Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
gromak napisał:
braku zgody dyrektora zk na 'połączenie widzeń'.

Fakt, jeśli pytanie tego aspektu akurat dotyczyło to oczywiście - widzenie trwa 60 minut. I potrzeba zgody dyrektora na połączenie widzeń.
 
Nie mogę,nie umiem znaleźć tej informacji tutaj.
Czy idąc na widzenie do skazanego można wejść z dwójką dzieci ? Czy musi być zgoda dyrektora na dodatkową osobę? (bo standardowo wiem,że na widzenie mogą wejść dwie osoby).
 
Furia Ilość dzieci (niepełnoletnich) nie podlega ograniczeniu

Standardowo to dwie dorosłe.

Art. 105a. kkw
 
Ostatnia edycja:
Czyli muszą mnie wpuścić,tak ?
Bo to będzie jedna dorosła i dwójka dzieci.
Czytałam gdzieś o tym ale zanim wybiorę się w podróż i zdecyduję się na czekanie w ogromnej przedświątecznej kolejce do okienka i zmuszę mojego pierworodnego do nudy to muszę być pewna,że nie zrobię tego tylko po to by odejść z kwitkiem :)

Pytanie numer dwa: o co chodzi z widzeniami rodzinnymi ? Podobno takie są w osobnym pomieszczeniu i są dłuższe.Jak to działa?
 
Furia Tak wpuszczą, oczywiście może być tak, że będą chcieli jakiś dokument potwierdzający i jesteście na liście.

Widzenia rodzinne hmm.. o te widzenie stara się twój facet. Są w osobnym pomieszczeniu niż sala widzenia normalnego. A ile trwa, to zależy tez od twojego faceta. Takie widzenia dostaje się w nagrodę. Może trwać godz. może trwać 2godz. To nie jest widzenie, które ma każdy skazany.

Btw. W waszym przypadku i tak macie 1godz. dodatkową na dzieci. Czyli te godz. które przysługują skazanemu na miesiąc, w zależności od podgrupy i 1godz. na dziecko/dzieci.

Tu masz o widzeniu bezdozorowym, czyli bez osoby dozorującej
http://forumprawne.org/wieziennictwo/529-widzenia-bezdozorowe-71.html#post1016142
 
No tak,tak o bezdozorowym wiem kochana :)
Ale podobno w okolicach świąt są jakieś takie rodzinne widzenia...

A jeśli dyrektor ZK W Opolu wydał zgodę na połączenie widzeń to czy w innym ZK a w tym samym miesiącu to obowiązuje czy od nowa trzeba pisać prośbę ?
 
No ta zgoda to była wyrażona do ZK Opole, a skoro jest gdzie indziej, no to raczej więcej niż pewne, że trzeba pisać. Co ma jeden ZK wspólnego z drugim. Tam się mogli przychylić do tej prośby, w tym nie muszą itd.

Słońce podobno to w 2012 ma być amnestia, a tak podobno to w 2010 miał być koniec świata... Podobno...
Nie wiem nic na temat tych widzeń rodzinnych w okolicach świąt. Ale nie widzę tego, skoro przykładowo w ZK załóżmy są np. 3 pokoje do "rodzinnego" a odwiedzających kilkanaście razy więcej, widzisz to ? Bo ja nie... Chyba, że tu chodzi o coś innego.
 
u mojego Ł w zk są świąteczne widzenia na podwórku przy stolikach ,dzieciaczki mogą pobiegać itd,ale opowiem jak to w praktyce w sobotę
 
czesc jestem tu nowa mój A jest w areszcie sledczym juz przeszło miesiac.mamy 6-letnia córke,była w domu jak go zabierali ale odbyło sie to po cichu i spokojnie.narazie jej wmówiłam ze tata wyjechał do pracy.nie wiem czy dobrze robie,czytajac Wasze posty mam mieszane uczucia.ja byłam na widzeniu przez plekse to jest poprostu koszmar nie wyobrazam sobie ze mogłabym zabrac tam córke zeby ogladała ukochanego tatusia w takim miejscu.pozdrawiam
 
Widzenia nie są tylko przez pleksę.Ja z dziećmi byłam na widzeniu i uważam,że dziecko powinno mieć kontakt z ojcem,szczególnie dla mnie bardzo ważne jest podtrzymanie więzi.
Nie potrafiłabym okłamywać swojego dziecka.Jednak jest to kwestia indywidualna.
 
moje dzieci chodza do taty ,nie wyobrażam sobie jakby mogli się nie widzieć:)
 
Ja również jestem zdania, że dziecko powinno mieć kontakt z ojcem. Jest kwestia wieku dziecka, na ile rozumie gdzie się tata znajduje. Myślę, że i dla ojca ważne jest takie widzenie. Jeśli dziecko jest na tyle duże (nie chodzi tylko o wiek) i rozumie sytuację (dzieci czasem rozumieją wiecej niż myślimy) to samo może podjąć decyzję czy chce pójść odwiedzić tatę.
 
Moim zdaniem to jest indywidualna sprawa każdej matki/rodziców. ;)
 
Forg a sądzisz,że np dwuletnie dziecko może się wypowiedzieć w tym temacie?
 
to nie jest tak ze ja okłamuje moja mała ja jej porostu nie powiedziałam całej prawdy,tata wyjechał i to się zgadza.nie chce jej narażać na taka traumę.może później gdy sytuacja sie zmieni gdy bedziemy wiedziec wiecej gdy uspokoja sie emocje moze jej powiem a moze wcale nie wiem bije sie z myslami codziennie i czytajac wasze posty czasem jestem na tak a czasem na nie.
 
czasem nie powiedzenie całej prawdy jest lepsze niż cała prawda.skora ja dorosła osoba nie potrafię się uporać z emocjami to jak wymagać tego od dziecka.może będzie inaczej jak już A będzie po wyroku .a narazie wciąż mam nadzieje ze to sie szybko skończy może juz 11.05 a może za 2 miesiące.gdyby jednak tak się nie stało wtedy się zastanowię jak jej to powiedzieć ale najpierw pogadam o tym z dobrym psychologiem żeby nie popełnić błędu którego być może nie da się naprawić
 
Ostatnia edycja:
Furia napisał:
Forg a sądzisz,że np dwuletnie dziecko może się wypowiedzieć w tym temacie?

Tu jest mowa akurat o sześcioletnim, okłamywanym dziecku. Nie dwuletnim.

casoio napisał:
czasem nie powiedzenie całej prawdy jest lepsze niz cała prawda.

Skąd wiesz?
Dzieci zwykle lepiej sobie radzą z takimi informacjami. Bo nie rozmyślają dniami i nocami.
Wolisz, by na podwórku albo w szkole inne dzieci ja brutalnie uświadomiły? "Twój tata jest mordercą bo siedzi w więzieniu". I jak to dziecku wytłumaczysz? "Mamusiu, raz już mnie okłamałaś, tata nie wyjechał, jest w więzieniu. Pewnie jest mordercą, skoro wszystkie dzieci tak mówią".
 
Ostatnia edycja:
Forg myślałam,że piszeszz ogólnie a nie do tego konkretnego przykładu.
6-letnie dziecko jest już na tyle duże,że zrozumie taką rzecz a i zrozumie przekazy ze środowiska,a dzieci są bardzo brutalne i bezpośrednie.Lepiej chyba wytłumaczyć dziecku dlaczego tata jest w więzieniu.Nie powinnaś okłamywać,bo kłamstwo ma krótkie nogi.A jak się dowie w ten sposób o którym pisał forg to dopiero będzie dla niego krzywda...
Matka dla dziecka jest bezgranicznie zaufaną osobą.Uszanuj to.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra