Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
malamiii Nie ma nic takiego o czym piszesz. Jak jest kara to jest kara, tak jak w tym przypadku widzenie przez plekse i niezależnie od tego, czy przyjedzie dziecko, matka, czy papież, kara nadal trwa, czyli widzenie jest przez plekse.Owszem masz racje, to nie jest sankcja, bo na sankcji widzenie przez plekse nie jest za kare, a w przypadku skazanego pleksa jest już kara. :)
 
guest_user napisał:
Może i jest to super rozwiązanie, ale ... Zakład Karny jest jednostką publiczną a wszystkie jednostki publiczne nie mogą sobie tak o, na dziko tworzyć nowe wykazy, kontrolki i inne dokumentacje. Każdy wykaz jest ściśle określony rozporządzeniem określonego resortu ministerialnego lub zarządzeniem organu nadrzędnego.
Ale że co?:) Przecież nikt tu nie mówi o tworzeniu przepisów niższego rzędu w niezgodzie z przepisami wyższego rzędu. Jak zwykle Guest odnosisz się do nie wiadomo czego...
P.S. Gdybyś nie zrozumiał mojego postu - w sytuacji, o której rozmawialiśmy niezgodny z ustawą byłby brak pozwolenia na widzenie z rodziną czy inną osobą bliską, a nie wpisanie tej osoby na listę. Normalnie szok jak Ty czytasz to, co się pisze...
 
Kurcze no szkoda bo ta kara również dotyka dziecko - które przecież nic nie zawiniło... Myślałam, że dziecku nie można ograniczyć bezpośredniego kontaktu z ojcem...
 
Akte To jak czyta to jeszcze nic, to jak odpowiada to dopiero jest apogeum ! :confused:

malamiii Ja też nic nie zawiniłam w przestępstwie tudzież sprawie mojego faceta, a jego odsiadka także mnie dotyka i co z tego ? NIC ! Godziłam się na czekanie, na bycie z takim facetem, to teraz mam różne idące z tego tytułu jakim jest bycie kryminalista różności. Świadomie widziały gały co brały, widziały, więc o co chodzi... No o nic !
Takie są koleje rzeczy... Przestępca siedzi, jego kobieta, dzieci, wnuczki, kochanki itd... na tym cierpią i to odczuwają. Nikt nikomu nie każe łamać prawo, być kryminalista, lądować w więzieniu.
Źle myślałaś, ciekawa jestem na jakiej podstawie tak myślałaś ? Kto to jest dziecko ? Że niby z tego powodu nie można mu ograniczać kontaktu z ojcem ? Poza tym... jedyną osoba, która ograniczyła dziecku kontakt z dzieckiem, jest tylko i wyłącznie jego ojciec. Bo to on coś zrobił, za co dostał karę. A no a przede wszystkim to kontakt ograniczony nie jest dla dziecka, bo to kara dla jego tatusia. I to on ma taka kare, która ma takie skutki, a nie inne, że ogranicza kontakt. I tak jak pisałam, koleje rzeczy... w tym przypadku i ograniczenie dla malucha. Zejdźmy na Ziemię ...
 
Ostatnia edycja:
malamiii napisał:
Myślałam, że dziecku nie można ograniczyć bezpośredniego kontaktu z ojcem...

No ograniczono - na czas wyroku pozbawienia wolności. Analogiczne rozumowanie - nie zamykamy ojców dzieci?
Dlaczego tatuś nie troszczy się o dziecko tylko "rozrabia" podczas pobytu za kratami??
 
Akte napisał:
Ale że co?:) Przecież nikt tu nie mówi o tworzeniu przepisów niższego rzędu w niezgodzie z przepisami wyższego rzędu. Jak zwykle Guest odnosisz się do nie wiadomo czego...

Jak najbardziej - sugerujesz wprost stworzenie jakiejś dzikiej dodatkowej listy osób (nośnika danych osobowych). Ja się pytam, na mocy jakiego rozporządzenia?
 
witam;) moj siedzi w zk w Pińczowie jak narazie niemam z nim kontaktu bo nie dzwoni do mnie chce jechac z synkiem na widzenie i jest taka mozliwosc abym zadzwoniła tam do zk i zapytała o połaczenie 2-och widzen w 1 czyli 2godziny??? pozatym chciałabym zrobic niespodzianke tak by niewiedział kiedy bede:) prosze o odpowiedz:)
 
cZoRnA napisał:
jest taka mozliwosc abym zadzwoniła tam do zk i zapytała o połaczenie 2-och widzen w 1 czyli 2godziny???

Oczywiście pomyślałaś, że skazany nie jest ubezwłasnowolnionym robotem i może nie mieć na to ochoty?? Może ma ochotę drugą godzinę przeznaczyć na widzenie z "koleżanką"?

cZoRnA napisał:
pozatym chciałabym zrobic niespodzianke tak by niewiedział kiedy bede:) prosze o odpowiedz:)

Obyś sobie nie zrobiła niespodzianki. Bo widzenia będą wykorzystane.
 
cZoRnA To zazwyczaj osadzony pisze prośbę do dyrektora o połączenie godzin. A jeżeli chodzi o niespodziankę, to lepiej nie ryzykować. Może nie dzwoni, bo nie ma karty?;)

Ja kiedyś zrobiłam mojemu niespodziankę- zaspany i pozacinany maszynką do golenia wyszedł na widzenie, bo śpieszył się, żebym długo nie musiała czekać :D
 
Ostatnia edycja:
szka-w sumie i może masz rację wole nie ryzykować z niespodzianka tym bardziej ze do Niego mam 400km i będę jechać z synkiem:D
 
Jakbyś miała pocałować klamkę, to lepiej się umówić na to widzenie ;)
 
noo tak ... nie chciałabym jechać z synkiem 300km po to by całować klamkę:razz::confused::razz:
 
cZoRnA napisał:
noo tak ... nie chciałabym jechać z synkiem 300km po to by całować klamkę:razz::confused::razz:

To dowiedz się bezpośrednio od skazanego (telefonicznie, korespondencyjnie...), w jaki dzień w danym zakładzie karnym są organizowane widzenia oraz czy aby już nie wykorzystał tego czasu w danym miesiącu.

Jeśli dodatkowo nie jesteś formalnie żoną skazanego, radziłbym upewnić się, czy posiadasz zgodę Dyrektora na widzenie ze skazanym (potocznie: czy jesteś wpisana na listę odwiedzających)
 
cZoRnA od kiedy Twój facet tam siedzi?
 
Ostatnia edycja:
napisz jeszcze z dwa posty o tym to wyjdzie na to,że masz tylko 100km ;)
Swoją drogą ja bym nie potrafiła męczyć dzieciaka taką podróżą...
 
no na listę odwiedzających jestem wpisana już od roku ale tam w Pińczowie byłam tylko raz bez Dziecka wiec nie mam pojęcia czy będę mogła wejść z Synem na widzenie:rolleyes:
 
szka ; siedzi tam od 18grudnia bo wcześniej siedział w Nowym Sączu
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra