydającym widzenia. W przypadku TA jest to prokurator lub sąd więc myślę , że rozmowa z wychowawcą w tej sprawie nie wiele , a zapewne nic nie pomoże. Musisz pisać do skutku albo Ty się poddasz albo prokurator i wyrazi zgodę na widzenie dla Ciebie. Dziewczyny nie raz pisały , że dopiero za którymś podejściem otrzymały zgodę :) Powodzenia :)
 
Z tymi decyzjami o przyznaniu widzenia to tak szczerze powiem ja też za bardzo nie wiem o co faktycznie chodzi. Mojego K. Sąd wypuścił z aresztu, niestety Sąd Okręgowy wrócił go z powrotem. Jedno widzenie dostałam, a teraz jest już problem. Nie jestem żoną, jestem tylko narzeczoną i chyba głównie w tym tkwi problem.
 
nataliee nie zawsze w tym tkwi problem. ja też jestem narzeczoną a jak to się określa "konkubiną" i mnie ani sąd ani wcześniej prokuratura nie robiła żadnych problemów z widzeniami. To wszystko chyba zalezy od rodzaju sprawy Naszych Łobuzów no i od nastawienia ludzi którzy te zgody wydają. Kiedy u Nas sprawa była w prokuraturze to nawet i dwa razy w tygodniu mi się udało u niego być na widzeniu.

Miracle84 próbuj do skutku. Ja raz poszłam do prokuratury i stałam tam do skutku. Powiedziałam Paniom które tam były że nie odejdę dopóki nie uzyskam zgody na widzenie
bo muszę ale to muszę się z moim E zobaczyć. I co? Stałam, stałam stałam i...dostałam:-D
a potem jak mnie Pani w okienku poinformowała, że mam zgodę - to się kinowo popłakałam.Trzymam kciuki kochana i wiedz że co Nas nie zabije to nas wzmocni. Bądź twarda i nie popuszczaj. I pamiętaj że każda z nas tu przechodzi to samo co Ty. Jest miłość i jest ból rozstania. Ale wszystko to kiedyś minie. Musi przecież :rolleyes:
 
Czy widzenie dziecka np. 7 letniego z tymczasowo aresztowanym może zostać zrealizowane wg regulaminu czyli przez pleksę? Czy ze względu na to iż jest to osoba małoletnia widzenie zostaje obowiązkowo realizowane przy stoliku w wypadku kiedy nie ma oddzielnego pomieszczenia specjalnie przystosowanego do widzeń z dziećmi?
 
femme8 wszystko leży w gestii organu wydającego z zgodę na widzenie.Na zarządzeniu zawsze jest podane w jaki sposób widzenie ma się odbyć.Radziła bym Ci pisząc prośbę o widzenie wyjaśnić o jakie widzenie Ci chodzi i dlaczego
 
Wszystko zostało opisane w piśmie. Została też przeprowadzona rozmowa telefoniczna z organem wydającym zgodę na widzenie. Odpowiedź negatywna. Wydawało mi się poprostu iż istnieje prawo które wyznacza miejsca widzeń rodziców z dziećmi, NIE PRZEZ PLEKSĘ.
 
Witam!
Mam pytanie które zapewne zdążyło się powtórzyć kilka razy, ale nie jestem w stanie przeczytać wszystkich stron tego wątku. Otóż może opowiem pokrótce moją sytuacje. Dokładnie 3 miesiące temu zatrzymano mnie i mojego chłopaka, mnie wypuścili po 48h jego zatrzymali na sankcje. Ponieważ mijają już trzy miesiące to chyba samo śledztwo powinno być już zakończone, czy tak? Szczególnie, że pisał mi ostatnio, że był już na czynnościach i takie tam. W związku z tym chciałabym starać się o widzenie, dowiedziałam się już jak ma wyglądać podanie, jednak nie mam pojęcia co napisać w uzasadnieniu ;/ No i jak mam określić swój stosunek do podejrzanego? Że jestem dziewczyną (czy cos takiego w prawnej nomenklaturze w ogóle istnieje?), narzeczoną? Nie chciałabym po prostu zrobić z siebie debilki przed prokuratorem ;/
Właściwie to spodziewam się odmowy, no ale chyba warto spróbować... Szczególnie, że czytałam tu sporo postów, które świadczyły o tym, że udało się niektórym dziewczynom zdobyć widzenie. Bardzo proszę doradźcie coś...
Z góry dziękuje
Marta
 
Marta to,że mijają już te 3 miesiące sankcji to jeszcze nie o wszystkim świadczy ponieważ sankcje mogą mu przedłużyc. Np. u Mojego sankcja trwała 5miesiecy po czym była sprawa i wyrok. A jeżeli chodzi o widzenie to ja w podaniu nie musiałam pisać żadnego uzasadnienia. Jeżeli piszesz,że zatrzymali Was oboje to chyba Ty też jesteś zamieszana w tą sprawe jeżeli tak to nie wiem czy dostaniesz widzenie. I może być tak,że widzenie dostaniesz dopiero wtedy kiedy będzie po sprawie i ewentualnie ,jeżeli Twój dostanie wyrok.
Pozdrawiam
 
heh ;-( ;-( ;-( :sad: no cóż, tego się właśnie obawiam ;/ Ale i tak spróbuje... Nic mi nie szkodzi chociaż spróbować... A jeśli chodzi o moje zamieszanie w sprawie, to powiem że chodziło o narkotyki i oni chyba myśleli, że ja jako osoba będąca w związku z podejrzanym coś wiem, ale ja o całej sprawie nie miałam pojęcia, co zresztą im wytłumaczyłam na komendzie.... Sama teraz nie wiem, czy jestem świadkiem w sprawie, bo zostałam zatrzymana niby z artykułu który mówi o przygotowaniu do przestępstwa (co jest w ogóle bezpodstawne) no i mnie wypuścili, czyli jak rozumiem uznali za niewinna... Sama już nie wiem jak to jest.... No a co do sankcji to mój mi napisał, że zwykle śledztwo trwa 3-4 miesiące, a później już się tylko do sprawy czeka, a gdyby skończyło się już śledztwo to już moje spotkanie z nim nie byłoby chyba zagrożeniem dla sprawy, czy nie tak?
 
Ostatnia edycja:
Najlepiej jakbyś poszła się zapytać do Jego prokuratora bo oni powinni wiedzieć najlepiej jak jest i wtedy po prostu najwyzej podasz zgode o widzenie. U mojego sprawa była calkiem inna niż będzie u Twojego. Ale wiem,ze pierw akta ma prokurator i wtedy o widzenia chodzisz do prokuratora jezeli jego sankcja będzie przedłuzona to jak prokurator zrobi co miał zrobic papiery prześle do Sądu i wtedy tam musisz chodzić o widzenie. Nie jestem wstanie Ci powiedzieć ile będzie trwała wasza sprawa.
 
Witam czy może mi ktoś pomóc. Mam pytanie kiedy odbywają się widzenia w aś?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra