Widzenia w ZK na Grochowie

  • Autor wątku Autor wątku awis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuję wam wszystkim za pomoc bardzo mi przydatną. Właśnie wróciłam z widzenia i może teraz ja podam informacje najświeższe -może komuś się przydadzą.
Widzenia są w różne dni tyg zależnie od literki nazwiska od 8-13.Ja byłam około godziny 9 i czekałam krótko,a jak wyszłam to straszna kolejka już była.(na kartce o widzenie kazano mi wpisać adres zamieszkania;a przy podawaniu paczki adres zameldowania- u mnie to dwa różne adresy i chwilka konsternacji była personelu,ale bez większych problemów.
Sala widzeń duża, stoliczki w rozsądnej odległości od siebie, więc nie trzeba przekrzykiwać się z osobami obok, czy być mimowolnym świadkiem ich rozmów.
Nie wiem od czego to zależy, czy od wizytowanego i jego zachowania czy raczej od gości-fakt pan przyjmujący paczkę stwierdził, że ładny kawałek drogi przyjechałam(300 km)-ale gdy poproszono mnie o kończenie zerknęłam na zegar i okazało się że prawie 1,5 godziny-super bo ja nie będę mogła co widzenie brać urlopu raczej.
Nie wolno dawać w paczce: zupek z makaronem tzw. chińskich, gorących kubków,jakichkolwiek produktów sypkich uniemożliwiających sprawdzenie zawartości tj: śmietanki w proszku,mleka w proszku, kisieli, budyni, przypraw,batoników z nadzieniem (przeszły princessy i Grześki), orzeszków w czekoladzie, rodzynek w czekoladzie, cukierków z nadzieniem, odrzucili mi żelki -to wszystko było w kantynie-ceny wyższe niż w sklepach,ale dało się przełknąć. Zakaz na pomarańcza, arbuzy,mleko i napoje w kartonach, butelkach, majonez, dżemy,miód, ogórki w słoikach, puszki, konserwy metalowe, sałatki i inne rzeczy z majonezem, surowe mięso, naleśniki, pierogi domowe- to mnie intryguje w sumie. Nie trzeba przesypywać kawy,herbaty itp. w woreczki.Chyba najlepszym wyjściem jest podanie całej paczki suchej czy wędzonej kiełbasy, która może bez lodówki poleżeć,kawy,herbaty,ciastek,płatków zbożowych.Na widzeniu wolno podać kartę telefoniczną (ja spytałam od razu) i można pieniądze z sobą tylko wziąć.
W razie pytań mimo skromnego doświadczenia odpowiem.
 
witam,
pierwszy raz będę wybierać się na widzenie.Stąd moje pytania:
Gdzie należy się na nie zapisać- nr telefonu, czy osobicie czy można iść bez zapisów?
czy tylko dwie osoby mogą iść?
i ile wizyt można mieć w ciagu miesiąca?
pozdrawiam i dziekuej za odpowiedz
 
Santia napisał:
Zakaz na pomarańcza, arbuzy,mleko i napoje w kartonach, butelkach, majonez, dżemy,miód, ogórki w słoikach, puszki, konserwy metalowe, sałatki i inne rzeczy z majonezem, surowe mięso, naleśniki, pierogi domowe- to mnie intryguje w sumie.
Do pomarańczy, arbuzów itp. bywało tak że była strzykawką wstrzykiwana wóda ;]
Słoikami można się pociąć ...
Z konserwy zrobić nóż ...
Majonez zmieszać z amfetaminą ...
Surowego mięsa i tak nie ma
(poza P3 gdzie możesz mieć zgode na kuchenke elektryczną) ugotować/usmażyć ...
A do pierogów i naleśników wrzucić do srodka wszystko czego dusza zapragnie ...
Stąd te zakazy :)
 
koliberek jesli twój przebywa w Aś to pozwolenie na widzenie musisz miec od prokuratora , jesli w zk - to zalezy jaka ma podgrupę :p1- 2 w miesiacu, p2- 3 w miesiacu .zawsze moze ubiegac sie o dodatkowe widzenie.
co do widzen jesli jestes wpisana na liste przez osadzonego to nie musisz nigdzie dzwonic , chyba tylko by sprawdzić czy nie zostały juz wykorzystane przez kogos innego.
telefon do zk, Aś napewno cos ci nie zaszkodzi, z tym ze jesli nie jestes zoną to lepiej jak im powiesz ze jestes konkubiną, gdzie konkubina ma takie same prawa co żona.
 
mówiąc szczerze to nie wiem gdzie on jest. Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba. Z tego co dowiadywała sie jego mama to rzekomo nie trzeba sie zapisywać więc tak naprawdę nie wiem co robić?
dziekuje za odpowiedz
 
jesli nie miał sprawy w sadzie jeszcze zadnej to prawdopodobnie jest w As wiec zostaje wam kontakt z prokuratorem. najlepiej zadzwonić do aresztu i sie wszystkiego wypytac. podaj nazwisko osadzonego i imie jego ojca powidz kim jestes i niec sprawdza czy jestes wpisana na liste , kiedy sa widzenia tez ci pewno odpowiedzą , jesli bedzie w As to powiedza ze musi byc zgoda prokuratora. powodzenia
 
Ostatnia edycja:
z tego co sie orientuje to odwiesili mu zawiasy. Przyjechali po prostu i go zabrali. W poniedzialek pojade tam i sie dowiem wszystkiego. dziekuej za odpowiedz
 
zadzwoniłam tam ale niestety nic sie nie dowiedzialam. Mowili by dzwonić w dzien powszedni. Pozostało tylko czekac.
 
jesli odwiesili mu wyrok to znaczy ze jest w zk czyli teraz bedzie czekał na komisje która da mu podgrupe z założenia pewnie ma p1- ale jak lekki wyrok to moga dac p2 a to dla skazanego najlepsze rozwiazanie - niech sie stara o jakakolwiek prace i dobre sprawowanie niech na to bedzie mu " dobrze"( jesli to tak mozna nazwać ) dowiedz sie czy jestes wpisana na liste widzeń
 
niestety nie mogłam się z nim zobaczyć. :confused: tylko dwie osoby wiec wieksze prawo mieli jego rodzice....
dwa spotkania w miesiacu, wiec nastepnym razem ja ide.
A co z zdzwonieniem? orientujecie się?
dziekuje za odp
 
dzwonić zapewne bedzie mógł , tylko ,ze tam jest o tyle kiepsko ze moze dwa razy w tygodniu po 10 min. mi akurat przypada piatek i sobota ale nie wiem bardzo od czego to zalezy w jakie dni ma telefon. pozostaje ci czekać az sie odezwie... bardz cierpliwa, to miejsce uczy cierpliwości zarówno rodziny i samych skazanych.
 
Passat dziekuje za odpowiedz.
Ma zadzwonić w piatek. A w jakich godzinach moga dzwonic? chce byc przygotowana aby nie zmarnować szansy kontaktu...
Oby ich nauczyło cierpliwości i ogłady... i nic innego więcej..
pozdrawiam
 
Z wokandami jest ciężko i chyba ogulnie w Warszawie to jest mała lipa dla tego więksość przynajmniej z moich znajomych strała się o stawanie na wokande w Iławiei
 
Kinicia ma rację też mi mój to mówił,że nie ma zmiaru pisać o wokande na grochowie
 
witam,
orientujecie się może jak na grochowie wyglada sprawa z przepustkami? czy trzeba pracować by je dostć itp?
pozdr
 
Zgadzam sie z poprzedniczkami.. z Wokandami jak i przerwami w karze ZAWSZE jest blacha :/ Moj J siedzi 4 miechy juz na Grochowie.. staral sie o przerwe w karze.. akurat przyszlam do niego na widzenie i straznik mi powiedzial, ze jest na komisji i nie wie ile to potrwa wiec poslal mi aluzje, zebym poszla sobie do domu :] ale ja twardo czekalam ponad godzine na niego i dzieki temu zobaczylismy sie, bo z reguly jest tak, ze jak juz ktos stawia sie na komisje przepada mu widzenie :/ zapytalam straznika o co chodzi z ta komisja i powiedzial mi, ze "komisja jest w sprawie przerwy ktorej oczywiscie nie dostanie" same jego slowa mowia za siebie.. tak samo jest z wokandami.. bardzo, ale to bardzo rzadko na Grochowie mozna ja dostac :/ co do przepustek.. z tego co wiem to marne sa szanse :/ w ogole moj J powiedzial, ze Grochow to jeden wielki syf! i najlepiej uciekac stamtad (co tez moj juz uczynil.. czeka juz 3 tyg na transport do Włoclawka) maja smieszne regulaminy itd :/
 
mojego na szczęscie z dnia na dzien przetransportowali do Przytuł Starych. Mowi ze niebo za ziemia.:)
 
co do przpustek to jak ktoś pracuje to nie ma większego problemu muj znajomy robił tam i miał co 2 wekeend na 2 dni przpustki
 
moj partner zostal tam deportowany z uk ma wyrok 3lata z czego 7 mc odsiedziane,chcialam sie dowiedziec co teraz czy czeka tam na danie mu grupy?czy przeniosa go blisko miejsca zamieszkania?czy moge mu wyslac list?
 
Powrót
Góra