Widzenia z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a mnie nie wolno iść z dziećmi
pytałam- odmówiono...i nie wiadomo ile to potrwa
 
A to ciekawe.Kogo pytałaś i kto ci odmówił?
 
ale dlaczego?jak to umotywowano?czy nie i koniec?jak w podstawówce.... :o
 
tak, dokładnie oceanio

ale ostatnio na widzeniu była mała dwu- letnia dziewczynka
tak okropnie płakała za tatą, że nie wiem co dla nich lepsze...
to tak jak mówi magnatex..naprawdę nie wiem czy to nie przypadkiem niepotrzebne obciążanie psychiki dziecka. Tak naprawdę nie mamy gwarancji co zapadnie dziecku w pamięci.
Mówimy- to dla dzieci, bo kochaja tatę
ale czy nie lepiej zostawić mu godność, autorytet mówiąc, że tata jest zagarnicą?
Ja też chciałam iść..wydawało mi się, że dzieci tego potrzebują..no cóż godzina na widzeniu ojca im nie wróci a rozstanie sprawi ból
 
Gorzej jak przychodzi taki moment , kiedy dzieci dowiadują się od innych ,gdzie ich tatuś tak naprawdę jest.
 
tak..a ludzie są bardzo uczynni

śliczna biedroneczka..taka wiosenna
 
:lol: tak mi zapachniało ostanio wiosną i....wolnością( psyt , aby nie zapeszyć) :ooo: :lol:
 
Krokusy mi zakwitły, pachnie wiosną-a mnie się przypomniało(nie wiem skąd-chyba ze starego kabaretu: "zima mija , a ja niczyja" :(
 
Mnie z kolei wydaję się,że jak w każdej innej sprawie,tak i w tej-bardzo wiele zależy od nas,rodziców.Jeśli damy dziecku sygnał,że ojciec jest dobrym człowiekiem,ale popełnił błąd,ta cała sytuacja może być odebrana prawidłowo,bez zbędnej paniki i cierpienia
 
ja swojej coreczce codziennie powtarzam ze tatus ja bardzo kocha i bardzo za nia teskini chociaz ona ma dopiero 11 miesiecy i i tak jeszcze nic nie rozumie (na szczescie)
 
nasz młodszy synek nie umiał mówić,kiedy męża aresztowano.Teraz mówi TATUś,a ja wiem,że kiedy R to usłyszy(kiedy?),chociaż jest duży chłopak-zaszlocha się
 
moja malutka tylko gaworzy ale jak tylko dam ja tatusiowi do telefonu to on zaraz placze jak dziecko....tak bardzo jest mi go żal wtedy.normalnie serce mi peka.na jego miejscu chyba bym na glowe dostala.
 
Witam
Mąż przesłał mi odpowiedz prokuratora na Jego pismo o widzenia ze mną i dziećmi.Treść wygląda mniej więcej tak,że:
a)zezwolenie na widzenie ze mną wydane może być jedynie na mój wniosek,po uprzednim osobistym stawiennictwie w prokuraturze
b)z uwagi na fakt,iż jestem świadkiem nie jest możliwe wyrażenie zgody na widzenie ze mną
c)udzielenie zgody na widzenie z małoletnimi dziećmi będzie możliwe o ile o zgodę na widzenie w ich imieniu wystąpi osoba,pod której pieczą dzieci pozostają,a ponadto zostanie udzielona zgoda na widzenie także osobie pełnoletniej,pod której nadzorem małoletni udadzą się do AŚ.
Moje pytanie brzmią:
1)czy pkt b wyklucza już kategorycznie pkt a?
2)czy o zgodę na widzenie dla mojej matki w zw z pkt c,mam wystąpić pisemnie?
3)czy fakt,iż starszy syn nie jest przysposobiony przez partnera,utrudni otrzymanie dla Niego takowej zgody?
Dziękuję
 
Moim zdaniem(acz widzenia to nie jest moja mocna strona )
1.Tak
2.Tak.
3.Może, ale nie musi.

Co do 2 to dla pewności bym zrobił tak, żebyś Ty napisała swój wniosek i złożyła go równocześnie z wnioskiem mamy(tzn Twojej mamy)co do tego samego widzenia z dzieciakiem(wniosek mamy podpisany przez mamę, Twój przez Ciebie).

Ale poczekaj jeszcze troszkę, może sie do wieczora komuś urodzi w głowie coś mądrzejszego.
Pozdrawiam.
 
Oceanio
Witam cie ,na innych postach chwaliłam sie że dostałam widzenie dla dziecka.Ale przedstawie jak to sie odbyło w moim przypadku. W środe byłam u prokuratora w związku z odmową zeznań przeciwko najbliższej osobie,czyli mojego T(konkubent),niestety niema takiej możliwości abym pozbyła sie statusu swiadka i w dalszym cięgu niedostane widzenia,poprosiłam prokuratora czy mógłby jechac mój syn do ojczyma(też mam dziecko z pierwszego małżeństwa)prokurator zgodził się ,ale ponieważ jest małoletni(13lat) musi iść z osoba dorosłą,która ma zezwolenia na widzenia.Na drugi dzień poszłam z teściową do prokuratury ,ona złożyła prośbę o widzenie ja w imieniu mojego syna drugą prośbe i dostali widzenia razem.Widzenia było wczoraj,obydwoje są w niebowzięci,prawie 7m-cy sie niewidzieli>także tak to wyglądało w moim przypadku.Pozdrawiam
 
Jezu!Kobieto,jak Ty mi poprawiłaś humor!!!Już było dobrze,kiedy przeczytałam to pismo,bo można z niego wywnioskować,że chłopcy dostaną widzenie np z moją mamą,ale potrzebowałam jakiś wskazówek.Martwi mnie tylko jedno.Mieszkam 110 km od aresztu,teraz na dodatek doszły mo nowe obowiązki w pracy i nie mam pojęcia kiedy udałoby mi się pojechać do asesora.Uważacie,że mogę załatwić to listownie???
tomaszekttt :serce:
 
Oceanio do boju :) , że też ty tego wcześniej nie wytropiłaś :tuptup:
 
Z tego co wiem to widzenia załatwia się tylko osobiście,ale gdyby twoja mama załatwiała widzenie dla siebie to również by mogła dla chłopców.Jeżeli są w wieku szkolnym potrzebna jest legitymacja i przy załatwianiu widzenia jak i na widzenie.
 
Proszę zadzwonić do asesora, wyjaśnić swoją sytuację i zapytać, czy mozna też pisemnie-pocztowo.
Wg mnie można; i tak trzeba pisać pismo.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra