nitka1982
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 333
dokumenty dzieci ,np,akt urodzenia -o tym mowa w temacie
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
guest_user napisał:Ten zapis jest bardzo jednoznaczny, tak samo bardzo precyzyjna jest encyklopedyczna definicja "członka rodziny".
forg napisał:Zacytuj ten zapis, później podyskutujemy. Przy okazji przygotuj sobie definicję "innej osoby bliskiej". Bo ten zapis jest niejednoznaczny.
Akte napisał:Choć nie mówię, że nieraz na początku zdarza się i tak, że listy jeszcze nie ma jednak matkę czy siostrę jak to dobrze udowodnią wpuszczą, ale zasadą jest, że wszyscy muszą być na liście,
forg napisał:I zwróć uwagę, że napisałem, że ten zapis dotyczący wyrażania zgody jest NIEJEDNOZNACZNY (czyli budzący wątpliwości interpretacyjne). Ale nie mam chwilowo czasu i ochoty się zagłębiać w dyskusję. Nie ten temat i nie to miejsce![]()
guest_user napisał:Miej na uwadze także fakt, że - co do zasady - wszelkie budzące wątpliwości przepisy należy rozstrzygać na korzyść skazanego.
forg napisał:Ok, ulegam prośbie - pierwsza z wątpliwości: zapis ten można interpretować na dwa sposoby:
1. Widzenie z osobą: niebędącą członkiem rodziny lub inną osobą bliską, skazany może otrzymać za zezwoleniem dyrektora zakładu karnego.
2. Widzenie z osobą niebędącą: członkiem rodziny lub inną osobą bliską, skazany może otrzymać za zezwoleniem dyrektora zakładu karnego.
Zwracam uwagę na miejsce postawienia ":" - który przy interpretacji trzeba sobie dostawić. Bo w oryginale go nie ma.
A dalsze wątpliwości polegają na realizacji tego przepisu.
guest_user napisał:Jak dla mnie, oba zapisy mają identyczny sens bez względu na to, czy dwukropek postawisz przed "niebędącą" (czyt: która nie jest) czy za tym słowem.
Powinny co do zasady, ale skoro ktoś lubi co tydzień sprawdzać kim dana pani jest dla danego pana to niech sobie sprawdza i proszę odpowiedz mi na pytanie jak to działa w miejscu gdzie pracujesz/ pracowałeś? - Skąd wiecie kto jest kim gdy przychodzi na widzenie i nie ma go w żadnych papierach?forg napisał:No to muszą być na liście czy nie?
Nie wiem czy to jeszcze do mnie, ale ja do tego Forg się w ogóle nie odnosiłam, więc mi tego nie tłumacz, bo mi chodzi tylko o procedury, gdy już ktoś przychodzi na widzenie.forg napisał:I zwróć uwagę, że napisałem, że ten zapis dotyczący wyrażania zgody jest NIEJEDNOZNACZNY (czyli budzący wątpliwości interpretacyjne). Ale nie mam chwilowo czasu i ochoty się zagłębiać w dyskusję. Nie ten temat i nie to miejsce![]()
No to gdzieś widniejesz Ty i syn czy nie?Furia napisał:Akte szczerze mówiąc pierwsze słyszę,żeby żona lub dziecko musiało być wpisane na listę.
Ja nie jestem na ŻADNEJ liście,wchodzę na dowód za pierwszym razem zadano mi pytanie kim jestem dla osadzinego,powiedziałam,że żoną i już nigdy nie było tematu,mimo iż nie pokazałam aktu małżeństwa. a do karty skazanego dołączyłam kserokopię aktu urodzenia syna,który ma to samo nazwisko a i skazany jest wpisany jako ojciec dziecka.
I nigdzie tego nie odnotowali tylko zapamiętali to na przyszłych 100 widzeń i teraz jak przychodzisz to na wstępie wiedzą, że jesteś żoną tego i tego osadzonego? I tak samo pamiętają tysiąc innych kobiet, które przewijają się przez ten ZK?Blanka987 napisał:ja też nie musiałam być wpisana na listę, tylko sw zapytał się mnie kim jestem dla osadzonego.
forg napisał:??
No jak to identyczny sens?? W drugiej interpretacji zgody dyrektora nie wymaga widzenie z osobą bliską. A "osoba bliska" to termin niezdefiniowany. I z uwagi na słowo "inna" ja się skłaniam do interpretacji numer 2. I stąd wątpliwości.
Jeszcze coś Forg, bo może źle napisałam - nawet jeśli na początku nie ma jeszcze listy to ta matka czy córka na pewno widnieje w jakichś papierach, a Ty to piszesz tak jakby o osobie będącej członkiem rodziny nikt nie musiał nigdzie wiedzieć tylko przychodzi sobie ktoś tam, mówi, że jest matką, żoną, córką i wchodzi na widzenie.Akte napisał:Powinny co do zasady, ale skoro ktoś lubi co tydzień sprawdzać kim dana pani jest dla danego pana to niech sobie sprawdza i proszę odpowiedz mi na pytanie jak to działa w miejscu gdzie pracujesz/ pracowałeś? - Skąd wiecie kto jest kim gdy przychodzi na widzenie i nie ma go w żadnych papierach?
Akte napisał:I naprawdę co to za wymysł Forg, że niby są jednostki, w których to nigdzie nie ma nazwisk członków rodziny tylko przychodzi sobie ktoś tam i za każdym razem podaje, że jest żoną, matką, córką i wchodzi na słowo...
Tak Forg, ale ja nigdzie nie pisałam, że członek rodziny musi mieć zgodę dyrektora tylko, że na pewno gdzieś widnieje jako ten członek rodziny, a nie że wchodzi sobie... itd., żeby już nie pisać rozprawkiforg napisał:Mowa była o liście/karcie widzeń osadzonego.
(...)
Przepis jest prosty - członek rodziny wchodzi bez zgody dyrektora.